Bezpieczeństwo, Granice

Członkowie i sympatycy Rady Budowy Okrętów (RBO) zgromadzili się na jej - pierwszym w tym roku - Walnym Zebraniu, 9 marca 2013 r., w nowej siedzibie Biblioteki Głównej Akademii Marynarki Wojennej. Stwierdzając, że problem niewydolności systemu zakupów stanowi barierę rozwoju polskich Sil Zbrojnych, przedstawiono koncepcję utworzenia Agencji Uzbrojenia jako drogi do wyjścia z obecnego impasu w zakupach uzbrojenia i sprzętu, także dla Marynarki Wojennej.   

Pierwszą część zebrania poświęcono stanowi programów modernizacji Marynarki Wojennej RP w 2018 roku, gdy jej przyszłość znalazła się w zawieszeniu pomiędzy trzema koncepcjami. Panel, prowadzony przez zastępcę przewodniczącego zespołu - kmdra rez. prof. dr hab. Andrzeja Makowskiego, odbył się z udziałem także innych członków zespołu autorskiego Strategicznej Koncepcji Bezpieczeństwa Morskiego RP i miał być poświęcony głównie problematyce implementacji tego dokumentu.

Zebranie Rady rozpoczęto od konstatacji, że Marynarka Wojenna, w jubileuszowym roku swojego utworzenia, znalazła się na rozdrożu trzech zapatrywań czy też koncepcji rozwoju i pozyskiwania wyposażenia. Pierwsza to "SKBM" (Strategiczna Koncepcja Bezpieczeństwa Morskiego RP) postulująca aktywną i efektywną flotę, druga to tzw. "Koncepcja Kontynuacji" - osadzona bez doktrynalnego przełomu na pograniczu Układu Warszawskiego i NATO, zwieńczona obowiązującym ciągle programem modernizacyjnym (odrzucona dość jednoznacznie przez prelegentów ostatniego zebrania RBO), a trzecia to (także nie w pełni akceptowana w tym gremium) "Koncepcja Obronna RP" powstała w wyniku Strategicznego Przeglądu Obronnego, sprowadzająca MW do niewiele znaczącej roli straży wybrzeża, rozpatrywaną jedynie w kontekstach zagrożenia wojennego i połączonej narodowej operacji obronnej.

Każda z tych koncepcji w różny sposób postrzega i hierarchizuje obecne i przyszłe zagrożenia, wyzwania i szanse w obszarze polskiego bezpieczeństwa morskiego. Tym samym w rozmaity sposób formułuje rolę MW i przypisany jej zakres zadań - w konsekwencji określając różnorakie modele floty.

Te rozbieżności utrudniają wypracowanie dla MW uporządkowanego systemu założeń doktrynalnych dotyczących jej istoty, struktury organizacyjnej, sztuki operacyjnej czy problematyki modernizacyjnej. Taka sytuacja niebezpiecznie redukuje poziom bezpieczeństwa morskiego państwa.

Zdaniem organizatorów ostatniego Walnego Zebrania Rady Budowy Okrętów obecnie nastał czas, aby dla dobra MW te zróżnicowane koncepcje zespolić i wcielić w życie. Byłby to najlepszy prezent dla floty na jej jubileusz. Istnieją zapowiedzi podjęcia takich działań w najbliższym czasie. Chodzi tu głównie o utworzenie Agencji Uzbrojenia.

Prowadzący pierwszy panel zebrania kmdr prof. Makowski w ogóle nie uznaje, nie traktuje poważnie wspomnianej wcześniej "Koncepcji kontynuacji". Twierdzi natomiast, że z dwóch pozostałych powinna być wywiedziona koncepcja użycia Marynarki Wojennej, bo dotychczasowe mówią głównie o okrętach, a ogólna koncepcja działania i istota MW RP nie jest dostatecznie dobitnie wyartykułowana i sprecyzowana, choć przyznał, że istota sił morskich "wybrzmiała" SKBM.

