Stocznie, Statki

Francuska spółka joint venture ogłosiła właśnie nazwę stoczni, która zbuduje nowy statek ro-ro z nowoczesnym pomocniczym napędem żaglowym, służący do przewozu części rakiet dla ArianeGroup z Francji. 121-metrowy statek, nazywany Canopee, zostanie dostarczony przez holenderską firmę Neptune Shipyard (Neptune Shipyards BV / Neptune Marine).

Jednostka ro-ro będzie przewoziła części rakiet Ariane 6 z Europy do miejsca startu w Gujanie Francuskiej.

Po wprowadzeniu do eksploatacji, planowanym na koniec 2022 roku, operatorem statku będzie Alizes - spółka joint venture firm Jifmar Offshore Services i Zéphyr and Borée (Z&B).
Statek będzie należał do Jifmar Guyane, spółki zależnej Jifmar Offshore Services. W process wyboru stoczni zaangażowani byli, poza Jifmar, także przyszły operator - Alizes i klient - ArianeGroup.

W oficjalnej informacji Jifmar Offshore Services ujawniono, że budowa statku będzie się odbywała w Holandii i w Polsce. Wiadomo, że wybrana stocznia niderlandzka współpracuje z polską firmą Partner Stocznia Sp. z o.o. z Polic. Zatem można przypuszczać, że najprawdopodobniej to właśnie Partner Stocznia zbuduje w Polsce częściowo wyposażony statek, który zostanie odholowany do Niderlandów, a tam Neptune Shipyard kontynuować będzie wyposażenie i prace wykończeniowe, przeprowadzi rozruchy i testy urządzeń i systemów oraz próby morskie i przekaże statek armatorowi.

Dotychczas zdarzały się jednak także sytuacje, w których policka stocznia Partner, budując statki na konto zachodnioeuropejskiej stoczni, sama realizowała całkowite wyposażenie i jednostki opuszczały Szczecin czy Police o własnych siłach, po próbach morskich.

W lecie 2017 roku na terenie byłej Stoczni Szczecińskiej zakończono budowę, po czym odholowano do Holandii, dwa barko-pontony heavy-lift przeznaczone dla Neptune Marine Projects - NP464 i NP465. Były to pontony o wymiarach 50,0 × 18,8 × 3,0 m. Wodowane były przy pomocy dużej suwnicy pochylniowej byłej Stoczni Szczecińskiej.

Również w roku 2017 Partner Stocznia Sp. z o.o. przekazała do eksploatacji jednoski Ruth i Silke - dwie, bliźniacze, w pełni wyposażone barki systemu "twinbarge" zbudowane na zamówienie firmy Neptune Marine Projects. Była ona głównym kontraktującym w przypadku tych jednostek i dostarczyła je ostatecznemu odbiorcy - jednemu ze światowych liderów w transporcie i inżynierii obiektów ciężkich i wielkogabarytowych - belgijskiej grupie Sarens.

Nie był to jedyny tandem podobnergo rodzaju barko-pontonów zbudowany przez Partner Stocznia.

Grupa Neptune Marine była też pośrednikiem i koordynatorem w kontraktacji i budowie dwóch "standardowych" (budowanych spekulacyjnie, "na półkę") niedużych, nowoczesnych pogłębiarek typu EasyDredge 2800. Neptune Marine odebrała statki z Partner Stocznia i przekazała je niderlandzkiej stoczni IHC. Jedna z tych pogłębiarek została przekazana w sierpniu zarządowi portu Douala w Kamerunie.

W ostatnich latach Neptune Marine Projects odebrała także dwa zbudowane przez Partner Stocznia częściowo wyposażone kadłuby 92-metrowych statków ro-ro przystosowanych do przewozu ładunków ciężkich i wielkogabarytowych, by przekazać je do doposażenia i wykończenia stoczni Hartman Marine Shipbuilding w Niderlandach. Chodzi o jednostki Baltic (obecnie Eidsvaag Omega) i Western Rock projektu NP510 zwodowane w Polsce w 2017 roku.

