Rybołówstwo
Dzisiaj odbyło się spotkanie rybaków z przedstawicielami Wydziału Polityki Strukturalnej Departamentu Rybołówstwa Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Tematem było pozyskiwanie pieniędzy z Europejskiego Funduszu Rybackiego.


Na spotkanie zaproszono rybaków, przetwórców ryb oraz przedstawicieli samorządów ze Świnoujścia, Nowego Warpna, Wolina, Międzyzdrojów, Stepnicy, Goleniowa i Polic. Na spotkaniu byli też pracownicy Urzędu Marszałkowskiego ze Szczecina.
W rozmowie z nami podkreślają, że spodziewali się konkretnych informacji: jak i kiedy mogą zdobyć dofinansowania do swojej działalności.

- Zamiast tego dowiedzieliśmy się, że mamy tworzyć jakieś stowarzyszenia i wymyślać sobie inne działalności, na przykład turystyczne - mówi jeden z nich.

Będą zakładać stowarzyszenia

Marta Rybczyńska z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi tłumaczy, że chodzi o dywersyfikację działalności, którą prowadzą rybacy, aby uzupełnić domowe budżety o inne źródła. Turystyka to tylko jeden z przykładów.

N
ajpierw rybacy, wspólnie z samorządami, muszą zakładać stowarzyszenia. Potem wypracowywać strategię działania. Jeśli będą mieć dobre pomysły, dostaną pieniądze.

C
hodzi o zdobycie środków na przedsięwzięcia, które mają zapewnić rozwój obszarom zależnym od rybactwa. Na ten cel zaplanowano do 2013 roku 313 milinów euro. To jedna trzecia środków przeznaczonych na finansowanie całego programu unijnego "RYBY 2007 -2013".

Samorządy muszą pomóc

Rybacy mówią, że są rozproszeni. Ciężko będzie im się zrzeszać. Nie mówiąc już o obmyślaniu wspólnych strategii działania.

- Z pomocą gmin może jeszcze jakoś byśmy dali radę - skarżyli się wicemarszałkowi Janowi Krawczukowi. - Sami nie podołamy. To się mija z celem.

