Rybołówstwo

We wtorek, 31 maja br. Międzynarodowa Rada Badań Morza (ICES - The International Council for the Exploration of the Sea) opublikowała coroczne doradztwo naukowe dotyczące wielkości dopuszczalnych połowów komercyjnie eksploatowanych gatunków ryb w Bałtyku. Doradztwo to jest pierwszym etapem ustalania kwot połowowych dla bałtyckich stad ryb na rok 2017.

W opublikowanym doradztwie ICES proponuje znaczące ograniczenie połowów dorsza bałtyckiego - zarówno ze stada wschodniego jak i zachodniego, przy czym w przypadku stada zachodniego propozycja ICES zakłada ograniczenie połowów aż o 97%. Propozycja tak znaczącej redukcji połowów spowodowana jest niską liczebnością stada i wciąż zbyt wysoką śmiertelnością połowową. Utrzymanie eksploatacji na obecnym poziomie nie pozwoli na odbudowę stada dorsza zachodniego do stabilnych poziomów. Dla dorsza wschodniego ICES proponuje ograniczyć połowy w 2017 roku o 34%.

- W przypadku stada wschodniego dorsza nadal występują problemy z określeniem wieku osobniczego, co nie pozwoliło również w tym roku zastosować modelowania analitycznego przy określaniu dopuszczalnych wielkości kwot połowowych - mówi Piotr Prędki z Fundacji MARE. W związku z tym ICES zastosował podejście ostrożnościowe i zaproponował, podobnie jak w roku ubiegłym, znaczące ograniczenie połowów, zwracając jednocześnie uwagę, że pomimo zakazu, nadal ponad 15% dorszy stanowią tak zwane odrzuty.

Zdecydowanie lepiej wygląda sytuacja ryb pelagicznych. ICES rekomenduje zwiększenie połowów szprota o 55%. W przypadku śledzia w centralnym Bałtyku połowy mogą zostać zwiększone o 22%. Jedynie w przypadku śledzia z Zatoki Ryskiej ICES rekomenduje ograniczenie połowów o 34%.

- Zwiększenie kwot połowowych ryb pelagicznych należy jednak rozpatrywać także w kontekście przestrzennym. Śledź i szprot są głównym pokarmem dorsza, którego kondycja, również ze względu na brak pożywienia, jest zła. W związku z tym ICES proponuje ograniczyć połowy ryb pelagicznych w obszarach występowania dorsza – to jest podobszarach ICES 25-26 , tak aby zwiększyć ilość dostępnego dla dorsza pożywienia- dodaje Prędki.

Doradztwo ICES jest pierwszym krokiem w procesie ustalania kwot połowowych dla eksploatowanych komercyjnie gatunków ryb w Bałtyku. W oparciu o doradztwo ICES oraz doradztwo Komitetu Naukowego, Technicznego i Ekonomicznego ds. Rybołówstwa (STECG - Scientific, Technical and Economic Committee for Fisheries) Komisja Europejska przedstawi propozycję kwot połowowych na rok 2017, które pozwolą na osiągnięcie głównego celu Wspólnej Polityki Rybołówstwa - tj. odbudowę stad powyżej poziomów pozwalających na uzyskanie maksymalnego, podtrzymywanego połowu. Ostateczne decyzje podjęte zostaną przez ministrów ds. rybołówstwa Unii Europejskiej w październiku 2016 roku.

