Żegluga

Aż dwa i pół miesiąca oczekiwał na redzie hinduskiego portu Kraszewski - statek z polską załogą i 20 tysiącami ton saletry amonowej mającej służyć jako nawozy sztuczne w ładowniach. Substancja w przypadku prawidłowego składowania i transportu jest bezpieczna, ale ze względu na tragiczny w skutkach wybuch w Bejrucie podobne ładunki na statkach lub w składach portowych czy w głębi lądu wzbudzały ostatnio wzmożone obawy władz i ludności w różnych rejonach świata.

Statek przybył na redę Vizag (Visakhapatnam) we wschodnich Indiach 13 sierpnia wieczorem. Wszedł do tego portu i zacumował dopiero wczoraj (28 października) rano.

Spędził 74 pełne dni na kotwicowisku hinduskiego portu z ładunkiem, którego obawiały się lokalne władze i instytucje odbijając piłeczkę i odmawiając przyjęcia odpowiedzialności za decyzję o przyjęciu ładunku.

Tymczasem armator statku - Chińsko-Polskie Towarzystwo Okrętowe - liczył koszty oraz potencjalne utracone przychody z eksploatacji statku, który utknął na hinduskich wodach, zamiast pływać i zarabiać, a polska załoga, również będąca "zakładnikiem" hinduskiego niedowładu i biurokracji - dłużące się dni oczekiwania w "pływającym areszcie tymczasowym".

Nie znamy składu załogi statku należącego do Chińsko-Polskiego Towarzystwa Okrętowego w czasie, gdy zmuszony był do przedłużonego kotwiczenia na redzie Vizag, ale według najświeższych dostępnych oficjalnych danych na załogę Kraszewskiego (według stanu z 6 marca br.) składało się siedmiu polskich oficerów, a w załodze szeregowej było pięciu Polaków i siedmiu Filipińczyków (razem 19 osób).

Przypomnijmy, że, gdy Kraszewski pojawił się na redzie portu Vizag, władze w Visakhapatnam wydały decyzję o wstrzymaniu wejścia do portu i cumowania statku należącego do Chińsko-Polskiego Towarzystwa Okrętowego, a załadowanego ponad 20 tysiącami ton saletry amonowej, o czym informował m.in. hinduski dziennik i serwis internetowy "Times of India".

Zapowiadano wtedy, że rozładunek nie odbędzie się do czasu i o ile zainteresowane departamenty rządowe nie wydadzą zezwolenia - twierdziły wtedy źródła "Times of India".

Po katastrofie w Bejrucie w Libanie, spowodowanej ogromną eksplozją składowanego w magazynie portowym azotanu amonu (w ilości ok. 2750 ton), wśród mieszkańców Vizag zapanował niepokój, ponieważ w tym portowym mieście składowanych już było ponad 18 tysięcy ton azotanu amonu w magazynach prywatnej firmy w pobliżu terenów Hindustan Petroleum Corporation Limited oraz dowództwa marynarki Eastern Naval Command.

W takich okolicznościach do wybrzeża w rejonie Vizag dotarła nowa partia 20 041 ton ładunku azotanu amonowego z Rosji w ładowniach statku Kraszewski.
Jak ustalił wtedy PortalMorski.pl - ostatnim portem, do którego zawijał Kraszewski przed dotarciem do Indii był St. Petersburg, gdzie statek przebywał od 29 czerwca do 13 lipca br.

Obawy i ostrożność lokalnych władz dotyczyły miejsca składowania potencjalnie niebezpiecznego ładunku, nie statku, który go dostarczył.

W naszym wcześniejszym materiale przedstawialiśmy okoliczności odmowy wejścia do portu dla Kraszewskiego oraz pewne szczegóły z wczesnego etapu komunikacji między odpowiedzialnymi hinduskimi urzędami i instytucjami, której jedynymi efektami były patowa sytuacja i zawieszenie statku Chipolbroku, jego załogi i ładunku w biurokratycznej próżni.

Jednak czas płynął, a oczekiwane decyzje nie nadchodziły. Jeszcze niedawno wydawało się, że - mimo długiego oczekiwania - statek zostanie ostatecznie odprawiony z kwitkiem z redy Vizag.
12 i 13 października różne media hinduskie, m.in. witryna internetowa dziennika "Times of India" oraz serwis Indibuzzonline.com relacjonowały, że wejście Kraszewskiego do portu zostało wstrzymane przez Policję.

