Stocznie, Statki

Łucja Bagińska z Gdyni jest jedyną żyjącą na Wybrzeżu osobą, która przetrwała tragedię zatonięcia statku pasażerskiego "Wilhelm Gustloff" . Był 29 stycznia 1945 r., kiedy z malutkim synkiem ruszyła w kierunku Oksywia. Dzień później "Gustloff" odpłynąć miał do Kilonii z marynarzami II Dywizji Szkoleniowej Łodzi Podwodnych i tysiącami niemieckich uchodźców, którzy drogą lądową nie mogli opuścić już Polski.

Przeciążony "Gustloff" podniósł kotwicę 30 stycznia w południe. Cudem utrzymywał się na wodzie. Pływając przed wojną jako statek pasażerski, zabierał na pokład maksymalnie 1865 pasażerów. Tym razem wiózł ich... 10 579!

aśnie Łucja Bagińska oraz konsul generalny Niemiec w Polsce, przedstawiciele władz państwowych i mniejszości niemieckiej, wezmą udział w uroczystych obchodach 63. rocznicy zatopienia statków "Wilhelm Gustloff" "Goya" i "Steuben".

30 stycznia o godz. 14.30 w kościele przy ul. Portowej 2 w Gdyni odprawiona zostanie msza święta w intencji ofiar. W tych trzech katastrofach zginęło ok. 20 tys. ludzi. Po mszy ok. godz. 16 na końcu Skweru Kościuszki (za Akwarium Gdyńskim) zapłoną znicze, do morza wrzucone zostaną kwiaty.

Komentarze

0 Link do artykułu 22 styczeń 2008 : 14:24 Link do artykułu | Zgłoś
0
Jak zwykle DB pisze bzdury. Dlaczegoż "Wilhelm Gustloff" cudem miał utrzymywać się na wodzie? Co za bzdury!!!
Był w dobrym stanie technicznym, mimo że stał kilka lat przy nabrzeżu "Paged-u" w Gdyni. Był konserwowany, sprawdzany technicznie. Był pod opieką zawodowych marynarzy.
22 styczeń 2008 : 14:24 okrętowiec | Zgłoś
0 re:
Hmmm jeśli zwyczajowo przewoził niecałe 2000 osób przy średniej masie 70kg czyli 140 ton, to jak się tego zrobiło nagle 11tys osób przy średniej masie 90kg (każdy z pewnością brał ze sobą cały możliwy dobytek), czyli 1000 ton, to osobiście się nie dziwię, że mogło nim bujnąć. Dla porównania można sobie wyobrazić na przykład samochód, który zamiast 5 osób zabiera ich ... 28. Zmieszczą się? Zmieszczą! Uciągnie? ... Uciągnie! No to jedziemy! A statek nie dość że musi uciągnąć, to jeszcze utrzymać sie na wodzie...
26 styczeń 2008 : 09:38 blob | Zgłoś
0 re: re:
Ba i jeszcze nie doliczyłem bagażu na dachu samochodu - z poprawką wyszło 35 :). Pozdrawiam
26 styczeń 2008 : 09:40 blob | Zgłoś

Comments are now closed for this entry

1 1 1

Źródło: