Bezpieczeństwo, Granice

Jest szansa, że patrolowiec ORP Ślązak wejdzie do służby w Marynarce Wojennej w 2018 roku - poinformował w czwartek wiceszef MON Bartosz Kownacki. Dodał, że celem resortu jest, by polski przemysł stoczniowy w jak największym stopniu uczestniczył w budowie okrętów dla wojska.

Poseł Andrzej Gawron (PiS) pytał w czwartek w Sejmie wiceszefa MON o plany rozwoju Marynarki Wojennej w oparciu o rodzimy przemysł.

Kownacki ocenił, że szczególnie ważny pod tym względem jest przemysł stoczniowy. Dodał, że przez wiele lat ta gałąź gospodarki była zaniedbywana. "Podjęliśmy działania, żeby odbudować polski przemysł stoczniowy, również w oparciu o możliwości w zakresie produkcji na potrzeby wojskowej" - zapewnił wiceminister.

Przypomniał, że we wrześniu tego roku Polska Grupa Zbrojeniowa podpisała umowę warunkową na zakup, będącej w upadłości likwidacyjnej, stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni. "Chcemy w oparciu o tę stocznię budować polski potencjał" - oświadczył.

Według wiceszefa MON "jest szansa" by budowany od 16 lat patrolowiec Ślązak w przyszłym roku wszedł do służby w Marynarce Wojennej. Przekazał, że w planach resortu "na najbliższe miesiące i lata" jest też zakup kolejnych niszczycieli min "Kormoran", a także okrętów ratowniczych. "To są dwa okręty, które chcemy, żeby zrealizowały polskie stocznie" - podkreślił.

W ocenie Kownackiego, "poważnym wyzwaniem" jest też produkcja okrętów podwodnych. Jak dodał celem resortu obrony jest to, by przy wykorzystaniu potencjału polskiego przemysłu stoczniowego, "budować od 3-4 okrętów podwodnych wyposażonych w pociski manewrujące w terminie 5-7 lat". "Jest to najtrudniejsza konstrukcja, więc samodzielnie ich w polskich stoczniach nie wybudujemy, ale możemy zrobić wszystko, żeby z tak dużego kontraktu jak najwięcej środków trafiło do polskich stoczni" - przekonywał wiceminister.

Jak zaznaczył, oprócz stoczni państwowych, w budowę okrętów dla wojska mógłby też włączyć się przemysł prywatny.

Zdaniem Kownackiego, bez zamówień z armii, skuteczna restrukturyzacja i konsolidacja przemysłu stoczniowego byłaby znacznie utrudniona. "Dlatego jest szereg działań, które podejmuje MON. Mówię chociażby o zamówieniach na remonty, które w ostatnich dwóch latach wyniosły około 800 mln złotych, z czego 600 mln to były wydatki skierowane do stoczni państwowych" - przekazał wiceszef MON.

Jak mówił, proces odbudowy tej gałęzi gospodarki oraz modernizacja Marynarki Wojennej może potrwać wiele lat.

Patrolowiec Ślązak, to okręt budowany od 2001 r., pierwotnie jako wielozadaniowa korweta typu Gawron. W lutym 2013 r. rząd, ze względu na cięcia budżetowe, zdecydował się przerwać program budowy korwety. Po rozmowach z Marynarką Wojenną i przemysłem stoczniowym, postanowiono, że jednostka, której kadłub był gotowy, zostanie dokończona, ale w mniej zaawansowanej i tańszej wersji - jako patrolowiec.

Wodowanie okrętu patrolowego ORP Ślązak miało miejsce w lipcu 2015 r. Ówczesny minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak informował w czasie uroczystości, że jednostka wymaga jeszcze wyposażenia, konieczne jest też szkolenie załogi i - zgodnie z harmonogramem prac - okręt powinien "wejść do służby" pod koniec 2016 r.

ORP Ślązakma nieco ponad 95 m długości. Silniki, w które został wyposażony, pozwolą mu osiągać prędkość powyżej 30 węzłów. Zgodnie z założeniami, jednostka ma zostać wyposażona m.in. w armatę morską OTO Melara, dwie armaty Marlin-WS i cztery wyrzutnie pocisków rakietowych Grom, tak, by - poza patrolowaniem, mogła służyć m.in. zwalczaniu celów nawodnych i powietrznych.

Stocznia Marynarki Wojennej S.A., gdzie budowany jest okręt, od 2011 r. pozostaje w upadłości likwidacyjnej. Pod koniec ubiegłego roku przeprowadzający postępowanie upadłościowe syndyk wystawił majątek stoczni na przetarg. Cena wywoławcza sprzedaży wynosiła 224 mln 909 tys. zł netto. Jedynym oferentem, jaki zgłosił chęć kupna gdyńskiej stoczni – po cenie wywoławczej, była spółka Polska Grupa Zbrojeniowa Stocznia Wojenna. Pod koniec maja b.r. strony podpisały w tej sprawie umowę przedwstępną, a we wrześniu br. – umowę warunkową.

autor: Maciej Zubel

zub/ par/

Komentarze   

-1 I co jeszcze?
Ta... Okręty podwodne z pociskami manewrujacymi... Nie możemy zrobić zwykłego przetargu na śmigłowce a Wy piszecie o pociskami manewrujacymi... Chyba że mają manewrowanie między pomysłami Macierewicza pt. "jak jeszcze osłabić armię polską"...albo "jak dobrze zrobić Putinowi na odległość..."
07 grudzień 2017 : 19:10 Nimrod Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+12 Jak dobić naszą MW
Zlecić cokolwiek SMW. Tam teraz wszystko robią 2 razy drożej niż w Remontowej w Gdansku, a za to ze 2 razy mniej i marnej jakosci. Jednym słowem doją ile wlezie, nie robiąc nic. Kto był i widział ten wie, że ze SMW nie ma współpracy, a jedynie jest się dojonym przez nich. Sprzedać, zrównać i postawić biurowce.
07 grudzień 2017 : 21:09 Wydojony Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś

Źródło: