Stocznie, Statki

Do gdańskiego portu wszedł we wtorek, 28 maja, megajacht Mayan Queen IV. Jest to największy luksusowy jacht motorowy z odwiedzających dotychczas polskie porty. Zajmuje obecnie 38. miejsce w rankingu największych superjachtów świata (układanego według kryterium długości całkowitej statków).

Imponujący i urodziwy jacht przybył do Gdańska z Tallina, gdzie pozostawał zaledwie przez około dobę, po wcześniejszych zawinięciach do Sztokholmu, Mariehamn, Helsinek i St. Petersburga. W ostatnich tygodniach był też w Karlskronie, Kalmarze, Västervik, Kopenhadze i Oslo. Do stolicy Norwegii przybył z niemieckiego portu Bremerhaven pod koniec kwietnia, po przeprowadzanym tam od września ub.r. remoncie oraz pracach konserwacyjnych i odświeżeniu.

Luksusowy jacht należy do 81-letniego Alberto Baillères’a, zajmującego - z fortuną 18,2 mld USD wg rankingu magazynu “Forbes” z marca tego roku - 32. pozycję wśród najbogatszych ludzi świata i drugą w Meksyku (awansował z pozycji 38. w świecie przed rokiem). Jak podaje "Forbes", Alberto Baillères Gonzalez jest posiadaczem zróżnicowanego imperium finansowego, handlowego i przemysłowego, kontrolowanego przez jego holding Grupo BAL. Należą do niego m.in. druga największa firma górniczo-wydobywcza w Meksyku - Industrias Penoles, jeden z największych w świecie producentów srebra. Baillères kontroluje także m.in. sieć domów towarowych i supermarketów Grupo Palacio de Hierro, firmę ubezpieczeniową Grupo Nacional Provincial i zarządcę funduszy emerytalnych Grupo Profuturo; ma też udziały w meksykańskiej rozlewni Coca-Coli FEMSA.

Stylizowana litera “B”, będąca logiem Grupo BAL, gra rolę znaku armatorskiego na architektonicznym elemencie nadbudówki w rejonie komina statku.

Właściciela megajachtu prawie na pewno nie ma na pokładzie. Pasażerami mogą być członkowie jego rodziny (ma czworo dzieci i wnuki) lub goście - znajomi i przyjaciele lub partnerzy biznesowi. Zdarza się także, że właściciele megajachtów okresowo udostępnianją je na rynku czarterowym, dla zmniejszenia finansowego ciężaru utrzymania tych pływających pałaców. 

W relacjach mediów lokalnych z miast portowych, w których w ostatnich tygodniach przebywał megajacht meksykańskiego multimiliardera, nie znaleźlimy informacji odnoszących się bezpośrednio do obecności właściciela na statku. Tylko w Norwegii, dziennik “Dagbladet” i jego serwis internetowy informowały, za nieoficjalnym źródłem, że na pokładzie statku cumującego w pobliżu murów twierdzy Akershus w Oslo, Alberto Baillères’a nie było.

Jak dowiedział się Portal Morski, na wejściu do Gdańska na pokładzie Mayan Queen IV było 31 osób zgłoszonych jako członkowie załogi oraz dwóch pasażerów.

Mayan Queen IV nie zabawi on u nas długo. Statek zacumował w Gdańsku ok. godz. 13:00, 28 maja, a według wstępnej deklaracji przekazanej służbom portowym, wypłynąć miał następnego dnia wcześnie rano.

Super- i megajachty stanowią w polskich portach wielką rzadkość. Jeśli już się pojawiają, to np. Gdyni cumują zazwyczaj przy nab. Pomorskim, a w Gdańsku - przy nab. WOC II lub Obrońców Westerplatte. Przy tym ostatnim postój zaplanowano także dla Mayan Queen IV.

Również przy nab. Obrońców Westerplatte cumował zeszłego lata, od 17 do 19 czerwca, chyba największy dotychczas w Polskich portach, 77-metrowy Samar (GT 2159). Ten megajacht zbudowany w 2006 roku, charakteryzujący się m.in. wyposażeniem w lądowisko dla śmigłowców, odwiedził - jako jednostka zupełnie nowa - także Gdynię (na przełomie lipca i sierpnia 2006 roku).

Zobacz zdjęcia: Samar w Gdyni

W Gdyni był też m.in. 71-metrowy jacht Apoise (obecnie Titania) - cumował przy nab. Pomorskim 19 i 20 lipca 2009 roku. Przy tej samej kei zatrzymał się na niespełna dwa dni w lipcu 2006 roku 60-metrowy jacht Barbara Jean (GT 685). Z kolei przez cztery dni cumował tam, w połowie lipca 2011, roku 46-metrowy luksusowy jacht ekspedycyjny Dione Sky.

Czytaj także: "Królewski jacht Dannebrog w Gdańsku" (str. 24; miesięcznik "Nasze MORZE", nr 9/2010 - plik Adobe Acrobat - pdf) 

Do wartych odnotowania wizyt dużych jachtów prywatnych w Gdańsku z ostatnich lat należy jeszcze choćby ta z lipca 2010 roku, kiedy to przy nab. WOC II, ukryty przed szerszą publicznością, zacumował klasyczny w architekturze i niemłody, duński, królewski jacht Dannebrog, o długości ok. 74 m. Reporter naszej redakcji (miesięcznika “Nasze MORZE”) był jedynym przedstawicielem polskich mediów mającym okazję wejść w Gdańsku na pokład Dannebrog’a i wykonać zdjęcia części jego wnętrz.

