Żegluga
Według Wolnego, w uregulowaniach prawno-technicznych brakuje ustalenia linii podstawowej morza terytorialnego i związanej z nią morskiej granicy naszego państwa. Brakuje też podziału administracyjnego morza terytorialnego na poszczególne województwa. Brak także jednolitej z częścią lądową kraju dokumentacji geodezyjnej i map.

     Geodeta przypomina, że morze terytorialne to integralna część każdego morskiego kraju. Rozciąga się ono pasem szerokości 12 mil morskich, czyli 22 224 metrów od linii podstawowej. Problem staje się istotny w czasach, gdy coraz bardziej liczą się podwodne bogactwa naturalne a do przesyłu gazu buduje się rurociągi po dnie Bałtyku. Ustawowa granica jest też potrzebna, aby nie powtórzyły się podobne nieporozumienia jak konflikt z Niemcami o tor wodny do Szczecina i Świnoujścia.

     Podstawą jest linia

     Aby jednak wyznaczyć granicę morską (wód terytorialnych) trzeba najpierw wiedzieć gdzie przebiega tzw. linia podstawowa. Została ona zdefiniowana w Ustawie o obszarach morskich RP i administracji morsk

     Okazuje się, że tak naprawdę nie wiemy, gdzie co do metra powinna być granica morska państwa, bo poziom wody przy brzegu jest zmienny, więc i ta teoretyczna linia podstawowa się zmienia.

     - Linia podstawowa to linia niefizycznego brzegu morza, to twór matematyczny. Powinna być wyznaczona w oparciu o dwie zasady - tłumaczy Bolesław Wolny. - Pierwsza zasada mówi, że powinna ona przebiegać po linii najniższego poziomu wód morskich. Takie stany morza bywają rzadkie, jednak na przykład 15 października 1967 roku w Świnoujściu zanotowano 1,42 metra poniżej średniego poziomu morza, więc w przypadku tego miasta byłoby to około 100 metrów dodatkowego terenu.

     Krótko mówiąc, gdyby linię podstawową wyznaczono na podstawie punktów z tamtego roku to granica morska byłaby bardziej wysunięta w morze.

    Morze do wewnątrz

     Zasada druga mówi, że linia podstawowa może być wyznaczona w formie odcinków łączących najbardziej wysunięte w morze cyple lądu. W takiej sytuacji na przykład Zatoka Koszalińska znalazłaby się po południowo-wschodniej stronie odcinka i byłaby zaliczona i oznaczona jako morskie wody wewnętrzne Polski, tak jak to jest w przypadku Zalewu Szczecińskiego. Zatoka ta powinna więc znajdować się wewnątrz województwa zachodniopomorskiego, a nie jak to jest obecnie, stanowić część morza terytorialnego.

    - Tak postąpili Niemcy wzdłuż całego wybrzeża Uznamu i Rugii. Tam linie podstawowe są właśnie wyznaczone odcinkami prostymi łączącymi wysunięte punkty linii brzegowej (fizycznej) - mówi szczeciński geodeta.
W Polsce próbowano wyznaczyć linię podstawową - podstawę do określenia (co do metra) granicy morskiej państwa. Skończyło się jednak tylko na Zatoce Gdańskiej. Ale akwen ten stał się przynajmniej morskimi wodami wewnętrznymi RP.

     - Biuro Hydrograficzne Marynarki Wojennej w Gdyni wykonało prace techniczne, tzn. przy pomocy sondaży wyznaczyło na całym wybrzeżu kilkaset punktów, określających linię najniższego poziomu Bałtyku. Natomiast kwestią polityczną - bo chodzi o granicę państwa - jest już, aby z tych materiałów wyciągnięto wnioski. Bo linia podstawowa powinna być ustalona i zapisana ustawowo - ocenia B. Wolny.

    Resort uspokaja

   - Ta sprawa łączy się z finansami, gdyż usługi geodezyjne są niestety szalenie kosztowne. Przygotowujemy się jednak do tego zadania szykując środki w przyszłorocznym budżecie. Wtedy dopiero rozpiszemy przetarg i zwycięska firma geodezyjna zabierze się do pracy - zapewnił nas niedawno Józef Gawłowicz, dyrektor Urzędu Morskiego w Szczecinie.

    Marian Szołucha, rzecznik prasowy ministra gospodarki morskiej Rafała Wiecheckiego obiecuje zaś: - Obecnie prowadzone są prace nad jednoznacznym wyznaczeniem linii podstawowej w postaci współrzędnych geograficznych na całym polskim obszarze morskim. Zagadnienie to wymaga jednak wcześniejszego rozwiązania wielu problemów szczegółowych przy których to działaniach Ministerstwo Gospodarki Morskiej współpracuje Biurem Hydrograficznym Marynarki Wojennej oraz Instytutem Morskim w Gdańsku.

     Podzielić na województwa

     Ale Bolesław Wolny monituje też i w innych sprawach. Jedną z nich jest brak podziału administracyjnego morza terytorialnego na części przypadające między województwa nadmorskie, nie mówiąc już o powiatach czy gminach. - Jedynym wyłomem w tej kwestii są niektóre przepisy Prawa budowlanego, w których do kompetencji wojewodów przypisano wydawanie pozwoleń na budowę obiektów oraz sprawowanie nadzoru w tym zakresie. Ale w Prawie budowlanym nie ustalono sposobu (zakresu) podziału morza terytorialnego dla realizacji tych kompetencji - mówi Wolny.

    Zdaniem resortu gospodarki morskiej, problemu nie ma, gdyż w celu ułatwienia wojewodom wydawania pozwoleń na inwestycje, zgodnie z art. 42 ustawy o obszarach morskich, wszelkie sprawy związane z korzystaniem z morza należą do kompetencji organów administracji morskiej, tj. ministra gospodarki morskiej oraz dyrektorów urzędów morskich. Inny zapis stanowi, iż pozwolenia na inwestycje na morskich wodach wewnętrznych, morzu terytorialnym oraz w wyłącznej strefie ekonomicznej wydaje minister gospodarki morskiej w porozumieniu z: ministrem właściwym ds. gospodarki, kultury i dziedzictwa narodowego, rolnictwa, środowiska, spraw wewnętrznych oraz ministra obrony narodowej. "Dyrektorzy urzędów morskich działają na właściwych sobie terytorialnie obszarach morskich. Z tego względu, nie wydaje się zasadnym dokonywanie dodatkowego podziału obszarów morskich , ze względu na podział województw" - czytamy w odpowiedzi resortu.

    Bolesław Wolny chciałby również, aby powołano morskie ośrodki dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej. Czy jednak cierpliwość geodety zostanie nagrodzona i nasze bałtyckie granice państwowe zostaną sprecyzowane ustawowo?

Autor: (M.Klasa)

Komentarze

0 Link do artykułu 17 czerwiec 2011 : 19:00 Link do artykułu | Zgłoś
0 Granica morska
Morską granicę Polski wyznaczyć jak najszybciej. Sprawa powinna mieć priorytet. Pieniądze powinna dać Unia Europejska bez żadnych zobowiązań i warunków co do samej granicy!!! Pożyczka ma być bezzwrotna. Dlaczego bezzwrotna ? Chciało się Polski w Uni to na mądre decyzje dawać pieniądze a nie tylko tą Polskę doić.
17 czerwiec 2011 : 19:00 Bystry | Zgłoś

Comments are now closed for this entry

Źródło: