Prawo, polityka

W dniu 08 maja 2019 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu wydał wyrok w przedmiocie ustalenia sytuacji ubezpieczeniowej osób pracujących poza granicami kraju.

W ramach przypomnienia należy wskazać, iż to orzeczenie pozwala na rozstrzygniecie wątpliwości w zakresie ustalenia podlegania ubezpieczeniom społecznym i wykluczenia możliwości zastosowania w sprawie kilku ustawodawstw, podkreśla jednocześnie rolę miejsca zamieszkania na terytorium Unii Europejskiej. Orzeczenie Trybunału jest niezwykle istotne dla osób wykonujących pracę na statkach, bowiem rozstrzyga on zgodnie z jakimi przepisami marynarz mający miejsce zamieszkania na terytorium Unii Europejskiej powinien opłacać składki na ubezpieczenie społeczne.

Sprawa ubezpieczenia społecznego marynarzy w Polsce jest przedmiotem wielu dyskusji, w których zasadnie wskazuje się, iż polscy marynarze w tym zakresie są w sumie niezabezpieczeni, gdyż w polskim systemie nie przewidziano rozwiązań dedykowanych tej szczególnej grupie zawodowej. Z drugiej strony wszelkie analizy wskazują, iż to właśnie ww. koszty wraz z kosztami podatkowymi determinują wybór przez zagranicznych armatorów takich a nie innych modeli zatrudnienia dla polskich marynarzy.

Powyższe wymaga bardzo przemyślanych zmian w prawie, które niestety ostatnio nie są domeną polskiego ustawodawcy, jeśli chodzi o marynarzy czego najlepszym przykładem jest wadliwe „zwolnienie” z PIT dla marynarzy, które ma zacząć obowiązywać od 01.01.2020 roku.

Przedmiot orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości

Sprawa rozpatrywana przez Trybunał dotyczyła obywatela Łotwy, mającego miejsce zamieszkania na Łotwie, który od sierpnia do grudnia 2013 r. pracował jako steward dla Oceanwide Offshore Services B.V., spółki z siedzibą w Holandii. Marynarz wykonywał tę działalność na pokładzie statku pływającego pod banderą Bahamów, który w rozpatrywanym okresie pływał na niemieckiej części szelfu kontynentalnego Morza Północnego. Niderlandzkie organy podatkowe wydały wobec obywatela Łotwy decyzję podatkową za rok 2013 o ustaleniu wymiaru podatku dochodowego i składek na zabezpieczenie społeczne. Marynarz odwołał się od wydanej decyzji podnosząc, iż nie był objęty systemem zabezpieczenia społecznego w Holandii. Rozpoznający sprawę na skutek odwołania sąd najwyższy Niderlandów powziął określone wątpliwości i postanowił zawiesić postępowanie oraz zwrócić się do Trybunału pytaniem prejudycjalnym.

Celem zwrócenia się z pytaniem prejudycjalnym było ustalenie, czy art. 11 ust. 3 lit. e) rozporządzenia nr 883/2004 należy interpretować w ten sposób, że osoba – mimo iż pracuje jako marynarz dla pracodawcy mającego siedzibę w jednym z państw członkowskich, na statku pływającym pod banderą państwa trzeciego i poza terytorium Unii Europejskiej – zachowała miejsce zamieszkania w państwie członkowskim pochodzenia, jest objęta zakresem zastosowania tego przepisu, w związku z czym ustawodawstwem mającym zastosowanie do tej sytuacji jest ustawodawstwo państwa członkowskiego miejsca zamieszkania tej osoby.

