Żegluga

W piątek rozpoczynają się konsultacje społeczne dotyczące przekopu Mierzei Wiślanej, dzięki któremu ma powstać nowa droga wodna między Zalewem Wiślanym a Zatoką Gdańską. Wszelkie uwagi można kierować do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie.

Ponowne konsultacje muszą być przeprowadzone, ponieważ 2 października 2018 roku inwestor, czyli Urząd Morski w Gdyni przedłożył do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska aneks do raportu o oddziaływaniu na środowisko tego przedsięwzięcia.

"Dokumentacja stanowi uzupełnienie wcześniej przedłożonych dokumentów do RDOŚ w zakresie kwestii technicznych i technologicznych budowy obiektu i jego eksploatacji, jak również kwestii przyrodniczych czyli oddziaływania inwestycji na środowisko i działań minimalizujących to oddziaływanie" - wyjaśniła rzeczniczka RDOŚ w Olsztynie Justyna Januszewicz.

"Ze względu na to, że jest to nowy materiał dowodowy w sprawie ponownie wystąpiliśmy o opinię do Państwowego Granicznego Inspektora Sanitarnego w Elblągu oraz Gdyni, Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Gdańsku oraz o uzgodnienie do dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni"- dodała.

Ponownie będą przeprowadzone konsultacje społeczne, które potrwają od 5 października do 3 listopada. W tych dniach wszyscy zainteresowani będą mogli zapoznać się z dokumentacją sprawy przede wszystkim raportem o oddziaływaniu na środowisko i aneksem do tego raportu w siedzibie RDOŚ w Olsztynie. Uwagi i wnioski będzie można składać w tym terminie pisemnie, ustnie albo drogą elektroniczną.

Jak zapowiedziała rzeczniczka olsztyńskiego RDOŚ, do złożonych w terminie uwag i wniosków Dyrekcja odniesie się w uzasadnieniu decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach do tej inwestycji.

Biuro prasowe Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej poinformowało PAP w czwartek, że "wszystkie prace nad realizacją budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną idą zgodnie z planem". "Jesteśmy przekonani, że konsultacje przebiegną sprawnie, a RDOŚ ostatecznie wyda pozytywną decyzję w tej sprawie"- podało biuro prasowe resortu.

Minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej Marek Gróbarczyk zapewnił w środę w TVP Info, że przekop przez Mierzeję Wiślaną nie stwarza zagrożenia środowiskowego. W TVP Info minister był pytany, czy nie ma zagrożenia, że Komisja Europejska przeciwstawi się budowie przekopu przez Mierzeję Wiślaną.

Przekonywał, że nie, choć dodał zarazem, że "środki do realizacji tej inwestycji pochodzą z budżetu państwa, a nie ze środków unijnych, w związku z tym aspekt finansowy mamy zabezpieczony". "Trzeba jednoznacznie powiedzieć, nie ma przy tej inwestycji zagrożenia środowiskowego" - zapewniał Gróbarczyk.

Gróbarczyk mówił też, że jeszcze nie wiadomo, jaka firma będzie budować przekop. "Właśnie czekamy na ostateczne decyzje, by móc ogłosić postępowanie przetargowe na wykonanie stricte kanału przez Mierzeję Wiślaną" - powiedział.

Według rządu przekop Mierzei Wiślanej to inwestycja kluczowa, która ma ożywić gospodarczo Warmię i Mazury, a jednocześnie projekt ten realizowany jest pod kątem bezpieczeństwa państwa.

Zarząd woj. pomorskiego negatywnie zaopiniował plany inwestycji. W jego ocenie budzi ona obawy ze względów ekonomicznych i przyrodniczych. Z kolei sejmik województwa warmińsko-mazurskiego przyjął stanowisko, w którym poparł plan przekopu przez Mierzeję Wiślaną. Jak ocenił, to inwestycja istotna dla rozwoju subregionu elbląskiego.

Przekop przez Mierzeję Wiślaną, jeden z głównych projektów rządu PiS, ma powstać w miejscowości Nowy Świat, liczyć będzie ok. 1300 m długości i 5 m głębokości. Ma umożliwić wpływanie do portu w Elblągu jednostek o zanurzeniu do 4 m. Przez kanał będą mogły przepływać statki o długości 100 metrów i szerokości 20 m.

autorka: Agnieszka Libudzka

-1 Ha ha... rychło w czas
Mieszkańcy Krynicy Morskiej na pewno są z tego faktu wniebowzięci. Szkoda, że 2-3 lata temu nikt nie chciał wziąć ich uwag do wiadomości. Obecne konsultacje to chyba tylko po to, żeby na papierze było odbębnione.
05 październik 2018 : 07:43 onyx Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-1 Konsultacje?
Konsultacje powinny być prowadzone, ale tylko z odpowiednimi instytucjami i specjalistami. A jak się okaże, że "ekolodzy" byli sprytniejsi? Przewaga negatywnych głosów ludności zatrzyma przekop? A jak zatrzyma? Po co te wszystkie pitolenia? Chcę dodać, że Niemcy w XIX wieku zrobili takie potężne inwestycje, na jakie nas nie będzie stać przez następne 100 lat, a były to przede wszystkim drogi wodne, przekopy, kanały żeglugowe, porty, elektrownie wodne, zapory i tysiące innych, pożytecznych cywilizacyjnie rzeczy, z których do tej pory korzystamy. A konsultacji z ludnością nie przeprowadzali. Korzystalibyśmy dziś z tych inwestycji dziesięciokrotnie więcej, gdybyśmy sami tych inwestycji nie zaniedbali, zniszczyli. Trzeba dodać, że Ziemie Zachodnie i Północne to 1/3 naszego, dzisiejszego terytorium, gdy się jeździ i obserwuje to zdumienie człowieka ogarnia na ogrom tych prac dokonanych przecież tak dawno...
05 październik 2018 : 07:44 pies_na_buraki Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Źródło:

Newsletter