Stocznie, Statki
We wraku kutra WŁA-127, który zatonął u brzegów Bornholmu, nurkowe znaleźli zwłoki drugiego rybaka. Marynarka Wojenna szuka pozostałych trzech ciał członków załogi.
Badanie wraku wznowiono we wtorek rano - po trzytygodniowej przerwie. Prowadzi je załoga ratowniczego ORP "Lech".

- Najpierw do wnętrza WŁA-127 wpuszczono bezzałogowy pojazd z kamerą - opowiada kpt. mar. Grzegorz Łyko z biura prasowego Marynarki Wojennej. - Zauważono obecność niezidentyfikowanego ciała w jednym z pomieszczeń kutra. W późnych godzinach wieczornych nurkowie wydobyli zwłoki na powierzchnię. W nocy z Gdyni wyszedł okręt ratowniczy ORP "Maćko", który przetransportuje ciało do Polski.

Nie wiadomo, jak długo potrwa akcja prowadzona przez ORP "Lech". MW ma nadzieję na odnalezienie wszystkich pięciu rybaków. Zwłoki pierwszego wydobyto w drugiej połowie maja - również z wnętrza WŁA-127, przeszukanie dna wokół wraku nie przyniosło rezultatu.

Prace prowadzone są na głębokości prawie 70 m. Utrudnieniem jest słaba widoczność - zaledwie do pół metra, ze względu na duże ilości mułu. Dodatkowo Bałtyk w ostatnich dniach jest bardzo kapryśny. We wtorek, po znalezieniu ciała rybaka nurkowie musieli przerwać akcję, bowiem wiatr i fale spowodowały przesunięcie pozycji "Lecha" i mogło to być niebezpieczne dla pracujących pod wodą. Prognozy pogody na najbliższe dni w rejonie Bornholmu są korzystne. Nurkowie w razie potrzeby mają rozcinać poszycie kadłuba wraku przy pomocy palników.


rod
1 1 1 1

Newsletter