W wydanym orzeczeniu Trybunał odniósł się do wcześniejszych orzeczeń podkreślając ponownie, że sama okoliczność, że pracownik świadczy pracę poza terytorium Unii, nie wystarczy, by przepisy prawa Unii dotyczące swobodnego przepływu pracowników, między innymi rozporządzenie nr 883/2004, zostały pozbawione zastosowania, pod warunkiem, że stosunek pracy zachowuje wystarczająco ścisły związek z tym terytorium. Zgodnie z orzecznictwem Trybunału wystarczająco ścisły związek pomiędzy stosunkiem pracy a terytorium Unii wynika w szczególności z okoliczności, że obywatel Unii, zamieszkały w jednym z państw członkowskich, został zaangażowany przez przedsiębiorstwo mające siedzibę w innym państwie członkowskim, na którego rachunek wykonuje działalność zawodową (wyrok z dnia 19 marca 2015 r., Kik, C 266/13, EU:C:2015:188, pkt 43 i przytoczone tam orzecznictwo).

W uzasadnieniu orzeczenia Trybunał podniósł, że marynarz na statku pływającym pod banderą państwa trzeciego, nie jest objęty również zasadą ogólną z art. 11 ust. 4 rozporządzenia nr 883/2004, wskazującą w wypadku marynarzy ustawodawstwo państwa członkowskiego bandery (zob. podobnie wyrok z dnia 19 marca 2015 r., Kik, C 266/13, EU:C:2015:188, pkt 56).

Trybunał podkreślił, iż z brzmienia art. 11 ust. 3 lit. e) rozporządzenia nr 883/2004 wynika, że „każda inna osoba, do której nie mają zastosowania przepisy lit. a) do d), podlega ustawodawstwu państwa członkowskiego, w którym ma miejsce zamieszkania, bez uszczerbku dla innych przepisów niniejszego rozporządzenia, gwarantujących jej świadczenia na podstawie ustawodawstwa jednego lub kilku innych państw członkowskich”. Nadto literalnej wykładni tego przepisu wynika, że prawodawca Unii użył wyrażeń ogólnych, w szczególności wyrażeń „każda inna osoba” oraz „bez uszczerbku dla innych przepisów niniejszego rozporządzenia”, w tym celu, by nadać temu art. 11 ust. 3 lit. e) charakter normy kolizyjnej domykającej system, obejmującej swoim zakresem stosowania wszystkie osoby znajdujące się w sytuacji, która nie jest konkretnie uregulowana w innych przepisach rozporządzenia, oraz by wprowadzić pełny system ustalania mającego zastosowanie ustawodawstwa. Ponadto treść tego przepisu nie zawiera żadnego ograniczenia jego zakresu zastosowania do osób nieaktywnych zawodowo.

Dodatkowo jeżeli chodzi o cele rozporządzenia nr 883/2004, należy przypomnieć, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem przepisy tytułu II rozporządzenia nr 883/2004, do których zaliczają się jego art. 11–16, stanowią kompletny i jednolity system norm kolizyjnych, które mają na celu nie tylko uniknięcie jednoczesnego stosowania kilku ustawodawstw krajowych i mogących z tego wyniknąć komplikacji, lecz także zapewnienie, by osoby objęte zakresem zastosowania rozporządzenia nr 883/2004 nie były pozbawione ochrony w dziedzinie zabezpieczenia społecznego z uwagi na brak ustawodawstwa, jakie miałoby zastosowanie w ich przypadku (wyroki: z dnia 14 czerwca 2016 r., Komisja/Zjednoczone Królestwo, C 308/14, EU:C:2016:436, pkt 64; z dnia 25 października 2018 r., Walltopia, C 451/17, EU:C:2018:861, pkt 41 i przytoczone tam orzecznictwo).

Trybunał orzekł, że art. 11 ust. 3 lit. e) rozporządzenia nr 883/2004 stosuje się w szczególności do osób, które nie są aktywne zawodowo (zob. podobnie wyrok z dnia 14 czerwca 2016 r., Komisja/Zjednoczone Królestwo, C 308/14, EU:C:2016:436, pkt 63). Jednakże, jak podkreślił rzecznik generalny w pkt 44, 45 opinii, wykładnia zawężająca art. 11 ust. 3 lit. e) rozporządzenia nr 883/2004, która ograniczyłaby zakres stosowania rozpatrywanego przepisu tylko do osób nieaktywnych zawodowo, wiązałaby się z ryzykiem pozbawienia osób, których nie obejmują hipotezy z art. 11 ust. 3 lit. a)–d) ani z innych przepisów tego rozporządzenia, ochrony w dziedzinie zabezpieczenia społecznego z uwagi na brak ustawodawstwa, jakie miałoby zastosowanie w ich przypadku.

