Żegluga

Według danych ośrodka analityczno-konsultingowego Alphaliner z 11 maja, nieaktywna flota kontenerowców wzrosła do rekordowej liczby 524 statków o całkowitej ładowności 2,65 mln TEU. To oznacza, że liczba wyłączonych z eksploatacji kontenerowców jest dziś wyższa od poprzednich dołków w latach 2009 i 2016.

Obecna grupa nieaktywnych kontenerowców o łącznej ładowności stanowiącej aż 11,3 % zdolności połowowej istniejącej światowej floty, pobiła poprzedni rekord, z łączną ładownością 2,46 mln TEU, odnotowany na początku marca, kiedy to zaczęto odczuwać skutki pandemii koronaawirusa.

Obecny wzrost bezczynności we flocie kontenerowców jest spowodowany połączonym efektem działaniem pandemii i trwających w stoczniach instalacji płuczek spalin (instalacji odsiarczających). W stoczniach, na remontach połączonych z instalacjami płuczek spalin, pozostaje 71 pojemnikowców o łącznej pojemności 659 000 TEU.

Nawet pomijając statki wyłączone z eksploatacji ze względu na pobyt w stoczniach, grupa bezrobotnych kontenerowców obejmuje i tak łączną zdolność przewozową na bardzo wysokim poziomie rzędu 1,99 mln TEU - podkreśla Alphaliner. Przekracza to poprzednie szczyty nieaktywności statków w latach 2009 i 2016.

W najbliższych tygodniach sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Alphaliner argumentuje, że wpływ tzw. blanked sailings (podróży, które wycofano, wykreślono z rozkładu zawinięć) z powodu panedemii koronawirusa nie przełożył się jeszcze w pełni na liczbę statków wyłączonych z eksploatacji.

Sytuacja uderza już w armatorów w sektorze kontenerowców, gdyż nadwyżka tonażu znajduje odzwierciedlenie w spadku stawek czarterowych. Indeksy stawek za czartery na czas spadły w ostatnim miesiącu, zwłaszcza dla większych kontenerowców, nawet o 16-18 %.

PBS, z mediów

1 1 1 1

Newsletter