Żegluga

Do portu Gdynia przestaną zawijać, należące do największych w świecie, promy typu ro-pax klasy "Star" operatora Finnlines. Zastąpi je mniejszy statek. Od początku października Finnlines "racjonalizuje" polskie i niemieckie trasy ro-pax. Czy to jeden z symptomów spowolnienia gospodarczego?

Dotychczas do Gdyni zawijały rotacyjnie statki klasy "Star": Finnlady, Finnmaid, Finnstar, Europalink oraz Nordlink (o linii ładunkowej ro-ro 4216 m każdy) wypływając po trzy lub dwa razy w tygodniu zarówno do Helsinek, jak i Rostocku. Teraz serwis zostanie podzielony, a połączenie Gdynia-Rostock zlikwidowane. Do Gdyni zawijać ma tylko jeden statek - Transeuropa, o 3200-metrowej linii ładunkowej ro-ro, który zapewniać będzie odejścia dwa razy w tygodniu, wyłącznie do Helsinek. Tym samym teoretyczna tygodniowa zdolność przewozowa we wszystkich odejściach serwisu Finnlines z Gdyni zmniejszy się z dotychczasowych 25 296 m (sześć odejść - po trzy do Helsinek i Rostocku), czy też z aktualnych w ostatnim okresie 21 080 m (pięć odejść - trzy do Rostocku i dwa do Helsinek) do zaledwie 6400 m (dwa odejścia - do Helsinek), czyli niemal czterokrotnie! Gwoli ścisłości należy jednak dodać, że dotychczas tylko część pojemności ładunkowej statków ro-pax klasy "Star" była dostępna dla ładunków do i z Gdyni. Większość zajęta była przez ładunki transportowane między Niemcami a Finlandią.

Jak dowiedzieliśmy się w biurze Finnlines Polska - decyzja o zmianie rozkładu pomiędzy Finlandią, Polską i Niemcami nie ma charakteru przejściowego, np. sezonowego, obowiązuje na czas nieokreślony. Finnlines jest jednym z wiodących operatorów przewozów pasażerskich i ro-ro na Morzu Bałtyckim i Morzu Północnym. Stanowi część Grimaldi Group, jednego z największych na świecie operatorów jednostek ro-ro oraz - wedle informacji samego przewoźnika - największym operatorem tzw. autostrady morskiej w Europie, jeśli chodzi o pasażerów i ładunki.

Uruchomienie w połowie 2009 roku serwisu, z zawinięciami do Gdyni wielkich ro-paxów typu "Star", łączącego polski port z Helsinkami i początkowo z Travemunde, a później Rostockiem, uznane było za małą sensację oraz znaczący sukces portu Gdynia i Bałtyckiego Terminalu Drobnicowego Gdynia (BTDG).

Posiadanie takiego elementu infrastruktury z pewnością nie zaszkodzi terminalowi w dłuższej perspektywie, ale aktualna decyzja Finnlines o redukcji zawinięć do Gdyni stanowi z pewnością poważny problem, szczególnie w świetle znaczących inwestycji poczynionych specjalnie dla lepszej obsługi promów ro-pax Finnlines. W zasadzie jedynie promy tego operatora, zawijające dotychczas do Gdyni sześć razy w tygodniu, korzystały z zestawu nowych odbojnic, specjalnych, podwyższonych (na wysokich cokołach) pachołów cumowniczych, zmodyfikowanej rampy nabrzeżowej i najpoważniejszej inwestycji - drugiego poziomu rampy nabrzeżowej.

Przypomnijmy: 1 grudnia 2010 roku przy nabrzeżu Rumuńskim Bałtyckiego Terminalu Drobnicowego Gdynia Sp. z o.o. miała miejsce - jak wtedy ją określano - niezwykle ważna dla przyszłości firmy uroczystość: otwarcie nowej, dwupoziomowej rampy ro-ro. Inwestycja wymagała m.in. przebudowy istniejącej już u zbiegu nabrzeży Czeskiego i Rumuńskiego dolnej rampy, budowy górnej jej części, jak również umocnienia dna przy nabrzeżu Rumuńskim.

