Rybołówstwo

Przedstawiciele środowiska rybackiego, przetwórców, nauki oraz administracji rybackiej spotkali się w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi z sekretarzem stanu Kazimierzem Plocke, aby rozmawiać na temat wyładunku niechcianych połowów.

Obowiązek takiego wyładunku wchodzi w życie 1 stycznia 2015 r. jest on wprowadzany w krajach UE na mocy rozporządzenia PE i Rady nr 1380/2013 z dnia 11 grudnia 2013 r. w sprawie wspólnej polityki rybołówstwa.

Zgodnie ze zreformowaną Wspólną Polityką Rybołówstwa odrzut przypadkowych połowów uważany jest za znaczne marnotrawstwo zasobów. Wywiera on negatywny wpływ na zrównoważoną eksploatację żywych zasobów morza i ekosystemów morskich. Pogarsza także rentowność rybołówstwa. W celu stopniowego eliminowania odrzutów, szczególnie w odniesieniu do gatunków objętych limitem połowowym, od przyszłego roku wprowadzony zostanie obowiązek przywożenia do portu, wyładowania i zaraportowania wszystkich połowów ryb, z gatunków: szprot, śledź, łosoś i dorsz, które prowadzone będą na Morzu Bałtyckim od nowego roku. W dalszej perspektywie obowiązek ten obejmie również inne gatunki. Od roku 2017 r. będą to: gładzica i troć.

W trakcie rozmów zdefiniowano obszary wymagające opracowania rozwiązań proceduralnych związanych z wprowadzeniem nowych regulacji, dotyczące m.in. sposobu raportowania niechcianych połowów, rozliczania kwot połowowych, składowania ryb niestanowiących właściwego celu połowu oraz współpracy w tym zakresie ze służbami weterynaryjnymi. Wskazywano na niejednoznaczność przepisów unijnych oraz brak aktów prawnych dostosowujących prawodawstwo wspólnotowe z zakresu kontroli i środków technicznych do obowiązku wyładunkowego.

Przedstawiciele administracji rybackiej przekazali informacje na temat aktualnego stanu prac prowadzonych w ramach prac na poziomie UE. Jednym z efektów działań jest broszura informacyjna skierowana do rybaków z regionu Morza Bałtyckiego, zawierająca wytyczne dotyczące sposobu praktycznego stosowania przepisów w sprawie zakazu odrzutów. Podobne wytyczne dla organów kontroli rybołówstwa w państwach UE przygotowywane są przez Europejską Agencję Kontroli Rybołówstwa.

W trakcie spotkania ustalono, że do końca grudnia br. podobna broszura informacyjna dla rybaków zostanie opracowana przez polską administrację. Wskazany zostanie w niej sposób postępowania w kwestiach zgłoszonych przez przedstawicieli środowiska rybackiego, jako budzących wiele wątpliwości.

Niniejsze spotkanie było kolejnym, z cyklu spotkań konsultacyjnych. Uczestniczył w nim także główny lekarz weterynarii Marek Pirsztuk. Poprzednie spotkanie odbywało się 20 października br. 

Ministerstwo Rolnictwa

+10 Bubel
Kolejny knot prawny,kto będzie przywoził niechcianą rybę do portu, jeśli będzie musiał ją odpisac ze swojego limitu,nie dostanie godziwej ceny za nią?
11 grudzień 2014 : 16:58 real vision Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 Jutro o godzinie 12 stoptkanie związków w Ustce
radzę kolegom przyjść i dopilnować biznesu a nie czytać głupot o odrzutach.
11 grudzień 2014 : 18:36 UST Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 jak raportowac??
czy jest jakis osobny driuk do pobrania czy w dziennik wpisujemy i jak ma sie to z gatunkami ktorych nie posiadamy???
11 grudzień 2014 : 19:17 zakrecony Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 Odrzuty to temat zastępczy, martwe prawo
Odrzuty to temat zastępczy, martwe prawo, które nigdy nie wejdzie w życie poza paszówką, która legalnie dostała kolejny unijny instrument do dalszego pustoszenia ekosystemu Bałtyku.
11 grudzień 2014 : 20:11 Gaja Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Kolejny "naukowy" szpagat Zbyszka Karnickiego
Poprawa stanu zasobów dorsza stada wschodniego cieszy wszystkich, ale też stawia wyzwania, aby tego, co daje nam Matka Natura nie zaprzepaścić. Chodzi o to, aby w możliwie dużym stopniu unikać łowienia ryb niewymiarowych i tych, które w niewielkim stopniu uzupełniają stado. Problem istnieje i był on wielokrotnie podnoszony przez naukowców, ale dziś sami rybacy widzą, że zasobami trzeba gospodarować w sposób odpowiedzialny i że ich rola i faktyczny udział w tym gospodarowaniu jest konieczny.
Propozycji rozwiązania jest kilka, począwszy od zwiększenia wymiaru ochronnego łowionych dorszy z 38 cm do 40 cm, zwiększenia wymiaru oczka do 120 mm, czy też poprawy selektywności stosowanych narzędzi połowowych, głównie włoków. Większość w tym ostatnim widzi najrozsądniejszy sposób rozwiązania problemu.

[link usunięty]
11 grudzień 2014 : 20:25 Czarna Żmija Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Newsletter