Informacja prasowa/Fundacja Mare

 
+39 Bankructwo
W przyszłym roku do bankrutujacej floty stawnej dołaczy trałowa flota denna:(
01 czerwiec 2016 : 13:57 bez kitu Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 polityka
to jest panowie polityka idz pan w .....
01 czerwiec 2016 : 16:35 burta Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Jurek wierzymy w ciebie!!!
Mam nadzieję, że dasz radę i ty i twuj zespól załatwicie nam dużo lepsze kwoty, nisz ten cały Ices. Jeśli nie, to twoje gadanie można będzie wsadzić do kosza!!!!
01 czerwiec 2016 : 18:15 wyznawca Jurka Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+11 Podziękujcie Unii Europejskiej
dzięki takiej rekomendacji ICES straciliście możliwość sensownego rybołówstwa ale za to dostaliście dar od Boga czyli dostęp do całej puli unijnych funduszy, teraz nikt już wam tego nie wydrze. Jeżeli jakiś debil powie od jutra coś o kwotach połowowych to osobiście dostanie ode mnie w ryj. Skorumpowani naukowcy postanowili zaorać Bałtyk i nikt już im w tym nie przeszkodzi.
01 czerwiec 2016 : 19:04 Poinformowany Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+15 Ustawka jest następująca
Dorsz ma bardzo dobre warunki pokarmowe ale z niewiadomych powodów nie odżywia się ginąc z głodu. Na dowód tego podniesiono na papierze kwoty szprota i śledzia, żeby tym prymitywnym i kryminalnym zabiegiem wcisnąć kit europejskiej tłuszczy, że wszystko jest w porządku tylko dorsz oszalał. Sprawę rozwiązałoby porządne, wieloletnie badanie odżywiania się dorsza i innych dennych gatunków ale tych badań się nie prowadzi, ponieważ albo potwierdziłyby one opinię zielonych i rybaków albo trzeba by te badania fałszować. Tak czy siak badania będą na pewno zrobione bo rybacy są już za cwani na takie machlojki europejskich MIRowców a poza tym obecnie rządzi PIS, który nie pójdzie na taki kryminał bo nie ma w tym żadnego interesu
01 czerwiec 2016 : 19:43 Proste Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 No to czekamy na rozwuj sytóacji!!!
Wieżę, że polski rząd i zepsuł z ustki jednak nie dadzom się unijnej ustawce i ustalom wyrzsze kfoty dla nas, nie takie jak ices. Czekam na skuteczne negocjacje. Już za klika tygodni będzie wiadomo, jak skuteczny jest ten zepsuł? Niestety, jak dotąd efektów pracy tego zepsułu nie widać.
01 czerwiec 2016 : 20:52 wyznawca zepsułu Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 Zespół pana Jerzego powinien sie skupić na kasie
Bałtyku już nikt nie uratuje.
01 czerwiec 2016 : 21:04 Robert. Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+9 Praworządność rządów PO/PSL oraz UE pt. Notatka Wenerskiego
Praworządność rządów PO/PSL oraz UE pt. Notatka Wenerskiego przyniosły rezultaty jesteśmy bankrutami w imieniu prawa .
02 czerwiec 2016 : 03:42 łodziowy Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+14 Notatka Wenerskiego to gruby temat polityczny
Pokazuje ona jak Komisja Europejska walcząc z ówczesnym rządem Jarka Kaczyńskiego posunęła się do spreparowania danych połowowych i wydania rozporządzenia 804/2007 , podszczuwał ją do tego sterowany z MIRu Jarosław Wałęsa. Proszę porównać daty.

[link usunięty]