Próba wprowadzenia statku Kraszewski i rozładunku w Vizag została wstrzymana przez policję miejską i administrację okręgową - podawały media w Indiach.

Od czasu, gdy 4 sierpnia w Bejrucie w Libanie eksplodował magazyn zawierający około 2750 ton azotanu amonu, import i magazynowanie tej substancji chemicznej w Indiach zostało wzięte “pod lupę”.

W trakcie przedłużającego się postoju Kraszewskiego na redzie hinduskiego portu w Visakhapatnam anulowano licencję jedynego przedsiębiorstwa przeładunkowego i operatora portowego, który zajmował się przeładunkiem i składowaniem saletry amonowej, w związku z rzekomą niezgodnością z normami określonymi w przepisach dotyczących azotanu amonu z 2012 r.

Z drugiej strony cały czas trwały zabiegi armatora i różnych zainteresowanych instytucji hinduskich w kierunku doprowadzenia do zacumowania statku w porcie i jego rozładowania.
Np. zarząd portu, w oparciu o propozycję Stowarzyszenia Producentów Materiałów Wybuchowych oraz importera, wystosował pismo do Zarządu Kontroli Zanieczyszczeń, w którym wyjaśnił niektóre wątpliwości podniesione przez tę instytucję, a także poinformował o proponowanym wprowadzeniu statku do portu i jego rozładunku.

Media hinduskie informowały 12 października, że statek miał wejść tego dnia do portu, przy zapewnieniu ze strony importera, że ładunek zostanie od razu przetransportowany koleją lub samochodami ciężarowymi z portu do odpowiednich zakładów produkcyjnych.

Jednak cumowanie Kraszewskiego zostało wstrzymane po tym, jak policja wyjaśniła, że zaistniał kolejny problem proceduralny (związany z określonymi pozwoleniami, których brakowało zaangażowanemu w sprawę przedsiębiorstwu).

Wtedy informowano także, że wejście statku Chipolbroku do portu zostało odroczone do 31 października. Zainteresowane strony miały do tego czasu uzyskać wymagane licencje od odpowiednich władz w Visakhapatnam.

Musiało jednak wcześniej wreszcie dojść do jakiegoś przełomu, dzięki czemu możliwe było wprowadzenie statku do portu, do czego doszło wczoraj - 18 października.

Kraszewski to wielozadaniowy statek przystosowany przede wszystkim do przewozu ładunków ciężkich i wielkogabarytowych, ale może przewozić szeroką gamę ładunków, w tym półmasowe (braeak-bulk, np. w tzw. big-bag'ach, w których często transportuje i składuje się także saletrę chilijską), a także suche ładunki sypkie luzem (czyli masowe).

Statek należy do spółki joint-venture rządów ChRL i Rzeczpospolitej Polskiej - Chińsko-Polskiego Towarzystwa Okrętowego (znanego pod nazwą handlową Chipolbrok) z siedzibą główną w Szanghaju i oddziałem w Gdyni.
Noszący banderę cypryjską Kraszewski (nr IMO 9432153), zbudowany został w roku 2011, charakteryzuje się tonażem pojemnościowym brutto 24 221 jednostek i nośnością 30 435 ton.

Po tragicznym w skutkach wybuchu w Bejrucie, władze portowe i lokalne w wielu miejscach świata podchodzą ze wzmożoną ostrożnością do przeładunków i składowania saletry amonowej.
Saletra amonowa używana jako nawóz oraz jako składnik mieszanek nawozów mineralnych, a także jako składnik materiałów wybuchowych, jest ładunkiem dość powszechnym w obrocie portowo-morskim.

W 2017 roku największymi w świecie eksporterami saletry amonowej były: Federacja Rosyjska (3,5 mln ton, co odpowiadało 43,32 % eksportu tego surowca w skali globalnej), a na dalszych miejscach wśród eksporterów znalazły się Litwa, Gruzja, Bułgaria i Stany Zjednoczone (łącznie ok. 62,74 % udziału w globalnym eksporcie, w znacznej części obsługiwanym przez transport morski, szacowanym na 8,07 mln ton w roku 2017.
Największym importerem jest Brazylia (1,33 mln ton lub 16,58 % globalnego importu), w dalszej kolejności plasują się: Peru, Ukraina, Francja i Maroko (33,42 % udziału w światowym imporcie).

Po tragicznym wypadku o przerażających rozmiarach w Bejrucie liczne administracje portów zaczęły dokonywać przeglądów swoich terenów i magazynów w poszukiwaniu materiałów niebezpiecznych.