- Rampa daje przede wszystkim możliwość pełniejszego wykorzystania możliwości statków Finnlines, zawijających do Gdyni 6 razy w tygodniu - powiedział wtedy Jacek Dubicki, prezez BTDG. - Umożliwi równoczesne przeładunki na obydwu rampach, co znakomicie skróci czas obsługi.

Zadowolenie z inwestycji wyraził wtedy także prezes Uwe Bakosch reprezentujący Finnlines, podkreślając popularność, jaką cieszą się rejsy jednostek tej linii na trasach do Finlandii i Niemiec. Jak widać - ta duża popularność, będąca bodźcem dla kosztownych inwestycji BTDG, nie utrzymała się zbyt długo.

Dyrektorzy Finnlines Polska i BTDG, terminalu obsługującego zawinięcia promów Finnlines do Polski, byli dzisiaj nieosiągalni (na urlopach lub w delegacji). Jak dowiedzieliśmy się od Grażyny Kity, dyrektora handlowego BTDG (do której do dzisiejszego ranka nie dotarła jeszcze oficjalna informacja z Finnlines o zmianie rozkładu zawinięć promów), połączenie z Rostockiem w ramach dotychczas utrzymywanego przez Finnlines serwisu, miało dla polskich klientów linii i terminalu znikome znaczenie. Pewnym problemem dla załadowców i spedytorów w Polsce może być, zdaniem dyr. Kity, zmniejszenie okazji załadowczych w kierunku fińskim (dwa zamiast trzech odejść tygodniowo do Helsinek). Zmiany w rozkładzie zawinięć statków Finnlines do Gdyni i konfiguracji serwisu będą też skutkowały zwiększeniem obciążenia dla terminalu w ramach poszczególnych zawinięć, gdyż cały statek będzie teraz musiał być w całości rozładowany, a następnie załadowany. 

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, nie ma zagrożenia dla bytu BTDG, mimo mającego teraz nastąpić znacznie zmniejszoneg obłożenia stanowiska promowego z dwupoziomową rampą i tym samym mniejszych przychodów. Dość znaczące uszczuplenie przychodów odczuje także Zarząd Morskiego Portu Gdynia, pobierający opłaty portowe w ramach obsługi serwisu Finnlines (z 5-6 zawinięć o łącznym tonażu pojemnościowym brutto 275 538 lub 229 615 na 2 o łącznym tonażu pojemnościowym 65 066 jednostek).

Transeuropa to statek zbudowany w 1995 roku w Stoczni Gdańskiej (stoczniowy symbol budowy B501/03). Charakteryzuje się długością całkowitą 183 m, szerokością 28,7 m, zanurzeniem 7,4 m, prędkością eksploatacyjną 21,3 węzła. Posiada klasę lodową 1A Super i po przebudowie powiększającej miejsca pomieszczenia pasażerskie, oferuje miejsca dla 114 pasażerów. Jego tonaż pojemnościowy brutto to 32 533 (co można porównać do pojemności statku klasy "Star" wynoszącej ok. 45 920 jednostek).

Według pierwszych doniesień, ro-pax ten ma wypływać z Helsinek we wtorki i piątki o 20.30, z przybyciem do Gdyni o 23 dnia następnego, zaś z Gdyni dostępne będą odejścia w czwartki i niedziele o 6. Statek z towarami załadowanymi w Polsce spodziewany będzie w Helsinkach o 6.45 w piątki i poniedziałki (na trasie Rostock-Helsinki odbywać się mają dwa rejsy tygodniowo z wyjściami z Niemiec w poniedziałki o 4 oraz we czwartki o 16, a z Helsinek - we wtorki, czwartki i soboty, przy czym w czwartki rejsy z Rostocku będą kontynuowane do Travemunde).

PioSta

Fot.: Finnlines, T. Urbaniak / ZMPG

1 1 1 1

Newsletter