Do głównych przyczyn opóźnień w modernizacji Sił Zbrojnych RP, w tym Marynarki Wojennej, zalicza się głównie rozproszenie instytucjonalne i wadliwe procedury wyboru sprzętu i zatwierdzania decyzji zakupowych, a także dublowanie funkcji, spory kompetencyjne, urzędniczą mentalność odsuwania decyzji (wraz z odpowiedzialnością za nie), etc.

Konieczność zmian w systemie zakupowym uzbrojenia i sprzętu wojskowego omówili kmdr. por. rez. dr inż. Bohdan Pac - moderator drugiego panelu zebrania oraz mecenas Filip Seredyński - członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP w sekcji Obronność i Bezpieczeństwo, radca prawny specjalizujący się w obsłudze prawnej przedsiębiorstw branży zbrojeniowej.

Przekonywali oni, że z kryzysu systemu zakupów uzbrojenia i sprzętu wojskowego nie da się wyjść na drodze ewolucyjnych zmian. Potrzebna jest radykalna zmiana obecnego, niewydolnego systemu. Zaczęła się ono już dokonywać, choć z natury rzeczy i z powodu wielu uwarunkowań nie może mieć charakteru radykalnego, szybkiego cięcia, a musi być dobrze przygotowana i wprowadzona w sposób przemyślany. To może po raz kolejny wpłynąć na przesunięcie w czasie oczekiwanej od dawna realizacji znajdujących się nadal w zawieszeniu programów budowy określonych typów okrętów dla Marynarki Wojennej.

Przypomnijmy, że nowy minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak poinformował niedługo po objęciu urzędu o planie utworzenia agencji zajmującej się prowadzeniem zakupów dla Wojska Polskiego. Ma to być Agencji Uzbrojenia. Jej utworzenie powinno przełożyć się na usprawnienie procesu modernizacji technicznej Sił Zbrojnych, bo bez niej obecne struktury MON właściwie nie są w stanie efektywnie realizować Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych.

Przecięcie obecnej sytuacji jest konieczne, ponieważ istniejący system wielokrotnie udowadniał, że jest nieefektywny i niewydolny, jednak - jak wskazywał przy innej okazji, występujący także podczas ostatniego Walnego Zgromadzenia Rady Budowy Okrętów Michał Jach, przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej (PiS) - przygotowania i rozpoczęcie efektywnego funkcjonowania nowej instytucji wymaga dłuższego czasu. "To nie jest zadanie na miesiąc, czy nawet na kwartał". Konieczne jest m.in. przyjęcie do pracy odpowiednich specjalistów, zapewnienie przeszkolenia kadr. Dlatego jeszcze przez pewien czas w resorcie obrony będą musiały funkcjonować istniejące struktury odpowiedzialne za realizację procesu pozyskiwania sprzętu wojskowego i uzbrojenia.

Co zrobić, by doraźnie - zanim powstanie Agencja Uzbrojenia - przyspieszyć realizację programów modernizacji floty Marynarki Wojennej na zebraniu RBO nie odpowiedziano. Po części dlatego, że mimo dość ożywionej dyskusji, w której nie brakowało chętnych do zabrania głosu, zebranie miało tym razem mocno ograniczone ramy czasowe, za sprawą uroczystości, która miała się odbyć po jego zakończeniu.

Rozpoczęte i zawieszone (z braku czasu) zostały także inne wątki, inicjowane przez głosy z sali. Np. Maksymilian Dura wyrażający zniecierpliwienie ciągłymi dyskusjami nad koncepcjami i brakiem decyzji w sprawie zamówień na okręty dla MW RP nazwał "skandalem", odzierającym Polskę jako partnera handlowego i uczestnika NATO z "wszelkiej wiarygodności", niedawno zaistniałą sytuację, w której, po wstępnym wskazaniu trzech oferentów i obietnicy, że na początku bieżącego roku wybranie zostanie ostatecznie spośród nich dostawca okrętów podwodnych (program "Orka"), Ministerstwo Obrony Narodowej "zawiesiło" dotychczasową procedurę i zapowiedziało, że od nowa będą precyzowane wymogi wobec tych okrętów, wraz z ich wagami i procedury wyboru dostawcy.