http://www.portalmorski.pl/morze-inne/ryby-akwakultura/37164-nie-bylo-przelowienia-dorszy-w-2007-roku
02 czerwiec 2016 : 07:18 Orka Sejm Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Wałęsa reaguje szybko
właśnie złożył rezygnację z Platformy, dla mnie gość!
02 czerwiec 2016 : 11:37 Bravo Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 lepiej nie bedzie
poki rządzić będa nami politycy i fundacje, a rybacy sami nie potafią wykreowac własnego przedstawiciela, doswiadczonego, rozwojowego, ambitnego,... zero myślenia z punktu widzenia przedsiębiorcy, a tylko biorcy .
02 czerwiec 2016 : 06:07 borsuk Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+10 Nie zgodzę się z Tobą
Ambitni, doświadczeni i rozwojowi ludzie byli niszczeni przez układ, który doprowadził do destrukcji naszego morza. Wystarczy sobie przypomnieć jak MIR gnoił w swojej gazecie profesora Wawrzyniaka za to, że ośmielił się napisać prawdę o ginącym dorszu. Myślenie o biznesie skończyło się wraz ze zniszczeniem ekosystemu Bałtyku, dziś sprawa jest prosta, unijne fundusze muszą w pierwszym rzędzie podtrzymać przez wiele lat potencjał połowowy do czasu odbudowania się zasobów dorsza a jeżeli to się nie stanie należy skasować całą flotę rybacką i umożliwić ludziom pracę w innych zawodach. Tak to się robi w normalnym świecie. Na szczęście jest na te działania wystarczająca ilość unijnych funduszy.
02 czerwiec 2016 : 06:51 Bez wyjścia Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-3 Takie przemyślenia
O ile pamiętam Pan Wawrzyniak i jego badani oraz narracja Hałubka od wielu lat służyła do walki o większe limity i to było i powinno być piorytetem. Obecne Lansowanie katastrofy na Bałtyku jest grzebaniem polskiego rybołówstwa.Bo nie da się budować przyszłości rybołówstwa na rekompensatach. Podstawa to ekonomiczne kwoty połowowe i trzeba walczyć o ich wzrost a nie z premedytacją dołować. Dotacje raz są raz ich brak i nie będą wiecznie trwać.
Po ostatnich ruchach nie których działaczy widzę filozofię wyrwania jak największej ilości kasy z rękompensat nawet kosztem limitów / stąd klęska na Bałtyku/ a następnie kasacja a później niech się inni martwią. Po nas nawet potop.
Proponowałbym się nie którym rybaką obudzić, póki nie jest zapóźnio.
02 czerwiec 2016 : 08:49 Chcący łowić Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 Miłabyś rację gdyby były ryby
ale ryb nie ma i i jakiś czas nie będzie, dlatego wołanie o kwoty połowowe na ryby których nie ma jest kompromitacją. Czy obniżenie kwoty na Bałtyk Zachodni praktycznie o 100 % nie dociera do Ciebie i nie wywołuje myślenia, że to jest już koniec rybołówstwa? nawet gdyby jakimś cudem podnieść te kwoty to i tak rybołówstwo rozbije się o cenę chudej, marnej ,zagłodzonej ryby tak jak to ma miejsce od 2 lat, lepiej zejdź na ziemię, dorżnij tę resztę szproty wtedy będzie już wszystko jasne.
02 czerwiec 2016 : 09:27 Pustynia Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Re
Banki to ty już oszkałeś i ARiMR biorąc dofinansowanie na modernizacje.
02 czerwiec 2016 : 09:50 .. Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 Banki oszukała Unia
dała kasę i chorym prawem zniszczyła Bałtyk, dziś nikt nie spełnia warunków , które podpisał.
02 czerwiec 2016 : 10:59 Grupa Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Pustynia Sahara
Powiec to Liwiną , Łotyszą , Duną ,którzy mają wysokie limity i zdają w naszych portach powoli nas eliminując z rynku. Przetwórcy jakoś nie mają wstrętu aby brać odnich tego zagłodzonego dorsza . I stąd te niskie ceny
W swojej pracy na morzu już kilka razy przeżywałem takie "klęski ", starsi rybacy pamiętają.
02 czerwiec 2016 : 10:09 Szkoda słów Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Zawiązane worki albo blazy w workach
tak wygląda ostatni dorsz w Bałtyku
02 czerwiec 2016 : 10:46 Kłusol Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 Największą głupotą jest zamykanie oczu na katastrofę Bałtyku
jak długo można tym oszukiwać ludzi i banki?
02 czerwiec 2016 : 09:39 taka prawda Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+9 Nie ma rybołówstwa bez ryb.
Niby proste, ale jak trudno to zrozumieć.
02 czerwiec 2016 : 13:51 dorsz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Newsletter