To wprawdzie największy dotychczas motorowy jacht w polskich portach, ale sześcio-pokładowej, 92-metrowej “Królowej Majów” sporo brakuje do rekordzistów okupujących czołowe miejsca w rankingach. W tym roku prowadzenie objął megajacht Azzam o długości 180 m, zbudowany przez stocznię Lürssen Werft z Bremen w Niemczech dla nieujawnionego armatora, najprawdopodobniej z Bliskiego Wschodu. Zepchnął on na drugą pozycję luksusowy jacht rosyjskiego bogacza Romana Abramowicza - zbudowany w 2009 roku, 162,5-metrowy Eclipse z hamburskiej stoczni Blohm + Voss (dodajmy przy okazji, że pierwszym kapitanem odwiedzającej Gdańsk Mayan Queen IV był Richard Kirkby, który wcześniej dowodził superjachtem Abramowicza Le Grand Bleu).

Piotr B. Stareńczak

Fot.:  Piotr B. Stareńczak - Copyright: P.B.S. / Portal Morski;  Axou, D. Krieger / Wikimedia Commons

Galeria zdjęć z wizyty superjachtu w Gdańsku na stronie Portalu Morskiego na Facebook: tutaj  |  Poniżej - materiał video

Mayan Queen IV - charakterystyka podsatwowa
nr IMO   1009479
armator (właściciel)   Grupo Bal, Meksyk
armator zarejestrowany   Mayan Queen Ltd 
armator zarządzający (zarząd techniczny i załogowy)   Inserve Yachts, Southampton
państwo bandery   Wyspy Kajmany
port macierzysty   George Town
projektant   stocznia Blohm + Voss
projektant architektury bryły zewnętrznej statku   Tim Heywood Design
projektant wnętrz   Terence Disdale
stocznia   Blohm + Voss GmbH, Hamburg, Niemcy
stoczniowy nr budowy   969 (pierwsza nazwa - Safari)
przekazanie do eksploatacji   czerwiec 2006
długość   całkowita 92,00 m (niektóre źródła podają 93,25 m)
szerokość   15,88 m
zanurzenie   4,25 m 
nośność   530 t
tonaż pojemnościowy brutto   3879 
prędkość eksploatacyjna   20 węzłów
prędkość maksylana   22 węzły
stabilizatory płetwowe   4 płetwy, typu Quantum Zero Speed
liczba miejsc dla armatora / gości   16
liczba miejsc dla załogi   24
konstrukcja   kadłub stalowy, nadbudówka aluminiowa
klasyfikacja   Lloyds Register
notacja klasy   + 100 A1 SSC Yacht (P), mono, G6 :EPLR + LMC LR UMS 

UWAGA: Wszelkie prawa zastrzeżone. TEMAT Sp. z o.o. wydawca www.portalmorski.pl wyraźnie zastrzega, że dalsze rozpowszechnianie tego artykułu zamieszczonego na www.portalmorski.pl lub jego fragmentów bez zgody jest zabronione. Podstawa prawna: art. 25 ust. 1 pkt 1b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

+2 ciekawe ....
czy gospodarz nabrzeża pomyślał o ochronie jachtu 24h tak aby ta krótka wizyta nie była kolejnym powodem do obciachu ?
28 maj 2013 : 08:28 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-1 motorowodny
Autor zapomniał podać najważniejsza charakterystyke podstawowa- moc maszyny.
Ps. Juz sie ciesze na wymiane patentu motorzysty motorowodnego na mechanika .Na takich jachtach na mnie czekają !!
28 maj 2013 : 13:13 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Ta, na pewno!
Tak, na pewno tam na Ciebie czekają... W większości przypadków biorą na takie jachty motorowe lub żaglowe zawodowych marynarzy, motorzystów, mechaników itp., którzy mają dodatkowe doświadczenie na jachctach. Często wymagają świadectw i doświadczenia zarówno zawodowego ze statków handlowych jak i żeglarskiego bądź mototorowodnego. Do tego mają większe wymagania językowe niz w marynarce handlowej, dobry angielski to minimum, a często chcą jeszcze rosyjski lub hiszpański, w zależności od tego jacy goście / pasażerowie zwykle przebywają na burcie...
Ja bym się Józek na Twoim miejscu aż tak nie cieszył już...
29 maj 2013 : 06:54 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 oraz
.... niestety przy takich poprzeczkach to : na szmacie zasuwają filipy gdyż są zdyscyplinowani oraz znają perfekt angielski + hiszpański, oficerka brytyjska i jeszcze raz brytyjska, czasem brytyjska i amerykańska, może jakiś dutch lub niemiec też się wkręci. Nację skłonne do luźnych podejść to poważnych tematów nie mają szans. Dyscyplina i jeszcze raz dyscyplina Panowie. Tak jest na jachtach multimilionerów.
29 maj 2013 : 07:20 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 aop
A DO TEGO TRZEBA JAKOŚ WYGLĄDAĆ
29 maj 2013 : 15:48 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Newsletter