Podczas ostatniego zebrania RBO nie udało się zrealizować zakładanego przez organizatorów zadania "ustalenia istoty MW, która decyduje o wszystkich innych obszarach z flotą związanych, także tych dotyczących jej modernizacji".

Nie u wszystkich znalazła zrozumienie teza przedstawiona w pierwszej części zebrania - o konieczności dyskusji o koncepcji i istocie Marynarki Wojennej RP. Z sali pojawiały się m.in. głosy: "dość dyskusji o koncepcjach, pora wreszcie zamawiać i budować okręty".

Wróćmy jednak do Agencji Uzbrojenia, której kluczowe założenia struktury i funkcjonowania przedstawili komandor Bohdan Pac i mecenas Filip Seredyński.

Obecnie jest bardzo wiele komórek i ośrodków decyzyjnych (choć może należałoby je nazwać niedecyzyjnymi), odpowiedzialnych za proces pozyskiwania uzbrojenia. Istnieje pomiędzy nimi zagmatwana sieć, niejednokrotnie dublowanych, wzajemnych połączeń i dróg (procedur) opiniowania, zatwierdzania i decyzyjnych.

Wymowną ilustracją tej sytuacji był pokazany w prezentacji Bohdana Paca slajd, na podstawie którego wykonaliśmy zamieszczoną pod tekstem grafikę pokazującą rozproszenie instytucjonalne obecnego systemu zakupów uzbrojenia i sprzętu wojskowego.

Te liczne komórki powinny być zintegrowane w jednej instytucji. Powołanie Agencji Uzbrojenia powinno spowodować usprawnienie i przyspieszenie modernizacji, ale też uzyskanie optymalnych rozwiązań dla Sił Zbrojnych.

Kompetencje mają być scentralizowane w ramach jednego podmiotu umocowanego przy prezesie Rady Ministrów lub ministrze obrony narodowej. Agencja Uzbrojenia powinna być utworzona na podstawie odrębnej ustawy. Bazowałaby na potencjale Inspektoratu Uzbrojenia, który już stanowi poważny rezerwuar specjalistów w różnych obszarach technologii zbrojeniowych. Zapewniłoby to również ciągłość obecnie toczących się procedur zakupu uzbrojenia. Agencja przejęłaby również kompetencje innych podmiotów zaangażowanych w proces nabywania uzbrojenia i jego eksploatacji.

Agencja ma mieć silną pozycję strukturalną w administracji rządowej. Dyrektor Agencji Uzbrojenia powinien albo być pierwszym zastępcą ministra obrony narodowej i przejąć kompetencje sekretarza stanu w MON ds. uzbrojenia i modernizacji albo podlegać bezpośrednio prezesowi Rady Ministrów. Dyrektor byłby zobowiązany do składania corocznych sprawozdań z prac podległej mu jednostki. W Agencji, obok dyrektora, zostałaby powołana Rada Naukowo-Przemysłowa grupująca przedstawicieli rządu, Prezydenta RP, managerów i związków zawodowych, która wspomagałaby na bieżąco poczynania kierownictwa.

Konieczne byłoby zabezpieczenie środków na wynagrodzenia o stawkach rynkowych. Agencja miałby zapewniony budżet na pensje, który odzwierciedlałby sytuację na rynku pracy premiującą atrakcyjnymi zarobkami specjalistów o wysokich kompetencjach w dziedzinie systemów uzbrojenia. Ich wysokość mogłaby zostać powiązana ze średnim wynagrodzeniem w sektorze przedsiębiorstw ogłaszanym przez GUS.

