|
|
Kryzys do remontuOpublikowano: 8 lutego, 2010 | Kryzys, który mocno uderzył w armatorów, odczuła także Szczecińska Stocznia Remontowa "Gryfia". W zeszłym roku wyremontowała ona prawie jedną czwartą statków mniej niż w 2008 r. Pomimo tego spadku zakładowi udało się wypracować niewielki zysk.
Zeszły rok przebiegał pod znakiem kryzysu w całej branży morskiej.
W trudnej sytuacji znaleźli się armatorzy, którym na skutek osłabienia światowej koniunktury ubyło ładunków i przychodów. Wielu z nich zrezygnowało lub ograniczyło zamawianie nowych statków, co się odbiło na sytuacji stoczni budowlanych. Z powodu braku funduszy właściciele statków zaczęli też ograniczać do minimum ich remonty i przebudowy. To z kolei boleśnie dotknęło stocznie remontowe, które odczuły silny spadek obrotów.
Przykładem tego może być Szczecińska Stocznia Remontowa "Gryfia", która niedawno podsumowała swoje zeszłoroczne wyniki. W jej przypadku decydujące się okazało pogorszenie sytuacji zagranicznych armatorów, dla których wykonuje ona aż 95 proc. usług. Z tego powodu w zeszłym roku zakład wyremontował 173 jednostki, czyli o 40 mniej niż w 2008 r. (ponad 23 proc. spadku). Na prace do stoczni wpływały przede wszystkim drobnicowce (60), masowce (20), tankowce (18) oraz chłodnicowce i statki typu ro-ro. Pochodziły one przede wszystkim z basenu Morza Bałtyckiego i Morza Północnego, ale remontowane były również statki z rejonu Morza Śródziemnego. Podobnie jak w poprzednich latach głównymi klientami stoczni byli armatorzy z Norwegii, Niemiec, Danii, Rosji, Cypru i Polski. Stocznia musiała jednak mocno konkurować o ich zlecenia z innymi polskimi i zagranicznymi remontówkami, którym również dokuczał w zeszłym roku brak wystarczającej liczby zleceń.
Pomimo tych problemów stoczni udało się wypracować ponad 200 mln zł przychodu i zysk netto na poziomie 1,5 mln zł.
- Gryfia zamknęła 2009 rok z zyskiem, choć trzeba przyznać, że nie było to łatwe - mówi Edward Stachoń, prezes Szczecińskiej Stoczni Remontowej. -Uzyskanie kolejnego dodatniego wyniku w naszej działalności jest rezultatem wprowadzanych od wielu lat zmian przystosowujących ją do realiów rynkowych i jest wynikiem wysiłku wszystkich pracowników. Potwierdza to tezę, że przemysł stoczniowy w regionie ma przyszłość i radzi sobie całkiem dobrze, mimo bardzo trudnej sytuacji w tym sektorze.
Poza remontami "Gryfia" w niewielkim zakresie zajmuje się też budowaniem nowych jednostek. W maju zeszłego roku, tuż przed zamknięciem Stoczni Szczecińskiej Nowej, odebrała w niej dwa kadłuby jednostek patrolowych dla Norweskiej Służby Ochrony. Zakład buduje je w ramach trzyletniego kontraktu. Prace mają zostać zakończone w drugim kwartale tego roku. Podczas chrztu, który się odbędzie w Norwegii, statki otrzymają imiona legendarnych norweskich władców: Olav Tryggvason i Magnus Lagabote.
W październiku ub.r. "Gryfia" wygrała przetarg na dokończenie kontenerowca, którego budowę rozpoczęła Stocznia Szczecińska Nowa. Jednostka ma 220 metrów długości i 42 tys. ton nośności. Została porzucona przez zamawiającego, a następnie przewłaszczona przez Agencję Rozwoju Przemysłu. Obecnie właścicielem statku jest utworzona przez ARP spółka "Aranda", z którą "Gryfia" podpisała 9 listopada umowę. Początkowo rozważała przebudowę statku na masowiec, gdyż sektor morskich przewozów kontenerowych został najsilniej dotknięty przez kryzys. Ostatecznie jednak zapadła decyzja o tym, że jednostka zostanie dokończona jako kontenerowiec. Planowany termin jego zdania to czwarty kwartał tego roku, ale w dalszym ciągu nie wiadomo, jak będzie wyglądała kwestia finansowania prac. Spółka "Aranda" wciąż bowiem nie może zakończyć negocjacji z bankami w sprawie kredytowania przedsięwzięcia.
