Prawo, polityka

Administracja Trumpa zaproponowała rozluźnienie przepisów bezpieczeństwa dla przemysłu naftowego na Oceanie Arktycznym u wybrzeży Alaski, obowiązujących w epoce Obamy. 

Mając 60 dni do objęcia urzędu przez prezydenta-elekta Joe Bidena 20 stycznia, administracja Trumpa ma niewiele czasu na złagodzenie wszelkich przepisów nakazujących wydobycie ropy naftowej w regionie Alaski.

Nowy wniosek zmieniłby zestaw reguł z epoki Obamy, opracowanych celem poprawy bezpieczeństwa w ekstremalnych warunkach po tym, jak w 2012 roku w Zatoce Alaska Shell uruchomił platformę wiertniczą. Po tym incydencie spółka zrezygnowała z poszukiwań ropy naftowej w Arktyce i nie prowadzi tam aktywnej działalności wiertniczej.

Zmiany te miałyby w szczególności wyeliminować wymóg przedstawiania przez operatorów naftowych szczegółowego planu operacyjnego przed złożeniem wniosku o przeprowadzenie poszukiwań, zgodnie z oświadczeniem Biura Bezpieczeństwa i Egzekwowania Ochrony Środowiska. Administracja wycofałaby również zasadę zobowiązującą operatorów do wykazania, że są w stanie szybko rozmieścić sprzęt zabezpieczający na wypadek rozlewu olejowego.

Obecnie znaczna część amerykańskiej części Oceanu Arktycznego - Morze Czukockie i część Morza Beauforta - nie może być wydzierżawiona na nowe odwierty naftowe i gazowe na mocy nakazu sędziego z 2019 roku, który obalił starania Trumpa o otwarcie ogromnych obszarów Arktyki i Oceanu Atlantyckiego.

Podczas swojej kampanii Biden obiecywał zakaz wszystkich nowych odwiertów na ziemiach i wodach federalnych po objęciu przez niego urzędu.

Zmiany zaproponowane właśnie przez Trumpa zostały przyjęte z zadowoleniem przez Amerykański Instytut Naftowy (API), który stwierdził, że rozwój zasobów Arktyki ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego USA.

Grupa ekologiczna Alaska Wilderness League stwierdziła w oświadczeniu, że cofnięcie się zwiększa ryzyko, że wyciek ropy naftowej w regionie będzie zagrażał dzikiej faunie i florze oraz społecznościom przybrzeżnym.

Obecny prezydent nie przyznał się jeszcze do porażki w wyborach.

AL, z mediów

0 Obecny prezydent nie przyznał się jeszcze do porażki w wyborach.
wow. "Obecny prezydent nie przyznał się jeszcze do porażki w wyborach." Po co to pisac? Artykul nie dotyczyl wyborow a zupelnie czego innego. poza tym moze jednak: "obecny prezydent nie przyznal sie jeszcze do tego, ze wybory zostaly oszukane"?
Ilosc oszust w stanach tzw "swing" jest PORAZAJACA, jeden wielki szwindel. Nawet jak Trumpa usuna to dla stanow i swiata bedzie czas upadku.
27 listopad 2020 : 21:29 Gawron Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Newsletter