Struktura organizacyjna Agencji miałaby zapewniać wydajność procesów decyzyjnych. Nowa Agencja powinna zostać zbudowana na bazie Inspektoratu Uzbrojenia. W strukturze organizacyjnej Agencji warto powołać dodatkowe departamenty (np. współpracy z Siłami Zbrojnymi, badań obronnych, wsparcia Sił Zbrojnych) oraz zespoły projektowe o szerokich uprawnieniach prowadzące programy od fazy identyfikacji potrzeb operacyjnych Sił Zbrojnych, do momentu wycofania i utylizacji danego systemu uzbrojenia. Agencja zostałaby powołana wraz z przyjęciem ustawy o ustanawianiu przemysłowego potencjału obronnego w ramach programów zbrojeniowych oraz ustawy o zamówieniach obronnych.

Zarówno od głównych prelegentów i panelistów, jak i wśród głosów z sali, padło podczas ostatniego Walnego Zebrania Rady Budowy Okrętów wiele ciekawych, choć czasem także kontrowersyjnych opinii, tez czy twierdzeń, z których niemal wszystkie mogą stanowić zaczyn oddzielnej, obszernej dyskusji. Nie zajmując wobec nich stanowiska, przytaczamy niektóre (są wśród nich także niepokojące konstatacje, nie napawające optymizmem co do realizacji programu modernizacji floty w przewidywalnej przyszłości):

- W żadnym kraju poza Polską nie podnosi się pytania czy marynarka wojenna jest potrzebna.
- W Polsce doktryna wojny morskiej jest podporządkowana wojnie lądowej. Brak jest praktycznie doktryny wojny morskiej.
- Chodzi o to, żeby marynarka wojenna była uciążliwa dla przeciwnika, a nie, by go pokonała; geografia i technologia (m.in. rozpoznanie) decyduje o charakterze wojny morskiej na Bałtyku - podkreślał dyskutant kwestionujący potrzebę wyposażenia MW RP w uderzeniowe okręty podwodne.
- Zamawia się i buduje obecnie nie to, co jest najbardziej potrzebne Marynarce Wojennej, a to, co w ogóle są w stanie na obecnym etapie zbudować polskie stocznie i co utrzymuje PGZ.
- Minie co najmniej 10 lub 15 lat, zanim z na dobre ruszymy z sensownym programem modernizacji kluczowych komponentów floty Marynarki Wojennej RP.
- W polskiej armii, także w Marynarce Wojennej, mamy tylko wysepki nowoczesności.
- Czas na dyskusje (także o koncepcjach) się skończył - czas na decyzje.
- Nie należy za wszelką cenę dążyć do tego, żeby wszystkie typy okrętów dla MW RP powstawały w polskich stoczniach. Niektórych, np. okrętów podwodnych, nie są one w stanie efektywnie i bez ponoszenia przez państwo nadmiernych, niepotrzebnych kosztów, budować. Wybory dotyczące zakupów uzbrojenia i sprzętu wojskowego to z jednej strony realizowanie interesów państwa i jego polityki przemysłowej, ale z drugiej - także narzędzie cementowania sojuszy.
- Przed Marynarką Wojenną, mimo deklaracji państwa polskiego o stopniowym zwiększaniu nakładów na modernizację i wzmocnienie Sił Zbrojnych (i tak procentowo wysokich w odniesieniu do PKB w porównaniu do większości europejskich sojuszników z NATO) stoją dylematy finansowe - jeżeli zakupimy trzy okręty podwodne z programu "Orka", to nie zostanie środków na nic innego dla Marynarki Wojennej.

Występujący pod koniec spotkania Michał Jach, przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej, podkreślił, że marynarka wojenna jest najbardziej kapitałochłonnym rodzajem sił zbrojnych i wszyscy, nie tylko w Polsce, narzekają na niedobory środków oraz na przedłużające się lub zawieszane albo odkładane do szuflad programy inwestycyjne. Wspominał o mitach dotyczących tego, jak dobrze żyje się marynarkom wojennym w krajach zachodnich.