W niektórych portach władze w pełni kontrolują sytuację - mają pełną, aktualną wiedzę o ilości i statusie składowanych materiałów niebezpiecznych, co potwierdziły kontrole. W innych sprawdzenia doprowadziły do odkrycia niemiłych niespodzianek.

Gdy Kraszewski oczekiwał ze “swoimi” 20 tysiącami ton saletry amonowej na redzie hinduskiego portu Vizag, media niejednokrotnie informowały z różnych części świata o kolejnych wykrytych partiach saletry amonowej.

Dla przykładu 21 sierpnia informowano o wykryciu znaczącej ilości saletry amonowej w jednym z portów afrykańskich. Okazało się, że około 2700 ton potencjalnie silnie wybuchowego azotanu amonu składowano w porcie stolicy Senegalu, Dakarze. Ilość ta była prawie równa ilości tej samej substancji chemicznej, która spowodowała niszczycielski wybuch w Bejrucie 4 sierpnia i zdewastowała znaczącą część portu i część stolicy Libanu, zabijając ponad 200 osób i raniąc ponad 5000.

Mieszkańcy Dakaru byli od jakiegoś czasu coraz bardziej zaniepokojeni obecnością około 2700 ton azotanu amonu składowanego w magazynach portowych w sercu stolicy.
Po krążących przez kilka dni pogłoskach, obecność potencjalnie niebezpiecznego materiału, który służy przede wszystkim jako nawóz, została potwierdzona przez władze portowe.

Jeden z dyrektorów portu Dakar, Ibrahima Badji, poinformował, że 350 ton zostało już przeniesionych do Mali, ostatecznego miejsca przeznaczenia całej dostawy.
Badji powiedział wtedy lokalnej prasie, że właścicielowi magazynu nakazano znalezienie innej lokalizacji dla pozostałych 2700 ton, czyli niemal takiej samej ilości, jaka spowodowała eksplozję w Bejrucie.

Według różnych źródeł, znaleziono magazyn w miejscowości Diamnadio, około 40 kilometrów od stolicy, gdzie miałaby być przeniesiona saletra z magazynów portowych w Dakarze. Aby zrealizować transport do nowego miejsca składowania, trzeba poczekać na zgodę Ministerstwa Środowiska.

Dakar był jedynie portem tranzytowym. Pozbycie się tego ładunku, przeznaczonego dla pozbawionego dostępu do morza Mali, określane było jako problematyczne. Kilka dni przed nagłośnieniem “odkrycia” saletry w Dakarze doszło w Mali do przewrotu wojskowego, w wyniku czego sąsiadujące kraje zamknęły granice z Mali.

W Indiach saletra stała się przedmiotem troski nie tylko w Vizag, na którego kotwicowisku utknął Kraszewski. W innym porcie hinduskim zaistniała sytuacja podobna, jak w Bejrucie. W Chennai - przyznały tamtejsze władze portowe - składowanych było 800 ton saletry amonowej od jej zajęcia (konfiskaty) w 2015 roku.

Z kolei władze w czarnomorskim, rumuńskim porcie Agigea ujawniły (również wtedy, gdy Kraszewski oczekiwał na kotwicy na wejście do portu Vizag), że znaleziono tam magazyn, w którym nielegalnie składowano aż 5000 ton saletry amonowej. Dalsze 3800 ton znaleziono po przeszukaniach w różnych miejscach w całym kraju.

Ponadto np. w porcie Konstanca - jak ujawniła Administracja Portów Morskich, składowanych było (ponoć legalnie) 28 000 ton saletry amonowej.

W polskich portach ponoć nie składuje się saletry amonowej w czystej postaci - takiej, jak składowana w stolicy Libanu, gdzie doszło do tragicznego w skutkach wybuchu.

Jak podawała przed połową sierpnia "Wyborcza", w Gdańsku i w Gdyni znajdowały się nawozy sztuczne na bazie saletry amonowej (w Gdańsku miało wtedy być 2040 ton nawozów z dodatkiem saletry, w Gdyni - 3002 ton). Nawozy, których składnikiem jest saletra amonowa, przeładowywane są również w zespole portów Szczecin-Świnoujście.

W takiej formie jest to również substancja niebezpieczna i podlega odpowiednim procedurom i zasadom przechowywania (m.in. obowiązek zgłoszenia do Urzędu Morskiego informacji o ładunku niebezpiecznym, przy czym zgłoszenia takie są weryfikowane przez urzędników, składanie szczegółowych sprawozdań o stosowanych zasadach bezpieczeństwa, etc.).