Niestety, perspektywy na ten rok dla całej branży remontowej i samej "Gryfii" nie wyglądają lepiej niż w 2009 r.
- Ten rok dla stoczni może być jeszcze trudniejszy od zakończonego, gdyż nie widać oznak końca trwającego kryzysu, a wręcz przeciwnie, można zaobserwować dalsze się jego pogłębianie. Stocznia będzie się starała na bieżąco minimalizować jego skutki i radzić sobie w taki sposób, jak to robiła dotychczas - twierdzi Agnieszka Duszyńska, rzecznik prasowy SSR "Gryfia".
Na początku roku większościowym udziałowcem stoczni stała się ARP Według oficjalnych zapewnień, zmiana właściciela ma pomóc zakładowi w przeprowadzeniu planowanej prywatyzacji. Wśród części załogi wywołała ona jednak obawy przed powtórką nieskutecznych działań ARP, której nie udało się doprowadzić do sprzedaży i odtworzenia produkcji w stoczniach budowlanych w Szczecinie i Gdyni.
(mak) | źródło:  | 
|
|
ZWIĄZKOWCY ZE SZCZECINA -ORGAN ...
ZWIĄZKOWCY ZE SZCZECINA -ORGANIZOWAĆ MANIFESTACJĘ POPARCIA DLA SSPH!NA CO CZEKACIE -MACIE LEPSZE POMYSŁY?!!!!!!!!!!!!!!
|
| 08.02.2010 12:10 ~
monter
|
|
|
Wpełni
popieram oddać SSPH właściecielom teraz powinni się wykazać SOLIDARNOSC na co ich stać .Pozdrawiam.
|
| 08.02.2010 12:54 ~
ssn
|
|
|
!!!!
Panowie związkowcy wzywają ludzi w celu odświeżenia danych osobowych i przy okazji zapłacenia składki za 3 miesiące z góry,na moje pytanie jak tam sytuacja ze stocznią odpowiedzieli mi ze na wiosne coś sobie znajdziecie chodziło o prace wię o czym tu mowa kasa im się kończy potrzebują zkładek bezrobotnych!!!!!!!
|
| 08.02.2010 14:07 ~
adoss1
|
|
|
KIEDY MANIFA???
PIOTROWSKI WRÓĆ!
NADAJ Z POWROTEM GODNOŚĆ TEMU MIASTU!
CHCEMY STOCZNI!
|
| 08.02.2010 14:45 ~
krochmes
|
|
|
Coś tutaj nie gra. Zgodnie z p ...
Coś tutaj nie gra. Zgodnie z przepisami klasyfikacyjnymi okresowość remontów klasowych i pośrednich nie zależy od sytuacji gospodarczej. I nikt tego nie obejdzie. Oczywiście może zmniejszyć się zakres remontów i ilość różnych przbudów (które stanowią około 5% - obciążenia stoczni). Po prostu całą resztę remontów armatorzy przeprowadzają w tzw " krzakach" do stoczni remontowych wchodząc tylko na dok. W krzakach jest szybcij i taniej.
|
| 08.02.2010 16:26 ~
ja
|
|
|
Prezes [ 1 ]
Prezes Stoczni Szczecińskiej poszukiwany
http:/ .../www.radi o.szczecin.pl/index.php?idp=0
|
| 08.02.2010 21:32 ~
SSN
|
|
|
re: Prezes
oczywiście w linku wykasować spację
|
| 08.02.2010 21:33 ~
|
|
|
Kontenerowiec na masowiec?
Nieźle się znają w ARP i firmach kooperujacych w temacie dokończenia kontenerowaca. Po tym, że wogóle ktoś rozważał totalną bzdurę, czyli przebudowę kontenerowca na masowiec widać, że to kompletna niekompetencja. Dopóki Warszawka bedzie rządzić przemysłem stoczniowym-właściwie jego pozostałościami-to lepiej nie będzie. To samo zresztą dotyczy polskich aramtorów będących spółkami skarbu państwa..Żenada!
|
| 09.02.2010 22:06 ~
Gdańszczanin
|
|
|
| |