Nasze typowanie polskiej stoczni - Partner Stocznia Sp. z o.o. - mającej wziąć udział w ciekawym projekcie budowy statku do przewozu segmentów rakiet kosmicznych potwierdzone już zostało danymi opublikowanymi w renomowanej bazie światowej floty i zamówień stoczniowych. Jak podał serwis informacyjny TradeWinds - stocznia niderlandzka zdobyła kontrakt w wyniku konkurencji po międzynarodowym zaproszeniu do składania ofert. Nie ujawniono jednak wartości kontraktowej statku.

Nie da się ukryć, że niejednokrotnie zachodnioeuropejskie czy nordyckie stocznie zawdzięczają swoją konkurencyjność tanim komponentom, np. budowanym w Polsce, Rumunii czy państwach bałtyckich i Rosji sekcjom, blokom okrętowym czy częściowo wyposażonym kadłubom z tych krajów.

"Wybór europejskiej stoczni wydawał się nam oczywisty jako pasujący do DNA projektu Ariane" - powiedział dyrektor generalny Jifmar Jean-Michel Berud, cytowany w oficjalnej informacji opublikowanej przez Jifmar. Dodał, że jego firma od wielu lat ufa stoczni w zakresie budowy innowacyjnych i wszechstronnych statków, w tym towarowych, które spełniają najwyższe standardy branżowe. Neptune zbudował dla Jifmar już ponad 15 jednostek.

Ujawniony teraz kontrakt podpisano już w październiku (istnieje źródło podające w tym kontekście nawet czerwiec). Od tego czasu trwały już szczegółowe analizy i prace projektowe. Badania modelowe kadłuba zaplanowano już na najbliższe tygodnie, natomiast położenie stępki ma nastąpić w drugim kwartale 2021 roku.

Statek został zaprojektowany przez VPLP, którego spółka zależna - AYRO - dostarcza cztery żaglopłaty Oceanwings dla statku ro-ro mającego służyć do przewozu części rakiet Ariane. Na Canopee zaplanowano nadbudówkę, łącznie z pomostem nawigacyjnym (sterówką) na dziobie oraz otwarty pokład ładunkowy z wysokimi burtami zabezpieczającymi ładunek.

Cztery żaglopłaty o wysokości 30 metrów mają mieć łączną powierzchnię 1452 m², zmniejszając zużycie paliwa i emisję dwutlenku węgla w transatlantyckich rejsach średnio o 30 proc. Jak informuje VPLP - żaglopłaty systemu Oceanwings są zautomatyzowane i można je refować.

Canopee charakteryzuje się także, jak zapewniają projektanci, zoptymalizowaną aerodynamiką kadłuba i nadbudówki i wyposażony będzie w silniki dwupaliwowe pracujące na gazie LNG lub oleju napędowym oraz w panele słoneczne.

Nils Joyeux, dyrektor generalny Z&B, powiedział: "Z niecierpliwością czekamy na możliwość eksploatacji tego statku w imieniu ArianeGroup i pokazania pełnego potencjału napędu wiatrowego w marynarce handlowej. Z jednej strony, opcja budowy w stoczni europejskiej w znacznym stopniu zabezpiecza ten projekt w kontekście niepewności powodowanej przez Covid-19 i reperkusji pandemii. Z drugiej strony, mamy nadzieję, że jest to jeden z kroków pozwalających Europie przejąć inicjatywę w zakresie budowy innowacyjnych statków z napędem wiatrowym".

W projektowanie zaangażowane jest także holenderskie (posiadające również oddział w Polsce) biuro projektowo-konsultingowe Groot Design, do którego specjalności należą statki "open top" (bezpokrywowe).

