Żegluga

Na Odrze zamontowano nowy rodzaj oznakowania nawigacyjnego, które ma poprawić bezpieczeństwo żeglugi. To wspólne przedsięwzięcie polskiej oraz niemieckiej administracji nawigacyjnej i wodnej. Testowane oznakowanie jest w Polsce nowością.

Jak powiedział dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej (RZGW) w Szczecinie Andrzej Kreft, nowe znaki mają wyeliminować kolizje jednostek pływających z budowlami regulacyjnymi, które przez zmianę poziomu wody w rzece znajdują się często pod jej lustrem i są niewidoczne dla nawigatorów.

Oznakowanie jest szczególnie istotne dla jachtów i łodzi, którym wpłynięcie na budowlę regulacyjną grozi zniszczeniem kadłuba i zatonięciem – dodał Kreft.

Nowe oznakowanie to tzw. pławy ostrogowe, czyli pływające oznakowanie nawigacyjne, które wyznaczają na rzece miejsce bezpieczne dla żeglugi. Znaki utrzymują się na powierzchni wody; żeby się nie przemieszczały, przymocowano je do podstaw łańcuchami. Dzięki temu reagują na zmiany poziomu wody. Kiedy woda przykryje budowle, pławy są cały czas widoczne - tłumaczy Kreft.

Około 40 nowych pław pracownicy RZGW zamontowali po polskiej stronie Odry w okolicach Słubic (województwo lubuskie). Umieszczone są przy końcach ostróg, czyli prostopadłych do brzegu budowli regulacyjnych z wikliny i kamienia, wchodzących w koryto rzeki.

Jak mówił Kreft, testowane pławy spełniły swoją rolę, jedynie dwie po stronie polskiej uległy zerwaniu, ale zostały odnalezione. Dodał, że ostatecznym sprawdzianem ich przydatności będzie przyszła zima. Wtedy Odra pokrywa się często lodem, a spływająca kra lodowa może uszkodzić oznakowanie.

Kreft zwrócił uwagę, że pławy zostały zamontowane w Polsce pierwszy raz. Na zachodzie Europy tego typu oznakowanie jest powszechne, w Polsce przepisy nie nakazują ich montowania – dodał.

Zastosowanie pław na szerszą skalę, ich liczba, zagęszczenie na drodze wodnej oraz rozmieszczenie na ostrogach będą przedmiotem analiz polskich i niemieckich specjalistów.

Nowe pławy wykonali pracownicy RZGW, koszt budowy i montażu oznakowania to kilkadziesiąt tys. zł. Kreft zaznaczył, że zakup nowej pławy u zachodnioeuropejskiego producenta jest czterokrotnie wyższy niż jej wykonanie w kraju. W Niemczech koszt jednej pławy to ok. tysiąca euro – dodał. 

tvp.pl

 

1 1 1 1