asta
 
0 właśnie że gmina ma pomóc
Witam. Co do ostatniego akapitu, to te stowarzyszenia mają polegać na tym, żeby gminy się włączyły w działalność tych grup, żeby pomogły napisać tą strategię. Tak jest w rybnym PO i takie jest założenie tego środka, który występuje OBOK a nie zamiast rekompensat itd.
Można dyskutować o sensowności tego wszystkiego, ale trzeba też pisać prawdę, a nie - "nie ma sensu, bo gmina nie będzie mogła pomóc", bo to jest po prostu nieprawda.
05 luty 2009 : 09:19 rejs Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Nierówne szanse dla rybaków!
Obliczyłem,że na do ładowni Waniewskiego zmieści się 326 turystów a do mojej tylko 7 ,jest to dyskryminacja rybaków,wolę dorsze!
05 luty 2009 : 10:06 świ Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 re: Nierówne szanse dla rybaków!
A obliczyłeś że on aby popływać z tymi turystami musi spalić 3500 litrów ropy na dobę a ty tylko wiaderko
05 luty 2009 : 19:39 kol' Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Koniec oszusta z Krokowej !
PAP 04-02-2009, Organizacje rybackie zrzeszające armatorów dużych jednostek domagają się znacznego zwiększenia przewidywanych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) rekompensat za niełowienie dorsza w 2009 roku. Żądanie podwyższenia rekompensat dla armatorów statków o długości powyżej 25,5 metra o 100 proc. to efekt zmian w tegorocznym systemie połowów dorsza wprowadzonych przez MRiRW w wyniku decyzji Komisji Europejskiej. W styczniu KE uznała, że polskie rozwiązanie przewidujące wypłatę odszkodowań za niełowienie dorsza przy jednoczesnym prowadzeniu połowów innych gatunków ryb (np. śledzia i szprota) jest niezgodne z unijnym prawem. Żeby utrzymać rekompensaty - od 167 do 307 tys. rocznie w zależności od długości jednostki - polska administracja musiała wprowadzić dodatkowy czteromiesięczny okres całkowitego wstrzymania się od połowów. O takiej modyfikacji systemu połowów wiceminister rolnictwa Kazimierz Plocke poinformował rybaków pod koniec stycznia na spotkaniu w Gdyni. Według Stowarzyszenia Armatorów Rybackich z Kołobrzegu i Krajowej Izby Przetwórców Ryb z Ustki nowe zasady prowadzenia połowów w 2009 r. bez zmiany stawek rekompensat "nie dają żadnej ekonomicznej możliwości utrzymania dużych kutrów". Dlatego też organizacje te domagają się zwiększenia kwoty rekompensaty z przewidywanych 210 tys. zł do 420 tys. zł. Podwyższenia kwoty rekompensaty chce również Zrzeszenie Rybaków Morskich - Organizacja Producentów oraz Przedsiębiorstwo Połowów i Usług Rybackich "Szkuner" z Władysławowa. W związku ze zmianami wprowadzonymi przez MRiRW pod wpływem KE do tegorocznego systemu połowów dorsza Wolny Związek Zawodowy "Sierpień'80" zażądał w środę w liście skierowanym do premiera Donalda Tuska dymisji dpowiedzialnego za rybołówstwo wiceministra Plocke. W 2009 r. w Polsce całkowicie zmieniono system połowów dorsza. Wprowadzono rotacyjny program polegający na tym, że w okresie 2009-2011 dana jednostka może łowić ten gatunek ryby tylko w jednym roku; za pozostałe dwa, w których nie będzie mogła łowić, otrzyma rekompensaty. Kutry mogące łowić dorsza wybrano w drodze losowania. W tym roku wylosowano 147 jednostek mogących łowić ten gatunek ryby przez cały rok (z wyłączeniem okresów ochronnych), zaś pozostałe 311 jednostek całkowicie wstrzymuje się z połowami dorsza i otrzyma rekompensatę. W następnym roku zostanie wylosowana kolejna grupa kutrów, które będą mogły łowić dorsza. W Polsce zarejestrowanych jest 50 dorszowych kutrów o dł. powyżej 25,5 m. Poławiać dorsza w 2009 r. może 15 takich jednostek.
05 luty 2009 : 10:21 PAP Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Lokalne grupy Rybackie
w głębi ladu działają Lokalne Grupy Działania, w Unii Europejskiej działają Lokalne Grupy Rybackie. Więc jest kasa, na grupę ok 10 mln euro na projekty którę będą wybierane w grupach przy głosowaniach 51 % głosów od rybaków. W przeciwieństwie do Regionalnego Programu op[eracyjnego i innych np. POIiŚ, POKL tutaj jest 100 % refinansowanie.
Prosze się, Panowie rybacy wpisywać, kto nie chce dostać trochę kasy na realizację swoich pomysłów - projektów.
zamieszanie, które się tworzy ma na celu wyeliminowanie Was i skok na kasę z której zrezygnujecie!!!!
05 luty 2009 : 10:24 kaszubek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Unia otwartym tekstem.
Zajmijmy się turystyką,w okresie kryzysu turystyka walnie aż zahuczy,a my spryciule ze skandynawi będziemy lody kręcić na dorszu,żebyś się Johannson czasem nie zdziwił!
05 luty 2009 : 12:05 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Pelagiczni
Niech sie pelagiczni pochwala ile wychodza na czysto bez łapania dorsza i ile zarabiaja ich załogi. Przestancie panowie pier.....Troche honoru byscie mieli i calkowicie zrezygnowali z rekompensat i limitow dorszowych. Bez tego zarobicie pieniadze a wasi koledzy z mniejszych jednostek zdychaja z głodu i nie mowie tu o trałowych klusownikach a o normalnych rybakach. Nikt wam nie kaze stac w porcie tych 4 czy 6 miesiecy. Macie prace a zachowujecie sie jak zebracy. Łapcie cały rok a i tak lepiej wyjdziecie od reszty. Po h.. wam ten dorsz i rekompensaty.
05 luty 2009 : 12:05 wła Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 A jak wychodzą na swoje łososiowcy ?
Fama głosi że z rejsu po 4 tony ? to po co im jeszcze rekompensaty i limit dorszowy
05 luty 2009 : 14:15 dorsz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 "nasze" związki znów pokazały swoją twarz
KIPR Ustka ,ZRM Władysławowo, SAR Kołobrzeg, Szkuner te cztery organizacje reprezentują tylko i wyłącznie interesy jednostek pow.25m ,a jest ich 50 szt.Znowu udowadniają to pismem o zwiększenie rekompensat o 100% tylko dla jednostek pow.25m, jakby 4 miesiące dodatkowego stania tylko ich obowiązywało.Armatorzy pozostałych jednostek czas chyba zmienić te zarządy ,bo oni na każdym spotkaniu z ministrem twierdzą, że reprezentują was wszystkich i w ten sposób przyklepują swoje interesy.Pozdrawiam.
06 luty 2009 : 02:47 rybak łodziowy Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 BU HA HA UNIA RADZI UNIA
NIGDY CIE NIE ZDRADZI UWIERZCIE NOWEMU BOŻKOWI A ZOSTANIECIE WYZWOLENI
06 luty 2009 : 18:52 P.S Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Źródło:

Newsletter