Żegluga

Podczas prywatyzacji Polskiej Żeglugi Bałtyckiej nie doszło do żadnych uchybień - zapewnia Ministerstwo Skarbu Państwa. To odpowiedź na zarzuty kierowane wobec resortu przez związkowców działających w spółce. Ich zdaniem, podczas prób sprzedaży z PŻB "wyciekły" dokumenty dotyczące m.in. przewozów i wyników finansowych.

O sprawę ministerstwo zapytała posłanka PO Renata Zaremba. - Wiceminister Tomasz Tamborski odpowiedział, że podczas prywatyzacji nie było nieprawidłowości - mówi posłanka.

Renata Zaremba przyznała jednak, że niektóre dane "wyciekły" do konkurencji - odpowiadał za to jeden z menedżerów, który potem rozpoczął pracę w konkurencji. - Menedżer miał dostęp do takich wrażliwych danych, natomiast nie miał w umowie wpisanej tajemnicy poufności i tego, że nie może przenieść się do spółki z podobnej branży - tłumaczy Zaremba.

Renata Zaremba dodała jednak, że dane, które posiadał menedżer nie były tajemnicą i było ogólnodostępne. W tej sprawie ministerstwo złożyło zawiadomienie do prokuratury - śledczy jednak postępowanie umorzyli. Ministerstwo zrezygnowało z prób prywatyzacji spółki. 

Sławomir Orlik

 

-2 ministerstwo!
Zrezygnowało z prób prywatyzacji spółki.. Przenieśli Baltivię i myślą, wszystko się ułoży. Powinni dalej i nadal próbować ją sprywatyzować bo sama raczej długo nie pożyje! Przecież chyba każdy widzi w jakim stanie jest Polferries. Baltivia furrorę robiła na początku, oraz gdy doszedł Nils Dacke a Unity zmienia rozkład na bardziej korzystny dla nich to Baltivia przestaje mieć znaczenie większe swoimi odejściami. A to Baltivia dawała przetrwać Polferries przez te ostatnie miesiące. Idioctwem jest nadal utrzymywać 19 godzinne połączenie do Nynashamn. Od 2015r. gdzie kilometry będą się bardzo liczyły w opłacalności firm to te połączenie ich wykończy. Jeszcze na dodatek ze Scandinavią, która nie odpowiada obecnym potrzebom rynku bałtyckiego, a już na pewno Polska nie ma potrzeby pływać promem z 1800 łóżkami na pokładzie.

Unity już broni się zmieniając rozkład Wolina w styczniu, teraz Gryfa/Galileusza. Od 9 kwietnia obkrążą odejścia TT-Line nie dając już im takiego komfortu samowolki, ale przy tym zbliżą się do odejść Baltivi co dla Polferries może oznaczać jeszcze większy spadek przepustowności tego promu niż dotychczas. Polferries działa na rynku z poważnymi i liczącymi się armatorami/operatorami jak Unity, Stena czy teraz już też TT. Porzebna jest im mocna ręka z dużą ilością kasy do spożytkowania by tam cokolwiek odbudować. Jeżeli Ministerstwo chce nadal utrzymywać ich samych to proszę ale z tego raczej nic pozytywnego nie wyniknie.
08 kwiecień 2014 : 09:46 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 TAAAAA !!!!
A Finnlines to pływa tylko na krótkich liniach ? Nynashamn dobrze funkcjonuje w segmencie ruchu turystycznego. I nie wiem dlaczego wszyscy piszą , że wszystko jest lepsze od Polferries. Bzdura i kolejny przejaw krytykanctwa polskiego. Prywatyzacja rozwiązałaby ręce rządowi polskiemu jeśli chodzi o inwestycje w nowe jednostki .....Rząd ma inny plan: w 2015 nie będzie już PŻB chyba że się połączą z PŻM . Problemem tego armatora jest niestety hydra kołobrzeska .Tam należałoby zrobić porządek w pierwszej kolejności.
11 kwiecień 2014 : 08:19 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Źródło:

Newsletter