Nawozy takie składuje się w miejscach suchych i daleko od źródeł ciepła. Władze portowe dokonują też doraźnych inspekcji, w których nie zostały podobno dotąd stwierdzone żadne uchybienia w składowaniu i obsłudze towarów zawierających saletrę amonową.

PBS (PortalMorski.pl); z mediów

Fot.: Tayag Angelo

 

+1 Co z bzdury
Skąd Pan Redaktor bierze te informacje. Statek przybył na redę 11-go sierpnia o 1330 lt. Na kotwicy oczekiwał więc 78 dni a nie 74. A odnośnie składu załogi jeśli nie wiecie to nie piszcie głupot. Na statku jest 25 osób załogi, 15-tu Polaków i 10-ciu Filipińczyków. Wszyscy (osiem osób) oficerowie to polacy. Następnym razem oczekóje więcej rzetelności.
30 październik 2020 : 07:54 Iglo Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 M
Może nie zgłosił NOR, a po za tym co to za różnica 74 czy 78?
Załoga "według stanu z 6 marca br" przetłumacz obie na polski na googlu.
"Spędził 74 pełne dni" wszystko się zgadza w artykule.
wyluzuj bo ci gumka pęknie
30 październik 2020 : 10:30 Zenek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+9 "Oczekój" sobie.
Przecież autor artykułu wyraźnie zaznacza, tu cytat: "Nie znamy składu załogi statku...", a podany przez niego sklad, to tylko przypuszczenie. Więc przyłączam sie do rady, wyluzuj, bo ci gumka pęknie.
30 październik 2020 : 11:22 Jato Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Odpuść człowieku
Iglo próbuje zgrywać wazniaka. Ze jest kimś, że ma informacje. A kogo to obchodzi, że 4 dni r óżnicy. A ty skąd bierzesz te informacje?
Iglo może wypowiesz się w temacie ,,W Porcie Gdynia trwają prace nad Port Community System,, albo ,,Ponad 2,3 mld zł z UE na budowę dróg,,
No jak ..popraw redakcję. tak myślałem, za cienki jesteś. Najgorsi są ci co doszukują się każdej pomyłki w artykule aby udowodnić że redaktor to idiota, a oni to kwiat nauki.
żenada
30 październik 2020 : 15:57 Tom Markus Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 co było a nie jest nie pisze się w rejestr?
,,AN-based fertilizers are two main types:
• Straight nitrogen fertilizers
These products contain only nitrogen (N) as the prin*****l plant nutrient. Typical
products are Ammonium Nitrate (AN), Calcium Ammonium Nitrate (CAN) which are
mixtures of AN and dolomite/limestone/calcium carbonate, and Ammonium Sulphate
/Ammonium Nitrate (ASN) mixtures.
• Compound fertilizers: NPK/NP/NK
These products contain, in addition to nitrogen, at least one other nutrient such as
phosphate (a source of P2O5) and/or potash (a source of K2O)''
Całe lata woziło się toto bez specjalnego zadęcia.Nawet wtedy gdy po zamachu w USA wiadomo było ,że to nie tylko nawóz.Starzy ludzie pamiętają że urzędy gminy w Polsce nakładały kary na rolników,którzy nie wykupywali nawozów.,,Tych''także.
30 październik 2020 : 08:13 Walenty Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 saletra
Warunki składowania saletry amonowej z grupy IMDG 5.1 określone są w karcie charakterystyki ładunku niebezpiecznego między innymi stałe magazyny i nie więcej niż 200 ton w jednym magazynie.
30 październik 2020 : 09:52 Kaszub Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 Biedny Kraszewski
Byłem na Kraszewskim w ubiegłym roku latem czerwiec-wrzesień. Wspominam go przeróżnie ale załoga polska i filipińska była bardzo w porządku no oprócz jednej osoby. Bardzo współczuję kolegom. Ciekawe czy mieli cały czas prowiant i wodę pitną..??
30 październik 2020 : 13:58 Tramdriver Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Magazyn nawozów pod estakadami
W Szczecinie w porcie Gryf magazyny różnych nawozów w ogromnych ilościach są pod wiaduktami na których odbywa się ruch pojazdów. I każdy jest zadowolony. Nikt nie patrzy na ten proces że stanowi to ewidentne zagrożenie dla bezpieczeństwa w sytuacji wybuchu /pożaru. Po prostu Polska.
31 październik 2020 : 11:35 Krawic Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Newsletter