Piotr B. Stareńczak, rel (Jifmar, Neptune Marine), z mediów

Fot., rys.: Alizes, Jifmar, ArianeGroup
 

Canopee - charakterystyka podstawowa:
nr IMO - 9924120
państwo bandery - Francja
armator (właściciel) - Jifmar Guyane / Jifmar Offshore Services, Francja
armator zarządzający / operator - Alizes, Francja
czarterujący - ArianeGroup, Francja
stocznia podwykonawcza (częściowo wyposażony kadłub) - Partner Stocznia Sp. z o.o., Police
stocznia - główny kontraktujący (wyposażenie, przekazanie armatorowi) - Neptune Shipyards BV, Aalst, Niderlandy
stoczniowy numer budowy Neptune / Partner - 572
spodziewany termin przekazania do eksploatacji - koniec 2022 r.
długość całkowita - 121,00 m
długość między pionami - 118,20 m
szerokość konstrukcyjna - 22,00 m
zanurzenie - 4,30 m
wysokość boczna do pokładu głównego - 7,05 m
nośność - 7500 t
tonaż pojemnościowy brutto - 6500
skompensowana pojemność brutto (CGT) - 8078
napęd główny - dwuśrubowy; dwa silniki wysokoprężne napędzające przez przekładnie redukcyjne dwie śruby napędowe
łączna moc napędu głównego - MCR 4600 kW (6,254 KM), CSR 3910 kW (5316 KM)
prędkość eksploatacyjna - 16,5 węzła
silniki napędu głównego - 2 × 6L32DF, 4-suwowe, rzędowe, 6-cylindrowe, 320 × 350 mm (średnica cylindra × skok tłoka), MCR 2300 kW (3127 KM) przy 750 obr./min.
klasyfikacja - Bureau Veritas  

Więcej ilustracji w naszym wcześniejszym materiale o Canopee 

Canopee będzie przewoził części rakiet ArianeGroup

 

