Inne

To jedna z najbardziej znanych i najchętniej odwiedzanych gdyńskich atrakcji. W lipcu Dar Pomorza zwiedziło ponad 20 tysięcy osób. Aby fregata wciąż mogła cieszyć oko mieszkańców i turystów, co jakiś czas jej wyposażenie i poszczególne elementy są odświeżane. Ostatnio trzy żagle z jednostki oddano do konserwacji. Specjaliści z Centrum Konserwacji Wraków Statków w Tczewie wzięli je na warsztat i nadają im nowy blask

Dar Pomorza to jedna z wizytówek Gdyni, która przyciąga jak magnes. W lipcu statek odwiedziło ponad 23 tysiące osób. A to dopiero półmetek wakacji. Według statystyk każdego letniego tygodnia żaglowiec zwiedza blisko 5 tysięcy turystów. W wakacje to najchętniej odwiedzany oddział Narodowego Muzeum Morskiego.

Fregata przyciąga nie tylko wyglądem, ale i ciekawą, bogatą historią. Jednak aby mieszkańcy i turyści nadal mogli ją podziwiać, potrzebne są regularne remonty i prace konserwatorskie. Obecnie trwa konserwacja żagli Daru Pomorza.

Prace rozpoczęły się w ubiegłym roku. Wtedy odświeżono pierwsze żagle. Jednak w tym przypadku konserwacja to długi i wieloetapowy proces. Z uwagi na wielkość żagli specjaliści mogą się zająć tylko kilkoma z nich jednocześnie. Pod koniec lipca eksperci z Centrum Konserwacji Wraków Statków w Tczewie wzięli na warsztat trzy żagle ze słynnej fregaty. Chodzi o krojcsztaksel, rojc bram sztaksel oraz kliwer. Zostały one zmierzone, zważone i oczyszczone. Zabezpieczono również skórzane elementy żagli. Jak mówią pracownicy Narodowego Muzeum Morskiego, nie było to łatwe zadanie. Wszystko dlatego, że w sumie żagle ważą ponad 100 kilogramów.

Konserwacja żagli polega zazwyczaj na usuwaniu zardzewiałych powłok, zabezpieczeniu przed korozją miedzianych oczek, przez które przechodzą liny. Używamy do tego bezpiecznych preparatów chemicznych i delikatnych szczotek – mówi Łukasz Grygiel z Narodowego Muzeum Morskiego.

Konserwacja kolejnych żagli jest planowana jesienią.

Żaglowiec z historią

Dar Pomorza to trójmasztowy żaglowiec, który został zbudowany 113 lat temu. Na jego pokładzie szkolili się niegdyś studenci Szkoły Morskiej w Gdyni (obecnie to Uniwersytet Morski). Statek-muzeum cumuje przy nabrzeżu Pomorskim i należy do jednych z najważniejszych zabytków polskiego dziedzictwa morskiego ubiegłego wieku.

Warto też przypomnieć, że 50 lat temu statek wziął udział w międzynarodowym zlocie żaglowców Cutty Sark Tall Ships Races i uczestniczył w regatach Operation Sail '72. Wzbudził sensację. Był to pierwszy żaglowiec z krajów socjalistycznych, który wystartował w tych zawodach. Polska fregata nie miała sobie równych i wygrała na trasie Solent-Skaw. Z okazji okrągłej rocznicy tego wydarzenia Narodowe Muzeum Morskie odszukało uczestników historycznego rejsu. Przeprowadzono z nimi wywiady. Pierwszy odcinek cyklu udostępniono już na facebookowym profilu lub kanale YouTube Narodowego Muzeum Morskiego.

Natomiast każdy, kto chciałby wejść na pokład Daru Pomorza i zwiedzić jego wnętrza, w wakacje ma na to szansę codziennie w godz. 10.00-18.00. Bilet normalny kosztuje 20 złotych, a ulgowy 12 złotych.

rel (Gdynia.pl / Magdalena Czernek)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

1 1 1 1
Waluta Kupno Sprzedaż
USD 4.9354 5.0352
EUR 4.8081 4.9053
CHF 5.0276 5.1292
GBP 5.4201 5.5295

Newsletter