Żegluga

Kilka dni temu zakończyła udział w budowie mostu w szwedzkim Sundsvall. Teraz pomaga w rozbudowie terminalu promowego w Sztokholmie. Spółka Marine Crane, działająca od ponad dwóch lat w Szczecinie, oprócz świadczenia usług przeładunkowych i transportowych lokalnym firmom, pracuje też przy zagranicznych inwestycjach.

Przypomnijmy, że Marine Crane od ponad dwóch lat świadczy usługi spółkom portowym i stoczniowym w Szczecinie i Świnoujściu. Dysponuje dźwigiem pływającym Lodbrok, który zastąpił popularnego Gucia, sprzedanego holenderskiej firmie przez szczeciński Zakład Usług Żeglugowych. Lodbrok na dużym haku może podnieść 260-tonowy ciężar, a na pomocniczym – 30-tonowy. Jednak lokalnych zleceń nie jest za wiele, więc firma szuka kontraktów w innych miejscach. I jak się okazuje, z powodzeniem.

Kilka dni temu Marine Crane zakończyła udział w budowie mostu w szwedzkim Sundsvall. Jesienią 2012 r. Lodbrok zaczął tam rozładowywać statki przywożące części przęseł. Później w inwestycji firma wykorzystywała pontony i holowniki szwedzkiej Marine Group, która koordynuje działalność kilku podmiotów. Oprócz polskiej Marine Crane w grupie są spółki z siedzibami w Szwecji i na Łotwie.

– Prace przy kolejnym dużym kontrakcie, również w Szwecji, rozpoczęliśmy w listopadzie ub. roku – mówi Andrzej Tesarski, prezes Marine Crane. – Współpracujemy przy rozbudowie terminalu promowego w Sztokholmie. Jest tam już kilka holowników Marine Group, dwa małe pontony i jeden duży.

Nowe nabrzeża i place powstaną na fundamentach palowych. Betonowe elementy nawierzchni już są produkowane w Świnoujściu przez tutejszy oddział koncernu Aarsleff – wykonawcy tego przedsięwzięcia.

– Żelbetowe płyty, o wymiarach osiem na osiem metrów i grubości 60 cm, ważące po 74 tony każda, będą układane w różnych konfiguracjach na palach, nad wodą – tłumaczy A. Tesarski. – W piątek przypłynie do Świnoujścia pierwszy holownik po nasz ponton Carrier-8, który już jest w całości załadowany. Kolejny – Carrier-10 – wyruszy z ładunkiem płyt w połowie marca, a towarzyszyć mu będzie Lodbrok.

Rozładunek jednego pontonu potrwa kilkanaście dni. Lodbrok będzie układał przywiezione płyty na palach.

– Kontrakt przewiduje 11 transportów po 98 sztuk żelbetowych elementów – dodaje A. Tesarski.

Przy rozbudowie terminalu promowego firma będzie zaangażowana ponad rok i już planuje udział w następnym (półrocznym) przedsięwzięciu. Cały czas jednak, podczas pobytów pływającego sprzętu w Polsce, świadczy usługi lokalnym spółkom. Ostatnio transportowała ze Szczecina do Świnoujścia dwa katamarany, a także obsługiwała przeładunek konstrukcji stalowych ze stoczni Finomar na statek.

(ek)
 

1 1 1 1