Canopee będzie przewoził części rakiet ArianeGroup
+4 To jest naprawde zenujace
"Zatem można przypuszczać, że najprawdopodobniej to właśnie Partner Stocznia zbuduje w Polsce częściowo wyposażony statek, który zostanie odholowany do Niderlandów" Czyli kadlub. Przestancie pisac prosze was o czesciowo wyposazonych statkach. Statkach, ktore beda holowane bo nie beda zadnymi statkami.
22 grudzień 2020 : 14:46 Robert2 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Masz rację
Ja też nie wiem, skąd się bierze to durna maniera. Polska firma zbudowała w wysokim stopniu częściowo wyposażonego Jaguara. Zrobiła karoserię, podwozie i nawet przykręciła koła. Jaguara odholowano na lawecie do fabryki w UK, która będzie kontynuować prace wyposażeniowe i wykończeniowe (czyli włoży silnik, zrobi wnętrza, zainstaluje wszystkie systemy, uruchomi i przetestuje auto). Statek, to statek, a kadłub, to kadłub. Robią go w PL, bo wyjdzie taniej i dobrze jakościowo, ale nic ponadto. Nie ma co się nadymać. To jest taka pisanina pod tych, co w Polsce robi kadłuby (czyli większość).
22 grudzień 2020 : 19:14 Witkacy Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 znajoma pracuje w Gdansku
Znajoma pracuje w Gdansku i robia tam plastiki do niemieckich samochodow. Powinni wiec pisac, ze robia czesciowo wyposazone samochody dla Niemcow.
22 grudzień 2020 : 22:52 Robert2 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 A tak na marginesie, to jest nieprawda
"Nie da się ukryć, że niejednokrotnie zachodnioeuropejskie czy nordyckie stocznie zawdzięczają swoją konkurencyjność tanim komponentom, np. budowanym w Polsce, Rumunii czy państwach bałtyckich i Rosji sekcjom, blokom okrętowym czy częściowo wyposażonym kadłubom z tych krajów." Da sie to ukryc. Przecietny zachodni europejczyk czy Nordyk ma w glebokiej niewiedzy gdzie sa spawane kadluby statkow produkowane w ich kraju. Wie, ze statki sa ich, ale czy spawal je Polak, czy Rumun to on nie ma pojecia. I ma to gdzies. Wszyscy maja to gdzies.
22 grudzień 2020 : 23:17 Robert2 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Miejmy wszystkich gdzieś i walmy normalne ceny!
I my mamy też gdzieś, tych co mają to gdzieś.
14 styczeń 2021 : 18:44 Michał3 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Stocznia
A CO ONI MAJĄ WIĘCEJ ZBUDOWAĆ JAK TĄ STOCZNIA TO WŁAŚCIWIE TYLKO KAWAŁ PLACU.... I TAK SIĘ DZIWIĘ ŻE WOGOLE TAKIE PSELDO STOCZNIE UNAS JESZCZE DZIAŁAJĄ. TAKA JEST PRAWDA ŻE PRZEZ BRAK INWESTYCJI I OGULNE ZACOFANIE PRZEMYŚL W Polsce PADŁY STOCZNIE. A SWOJĄ DROGĄ TO NIESTETY W Polsce nie było infrastruktury by budować duże jednostki powyżej 300metrow długości. JAPONIA CZY KOREA MA WYSZE KOSZTY PRACY I UNICH SIĘ OPŁACA BUDOWAĆ STATKI. W Pl niestety niema gdzie budować dużych jednostek.
22 grudzień 2020 : 23:57 Marek Pi Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Czarna robota
Panta rhei.
22 grudzień 2020 : 15:05 Bard Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-5 ......
Tajny informator donosi, że papier toaletowy dostarczony przez shipchandlera pochodzi z Polski. Mleko i soki też są polskiego pochodzenia.
I jak tu o tym nie napisać
22 grudzień 2020 : 15:32 StopIdiotom Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 Nie do końca się zgodzę z przedmówcami
Oczywiście można się upierać, że tylko ta stocznia która zdaje jednostkę zalicza ją na swoje konto. Lecz z drugiej strony powinien się też liczyć wkład pracy. Jeśli jedna stocznia wykonuje 70% prac a druga 30% to kto jest tak naprawdę budowniczym? Jeśli stocznia buduje kompletny kadłub z nadbudówkami i częściowo go wyposaża a nawet nieraz w napęd główny, to z całą pewnością można mówić o budowie częściowo wyposażonego statku. Każdy przypadek trzeba by rozpatrywać osobno. W tym przypadku jak sądzę nie znamy szczegółów więc wstrzymajmy się z ocenami...
22 grudzień 2020 : 22:56 Maćko Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 Pozostane przy swoim zdaniu
Częściowo wyposażony kadlub statku - nie statek. Podwykonawca pozostaje podwykonawca a nie budowniczym, który odpowiada przed klientem i ponosi ryzyko projektu. Te 70 proc. budowy ktore robi podwykonawca warte jest gora 20 proc. umowy. Nie mam nic do firmy Partner, dobrze że jest dla stoczni w Niderlandach sprawdzonym poddostawca, ale nie róbmy z tego chwały polskiego przemysłu stoczniowego bo to grubo na wyrost.
23 grudzień 2020 : 00:26 Witkacy Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 to nie chwała, tylko chała!
zakała Polskiego przemysłu!
14 styczeń 2021 : 18:48 Michał4 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 ale przeciez
Ale przeciez to nie jest 70% wartosci statku ten kadlub, kogo obchodzi ile oni w to wkladaja energii i ile CO2 generuja, tym gorzej dla Polski, ze bierzemy na siebie te CO2 i te brudna robote a warta ona jest kilka (czesto 2-3) procent calosci projektu. Do tego przeciez te nasze stocznie dostaja projekt gotowy do realizacji. Co oni wyspawaja bez tego projektu? Nic. Oni nic nie projektuja, dostaja gotowy projekt, oni nawet nie sprzedaja tych kadlubow, bo kadlub to juz projekt, oni sprzedaja umiejetnosci spawalnicze. Spawanie sprzedaja i moze material, ale to juz raczej huta. Statek to statek, to wtedy gdy to poplynie dalej, oni buduja kadluby i tylko kadluby. Ja czytalem nie raz na portalu o czesciowo wyposazonym statku a potem sprawdzalem zachodnie serwisy i oni pisali, ze do nich przyplynal kadlub z Polski. I to oni maja racje, a u nas ludzie pala jakies swinstwo i widza jakies rzeczy, ktorych nie ma. Statki widza zamiast kadlubow.
23 grudzień 2020 : 14:06 Robert2 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 odp
odp: budowniczym w tym przypadku są ukraińcy
14 styczeń 2021 : 18:46 Michał3 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Brawo PARTNER
Lepiej coś robić niż patrzeć na rdzewiejącą stępkę w Stoczni Szczecińskiej ;)
26 grudzień 2020 : 16:03 Henryk D. K-1 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-2 Jablka
Jablka mozecie tez hodowac. W takim tempie jak przemysl w Polsce znika, bedzie dobrze, jak za 5-10 lat bedzie ktos w ogole kadluby w Polsce spawal.
27 grudzień 2020 : 00:12 Robert2 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Newsletter