Żegluga

Kosztem 17,2 mln. zł Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie odbudowało 19 ostróg na żuławskim odcinku Wisły. Inwestycja została zrealizowana w ramach drugiego etapu programu kompleksowego zabezpieczenia przeciwpowodziowego Żuław.

W środę w Tczewie podpisano protokół odbioru odbudowy ostatnich trzech z 19 ostróg regulacyjnych na żuławskim odcinku Wisły. W uroczystości udział wzięli m.in. prezes Wód Polskich Przemysław Daca, dyrektorka Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku oraz poseł Prawa i Sprawiedliwości Kazimierz Smoliński.

Udało nam się odbudować 19 najbardziej zniszczonych ostróg na tym odcinku ujściowym Wisły. To ważne, żeby doprowadzić tę drogę wodną do jak najlepszych parametrów, ponieważ ma ona bardzo perspektywiczne warunki, jeśli chodzi o żeglugę śródlądową w kontekście m.in. obsługi portu w Gdańsku - powiedział prezes Wód Polskich Przemysław Daca.

Zapowiedział też, że na przyszły rok Wody Polskie zaplanowały remont kolejnych ostróg.

Mamy zdiagnozowanych łącznie około 300 ostróg, które należy zrewitalizować lub powiększyć, aby dostosować drogę wodną. To oczywiście musi być skorelowane z naszymi planami dotyczącymi kaskadyzacji Wisły i budowy ostatniego stopnia wodnego - podkreślił.

Odbudowywane ostrogi na Wiśle powstały w XIX w., w ramach programu regulacji Wisły przeprowadzonego przez władze pruskie. Woda oraz kra lodowa płynąca rzeką z upływem czasu je zniszczyła.

Jak podkreśliła dyrektorka RZGW w Gdańsku Aleksandra Bodnar, ostrogi pełnią ważną rolę przeciwpowodziową i żeglugową, sprzyjają utrzymaniu właściwej głębokości szlaku wodnego.

Są to bardzo ważne budowle hydrotechniczne. Odsuwają nurt rzeki w głąb, chroniąc brzegi przed erozją gruntową - dodała.

W rozmowie z PAP wyjaśniła, że prace remontowe polegały na położeniu fundamentów materacy faszynowych, umocowaniu ostróg w skarpie brzegowej, przebudowie i odbudowie korpusów i głowic oraz wykonaniu umocnień brzegowych poniżej i powyżej ostróg. Zaznaczyła, że zadanie udało się zakończyć na dwa miesiące przed zaplanowanym terminem.

Poinformowała, że koszt odbudowy wszystkich 19 ostróg, które mają poprawić regulację na Wiśle m.in. w gminach: Lichnowy, Miłoradz, Ostaszewo i Pelplin, wyniósł 17,2 mln zł. Z kolei budżet całego projektu pn. „Kompleksowe Zabezpieczenie Przeciwpowodziowe Żuław” to - jak powiedziała - 160 mln zł. Inwestycja w 85 proc. jest finansowana ze środków unijnych w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020.

Bodnar zaznaczyła, że celem projektu jest zmniejszenie ryzyka powodzi na obszarze Żuław Wiślanych poprzez realizację pięciu zadań. Wśród nich - oprócz odbudowy budowli regulacyjnych na Wiśle - jest również budowa wrót sztormowych na rzece Tudze oraz przebudowa stopnia wodnego w Przegalinie na Martwej Wiśle, gdzie ma powstać nowa baza dla budowanych lodołamaczy.

W ramach projektu realizujemy także dwa zadania związane z modelowaniem i badaniami dna ujścia Wisły, które zakończą się koncepcją przebudowy ujścia Wisły. Tworzymy też system monitoringu ryzyka powodziowego. Całość projektu powinniśmy zakończyć na początku 2022 roku - dodała.

Żuławy zajmują obszar ponad 2,1 tysiąca kilometrów kwadratowych, z czego ponad 450 to tereny depresyjne. Na obszarze tym, wykorzystywanym w dużej mierze na potrzeby rolnictwa, mieszka ok. 250 tys. ludzi. Ewentualna powódź mogłaby zagrozić m.in. mieszkańcom Gdańska, Nowego Dworu Gdańskiego i Elbląga, ale też - gdyby doszło do zalania gdańskiej rafinerii czy hałdy fosfogipsów w Wiślince, spowodować klęskę ekologiczną.

Anna Machińska

-4 PIC
Tez jest o czym pisać. Niebawem o nowych elewacjach na budynkach bedą komunikaty.
01 październik 2020 : 08:13 Bard Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Może mnie ktoś oświeci?
W jaki niby sposób budowa ostróg zmniejsza ryzyko powodzi? Bo jedyne, co one powodują, to zwiększenie prędkości przepływu przez zmniejszenie przekroju hydrologicznego rzeki. W związku z tym niebezpieczeństwo wezbrań rośnie w dół rzeki od tychze konstrukcji. To wszystko jest pokłosie podejścia do tematu, które stało się nieaktualne pół wieku temu. Nie o powodzie chodxi, tylko o zwiększenie głębokości w nurcie, żeby nowo wybudowane lodołamaczyki mogły zmagać się z piętrzącą się krą, której od lat już nie ma. Poza tym ciotka Unia dała kasę, to cza ją wydać, nie? Mądrze, czy głupio, to już w PP nie ma żadnego znaczenia. Ważne, coby korytko było i premie, bo się nam należą!

Écrasez l’infâme!
***** ***!
01 październik 2020 : 20:12 Majami Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 A co na to....
Holendrzy??
02 październik 2020 : 09:13 Miroslaw Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Źródło: