Żegluga

Pracodawcy setek tysięcy marynarzy uwięzionych na statkach w związku z pandemią koronawirusa będą mogli przedłużyć ich zatrudnienie co najmniej do 15 maja.

Takie rozwiązanie zostało uzgodnione między międzynarodową federacją związków zawodowych transportowców International Transport Workers' Federation (ITF) i reprezentującą pracodawców grupą negocjacyjną Joint Negotiating Group (JNG) na spotkaniu kryzysowym w ubiegłym tygodniu.

Rozmowy były próbą znalezienia tymczasowego rozwiązania dla rosnącego kryzysu związanego z utrudnioną podmianą załóg na statkach z powodu panującej pandemii koronawirusa.

Zarówno pracodawcy, jak i związki zawodowe angażują się w trwające rozmowy, wzywając rządy do uznania marynarzy za „kluczowych pracowników” i zwolnienia ich z ograniczeń w podróży.

Nad usprawnieniem tego procesu ma również pracować Komisja Europejska, która wezwała w ubiegłym tygodniu państwa członkowskie do stworzenia sieci portów, w których możliwa będzie sprawna, szybka wymiana marynarzy, oficerów i innych pracowników z jednostek pływających. Ma to kluczowe znaczenie dla zachowania trwałości europejskiego przemysłu, ponieważ 75 % światowego handlu UE i 30 % wszystkich towarów przewożonych w UE jest przewożonych drogą morską.

W efekcie, porozumienie pozwoli pracodawcom zatrudniających marynarzy na kontraktach w oparciu o zasady dotyczące układów zbiorowych International Bargaining Forum (IBF), skorzystać z pewnego zakresu elastyczności co do okresu zatrudnienia. Ta elastyczność może być wykorzystana do 15 maja 2020 r., po czym dojedzie co kolejne dwa tygodnie do przeglądu i ewentualnej rewizji warunków, a szczególnie długości okresów zatrudnienia.

Zarówno ITF, jak i JNG podkreśliły, że poszukują rozwiązania, które umożliwi marynarzom szybki powrót do domu, oraz że zmiana warunków IBF jest „tymczasowa”. Porozumienie wymaga, aby planowane zmiany załogi były przeprowadzane zawsze, gdy pozwalają na to okoliczności.

W skład JNG wchodzą organizacje pracodawców IMEC, International Mariners' Management Association of Japan (IMMAJ) i Korean Shipowners' Association, a także tajwańskie przedsiębiorstwo żeglugowe Evergreen.

IMEC ma 250 członków firm żeglugowych, które zatrudniają 300 000 marynarzy na podstawie porozumień The International Bargaining Forum (IBF), skupiającego ITF i międzynarodowych pracodawców branży morskiej, tworzących Joint Negotiating Group (JNG).

AL, PBS, z mediów

+10 W Sunshipie z Emden otwierają szampana
bo teraz dział załogowy tej firmy może legalnie przeciągać w nieskończoność kontrakty a polscy superintendenci okłamywać marynarzy w temacie wykonywania podmian w czym specjalizują się. Do pełni szczęścia brakuje podobnego porozumienia w zakresie prowiantu tak żeby miska ryżu z kawałkiem podeszwy udającej schabowego oraz nieśmiertelna wędlina - padlina na "nocne porcje" której pies nie ruszy też została zalegalizowana bo taki jest standard u "dobrego" niemieckiego armatora.
15 kwiecień 2020 : 05:53 matrose Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 Hahaha
Hahaha, no niestety ale to cała prawda. Teraz Twój komentarz mnie bawi, ale jak byłem na burcie to nie było mi do śmiechu.Pozdrowienia dla painterów, którzy w 6 mieszkali w suezie, bo nie było wolnych kajut. Byłem raz i już mi wystarczy :D
15 kwiecień 2020 : 09:12 Rufus Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 Jasne..
skoczy sie moj kontrakt i przestaje pracowac. Pakuje torbe i czekam/. I co, kto mnie zmusi do pracy? To neich mnie wywala, na to czekam, torbe mam gotowa. Ja sie wywiazalem z umowy kontraktowej i zgodnie z CBA jestem gotowy do zejscia a armator ma obowiazek zapewnic mi powrot do domu. To ze sobie ktos gdzies ustalil zmiany to nie za moja zgoda. Ja sie godzilem na inne warunki i mam prawo zejsc, to nie galera a ja nie jestem niewolnikiem!
16 kwiecień 2020 : 02:48 Jajek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 Wreszcie armatorzy mogą robić z nami co zechcą i to legalnie
Jestem wraz z innymi członkami załogi "uwięziony" na statku w Ameryce Południowej. Nie otrzymujemy żadnych konkretnych informacji kiedy pojedziemy do domu. Statek operuje wyłącznie w tym rejonie i nie wróci do Europy. Nie możemy wychodzić na ląd, granice państw do których pływamy są zamknięte. Brytyjski armator dla którego pracujemy wyznaje zasadę: większość problemów rozwiązuje się sama!!! Pozdrawiam serdecznie wszystkich marynarzy z pływającego więzienia.
20 kwiecień 2020 : 13:57 Miro Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Newsletter