Poseł Jach zapewnił także, że obecne kierownictwo MON prowadzi prace (także poza utworzeniem Agencji Uzbrojenia), mające sprawić, że Marynarka Wojenna będzie się przekształcać "na miarę ambicji i potrzeb", ale stwierdził, że za wcześnie publicznie mówić o tych działaniach.

Odnosząc się po części do koncepcji działania i istoty Marynarki Wojennej, Michał Jach bardzo mocno podkreślił jej rolę w dyplomacji. Stwierdził, że misja fregaty rakietowej ORP Generał Tadeusz Kościuszko na Morzu Śródziemnym przed szczytem NATO w Warszawie robiła większe wrażenie i stanowiła silniejszy "argument polityczny" w dyskusjach z sojusznikami na temat m.in. wzmocnienia wschodniej flanki NATO niż polski udział w misjach w Afganistanie i Iraku.

Poseł Jach podkreślił także, że osiągnięciem ostatnich lat jest to, że w wielkiej mierze za sprawą Rady Budowy Okrętów, przeniesiono debatę o marynarce wojennej do Warszawy. Wprowadzenie tematyki MW RP na warszawskie salony polityczne, to sukces Rady.

Kolejne walne zebranie Rady, pierwsze w tym roku, w którym obchodzimy setną rocznicę utworzenia Marynarki Wojennej RP, przypadło w terminie nieodległym od piątej rocznicy powołania - w dniu 30 listopada 2012 r. - Rady Budowy Okrętów oraz jej pierwszego zebrania ogólnego, przeprowadzonego w dniu 19 kwietnia 2013 r.
Mimo młodego wieku, działalność Rady zdążyła się już wpisać w dzieje MW, głównie dzięki udziałowi przedstawicieli RBO w pracach przeprowadzonych w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego nad opracowaniem "Strategicznej Koncepcji Bezpieczeństwa Morskiego RP" (SKBM).

Po zakończeniu Walnego Zebrania RBO, odbyła się uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej poświęconej dowódcy i organizatorowi szkolnictwa morskiego kadm. Adamowi Mohuczemu.

PBS

Rozproszenie kompetencji w sprawach zakupów dla Sił Zbrojnych

Komentarze   

+2 Jest dobrze.
Perspektywa rozwoju i istnienia MW w RP jest zbieżna z perspektywą ...analogowej tv i radionawigacji :-)
Również, cieszy działanie/powstawanie RBO/Agencji na wzór budowy ORP Gawron/Ślązak :-)
JEST DOBRZE!
12 marzec 2018 : 11:48 x Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Morze nasze morze
"Albo lepiej z honorem lec..."
12 marzec 2018 : 20:00 Szyderca Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 gadające głowy
RBO powinna zacząć od początku - od lobbowania za zmianą przepisów!!! Urzędnicy mają w d.... jaki okręt, czy inny sprzęt mamy kupić i czy go kupimy. Oni muszą przestrzegać przepisów, które skonstruował jakiś inny d...k z kosmosu (w reszcie UE takie nie obowiązują!!!) Inspektorat Uzbrojenia należy rozgonić na 4 wiatry ale bez zmiany przepisów żadna agencja nic nie zmieni. Kilkuletni przetarg na śmigłowce jest obecnie de facto powtarzany choć de iure jest to nowy przetarg (zatem znowu potrwa kilka lat) - pamiętajmy - kupujemy gotowe produkty z półki!!!! Przez tyle lat można było nauczyć się nazwy każdej śrubki we wszystkich śmigłach ale u nas... znowu mityczna faza analityczno - koncepcyjna...
A morze to potęga i szansa dla każdego kraju. Panowie Lechici zacznijcie coś robić a nie tylko stosować kretyńskie procedury. W przeciwnym razie przyjdzie nam znowu "lec z honorem" choć tym razem o honor może być trudniej....
23 marzec 2018 : 07:27 XII Wojewodów Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś