Żegluga

KGHM Polska Miedź, Asseco Poland i estońska grupa AS Tallink Grupp, której główną działalnością są przewozy promowe, zostały laureatami nagrody "Index of Success 2011". 

Kwalifikacje do "indeksu" wykazały, że najlepszych 30 firm regionu Europy Środkowej, pomimo pogarszającej się koniunktury gospodarczej, poprawiło w 2011 roku swoją kondycję.

KGHM Polska Miedź została nagrodzona za nadzwyczajne osiągnięcie biznesowe w ubiegłym roku, a Asseco Poland i AS Tallink Grupp doceniono za stabilność i wzrost w ciągu ostatnich kilku lat. Trzecia edycja nagrody dla najlepszej firmy w regionie Europy Środkowej "Index of Success" jest elementem rankingu największych przedsiębiorstw Europy Środkowej "CE TOP 500", przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte.

- Jakość i skala osiągnięć naszych laureatów jest imponująca. Mam nadzieję, że ich sukces będzie inspirował do podobnej aktywności także inne firmy - mówi Alastair Teare, prezes zarządu firmy Deloitte na Europę Środkową i członek kapituły przyznającej nagrodę.

Główną działalność KGHM Polska Miedź stanowi oczywiście wydobycie miedzi i srebra oraz handel tymi ważnymi dla przemysłu surowcami. Jednak warto pamiętać, że jako znaczący gracz na rynku globalnym, KGHM nie może się obejść bez korzystania z transportu morskiego i infrastruktury portowej, a nawet w nią inwestuje.

Czytaj więcej: Pierwszy ładunek kwasu siarkowego z nowego terminalu w Szczecinie

KGHM Polska Miedź została wyróżniona za kupno zamorskiej - kanadyjskiej wydobywczej spółki Quandra FNX, co kapituła uznała za najbardziej spektakularne osiągnięcie w ubiegłym roku. Była to największa akwizycja, dokonana kiedykolwiek zagranicą przez polską spółkę. Dodatkowo KGHM w 2011 osiągnęła rekord w produkcji miedzi (635 tys. ton) i jest w tej chwili największym na świecie producentem srebra. Przychody spółki wzrosły z 3,6 mld euro w 2008 roku do 5,4 mld euro w ubiegłym roku.

- Zdecydowaliśmy się wdrożyć nową strategię, zgodnie z którą do 2018 r. będziemy produkować 700 tys. zamiast 500 tys. ton miedzi rocznie - mówi Herbert Wirth, prezes zarządu KGHM Polska Miedź. - To oznaczało rozszerzenie naszej działalności poza Polskę i Europę.

Asseco Poland został nagrodzony w kategorii "stabilność i wzrost". Spółka, notowana na giełdach w Warszawie, Tel-Avivie oraz na NASDAQ-u, jest siódmym co do wielkości sprzedawcą usług IT w Europie i od lat buduje swoją pozycję na świecie. Tworzy sieć spółek w 30 krajach. Po zakupie firmy IDIT Technologies and FIS Software firma Asseco stała się jednym z trzech największych światowych dostawców rozwiązań informatycznych dla branży bankowej i ubezpieczeniowej. Przychody spółki wzrosły z 792 mln euro w 2008 r. do 1,2 mld euro w ubiegłym roku.

Estoński przewoźnik promowy AS Talling Grupp, druga spółka wyróżniona w tej samej kategorii, co Asseco Poland, zdobyła uznanie kapituły stabilnym wzrostem i rozwojem. W 2008 r. przychody AS Tallink Group wynosiły prawie 787 mln euro, w ubiegłym roku przekroczyły już 1,15 mld euro. Zwrot z kapitału własnego (ROE) podniósł się w tym czasie z 2,9 do 7,5 proc.

- W ciągu ostatnich dwudziestu lat liczba obsługiwanych przez nas pasażerów wzrosła ze 160 tys. do 9 mln. Zaczynaliśmy z jednym wynajętym statkiem. Teraz mamy własną flotę składającą się z 19 jednostek - mówi Andres Hunt, wiceprezes zarządu AS Tallin Grupp.

Warto dodać, że wiele z nich to statki nowe, w tym tzw. cruise ferries, zbudowane na zamówienie estońskiego armatora w Finlandii. Eksploatowane są na sześciu trasach pomiędzy Finlandią, Szwecją, Estonią i Łotwą.

Grupa transportowa Tallink nadal, po okresie objętym konkursem "Index of Success 2011", radzi sobie dobrze. Spółka zdecydowała od roku 2012 zrównać własny rok finansowy z rokiem kalendarzowym. Dlatego trudno porównywać najnowsze wyniki finansowe z kolejnych ostatnich okresów. W roku finansowym 2010 - 2011 trwającym od 1 września 2010 r. do 31 grudnia 2011 r. z usług Tallinka skorzystało ponad 11,8 mln podróżnych, przy czym spółka osiągnęła przychody rzędu 1,17 mld euro, a zysk 37,5 mln euro. O cztery miesiące krótszy, wcześniejszy rok finansowy przyniósł Tallinkowi ok. 814 mln euro przychodu i ok. 22 mln euro.

Tallinkowi, jak wszystkim operatorom promowym, szkodzą rosnące ceny paliw okrętowych. Pierwszy kwartał bieżącego roku przyniósł grupie zwiększenie przychodów o 6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego - do 193,8 mln euro, natomiast zysk brutto, który wzrósł o 6 proc., do 18,8 mln euro, byłby wyższy, gdyby nie wysokie ceny paliwa. Z kolei w drugim kwartale bieżącego roku przychody Grupy Tallink wzrosły o około 3 procent, do 24,8 mln euro.

Przyznana ostatnio przez polską kapitułę nagroda, to nie pierwsze wyróżnienie gospodarcze, jaką zdobyła w ostatnich latach grupa Tallink. Warto pamiętać o wielkim sukcesie biznesowo-rynkowym, jakim stało się w 2006 roku (15 lat po odzyskaniu niepodległości przez Estonię - wcześniej jedną z republik radzieckich), zaskakujące dla branży żeglugowej, wykupienie przez estońskiego Tallinka znanego operatora promowego o silnej marce - fińskiego Silja Line, światowego prekursora konceptu cruise ferries, bogato wyposażonych w atrakcje i wygody dla pasażerów, statków będących skrzyżowaniem promów z luksusowymi statkami wycieczkowymi.

AS Tallink Group to zarówno "firma-matka" holdingu, jak również operator linii promowych łączących Estonię z Finlandią oraz Szwecją. Do grupy należy spółka Tallink Silja Oy - specjalizująca się w żegludze pasażerskiej na Bałtyku, będąca operatorem linii między Finlandią a Szwecją i statków w barwach Silja Line, z charakterystycznym logo na burtach, przedstawiającym fokę. Kolejną spółką jest Tallink Silja Cargo, która oferuje klientom transport morski, m.in. ciężarówek, samych przyczep lub kontenerów, a także wagonów kolejowych na liniach promowych grupy. Do grupy należy także spółka Tallink Hotels zarządzająca czterema hotelami w Tallinie i jednym w Rydze. Tallink Travel Club oferuje usługi turystyki przyjazdowej, organizując m.in. wycieczki po całej Estonii, jak i samym Tallinie. Kolejnym elementem jest… firma taksówkowa Tallink Takso, z niemal setką samochodów.

- Europa Środkowa stała się częścią globalnej gospodarki nie tylko poprzez zagraniczne inwestycje w tym regionie - komentuje wybór laureatów Henryka Bochniarz, prezydent Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan i członek kapituły. - Firma KGHM przez dokonanie niedawno największej transakcji kupna w historii polskiego biznesu stała się prawdziwą ponadnarodową korporacją. Tallink i Asseco pokazują od lat stabilny wzrost.

Laureaci nagrody "Index of Success 2011" zostali wyłonieni spośród 30 najlepszych firm regionu Europy Środkowej. Aby znaleźć się w indeksie, trzeba było spełnić kilka kryteriów:
- obecność na liście pięciuset największych firm Europy Środkowej pod względem osiągniętych przychodów - ranking "CE Top 500" firmy doradczej Deloitte,
- duża skala prowadzonego biznesu (500 mln euro przychodów w przypadku firm, 10 mld euro aktywów dla banków oraz co najmniej 250 mln euro składki przypisanej brutto dla ubezpieczycieli),
- siedziba spółki musi być zlokalizowana w Europie Środkowej, spółka musi mieć przejrzystą strukturę właścicielską oraz publikować sprawozdania finansowe,
- firma musi prowadzić działalność w co najmniej trzech krajach.

W indeksie 30 firm znalazły się 25 przedsiębiorstwa, trzy banki i dwóch ubezpieczycieli. Decydującej oceny 30 kandydatur dokonała niezależna kapituła w składzie:
- Jan Krzysztof Bielecki - przewodniczący Kapituły Nagrody, przewodniczący Rady Gospodarczej przy prezesie Rady Ministrów RP;
- Henryka Bochniarz - prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan;
- prof. Jerzy Buzek - były przewodniczący Parlamentu Europejskiego EU;
- prof. Michał Kleiber - prezes Polskiej Akademii Nauk;
- Alastair Teare - prezes zarządu Deloitte na Europę Środkową;
- Tomasz Wróblewski - redaktor naczelny dziennika "Rzeczpospolita".

Dodatkowo dla indeksu najlepszych 30 firm regionu został obliczony wskaźnik pokazujący ich kondycję finansową. Poziom wskaźnika potwierdza, że firmy z regionu środkowoeuropejskiego poradziły sobie dobrze w 2011 r., pomimo pogarszającej się, ogólnej koniunktury gospodarczej. W porównaniu z rokiem 2010 wartość wskaźnika zwiększyła się o 7 proc. Rok wcześniej wzrost wyniósł 16 proc. (punktem wyjścia były wyniki za 2009 r.).

- Tworzenie wskaźnika indeksu odbywa się według klarownych zasad - wyjaśnia Tomasz Ochrymowicz, partner w dziale doradztwa finansowego Deloitte. - Jego składnikami w 25 proc. są przychody, aktywa w przypadku banków, czy składka przypisana brutto w przypadku ubezpieczycieli, kolejne 25 proc. to te same składniki skorygowane o wzrost cen surowców, 30 proc. to rentowność wyrażona w zwrocie kapitału własnego (ROE) i po 10 proc. płynność i siła kapitałowa spółek.

rel (Deloitte), PioSta

Fot. Piotr B. Stareńczak

1 1 1 1

Newsletter