A zatem przepis art. 11 ust. 3 lit. e) rozporządzenia nr 883/2004 znajduje zastosowanie do wszystkich osób, które nie zostały wskazane w art. 11 ust. 3 lit. a)–d), a nie tylko tych, które są nieaktywne zawodowo. Jak podkreślił rzecznik generalny w pkt 50 opinii, wykładni tej nie podważają wyjaśnienia Komisji wspomniane w pkt 14 niniejszego wyroku ani Praktyczny poradnik dotyczący ustawodawstwa mającego zastosowanie w Unii Europejskiej (UE), Europejskim Obszarze Gospodarczym (EOG) i Szwajcarii, opracowany i zatwierdzony przez Komisję Administracyjną ds. Koordynacji Systemów Zabezpieczenia Społecznego i opublikowany w grudniu 2013 r. Nawet jeżeli dokumenty te stanowią użyteczne narzędzia wykładni rozporządzenia nr 883/2004, to nie mają one żadnej mocy wiążącej, a zatem Trybunał nie jest nimi związany przy dokonywaniu wykładni wspomnianego rozporządzenia.

Trybunał odpowiadając na pytanie prejudycjalne wskazał, że w świetle ogółu powyższych rozważań na przedłożone pytanie trzeba udzielić następującej odpowiedzi: art. 11 ust. 3 lit. e) rozporządzenia nr 883/2004 należy interpretować w ten sposób, że sytuacja taka jak w sprawie w postępowaniu głównym, w której osoba – mimo iż pracuje jako marynarz dla pracodawcy mającego siedzibę w jednym z państw członkowskich, na statku pływającym pod banderą państwa trzeciego i poza terytorium Unii – zachowała miejsce zamieszkania w państwie członkowskim pochodzenia, jest objęta zakresem zastosowania tego przepisu, w związku z czym ustawodawstwem mającym zastosowanie do tej sytuacji jest ustawodawstwo państwa członkowskiego miejsca zamieszkania tej osoby.

Przykład: polscy marynarze pracujący u armatorów angielskich pod banderą Bermuda lub Bahama musieliby płacić w Polsce ZUS na zasadach ogólnych tj. od uzyskiwanych dochodów zagranicznych. Składki te odprowadzać by miał za marynarzy zagraniczny armator w Polsce, co z kolei wymagałoby od niego rejestracji w polskim systemie.

Kuriozalna propozycja wykonania wyroku TSUE w Polsce

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w ramach implementacji orzeczenia Trybunału zaproponowało, aby polscy marynarze, zamieszkali w Polsce i wykonujący pracę na pokładzie statku pod banderą państwa trzeciego (spoza Unii Europejskiej) na rzecz pracodawcy unijnego podlegali ustawodawstwu polskiemu (jako ustawodawstwu państwa zamieszkania, zgodnie z art. 11 ust. 3 lit. e) rozporządzenia nr 883/2004) i byli objęci obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. W ocenie Ministerstwa obowiązek ubezpieczenia społecznego w stosunku marynarzy winien mieć zastosowanie od dnia 8 maja 2019 r., tj. od dnia ogłoszenia wyroku, która jest jednocześnie datą uzyskania przez niego mocy wiążącej.

Przykład: polscy marynarze pracujący u armatorów niemieckich pod banderą Antigua Barbuda lub Singapuru byliby obciążeni „standardowymi” składkami ZUS od ich dochodów od 08.05.2019 roku (sic!).

Takie rozwiązanie jest przysłowiowym „wylaniem dziecka z kąpielą”, gdyż poziom obciążeń w zakresie ubezpieczeń społecznych, które musiałby ponieść zagraniczny armator w Polsce byłby tak wysoki, że polscy marynarze przestaliby być konkurencyjni na rynku pracy.

Aktualnie zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są pracownikami.

Zgodnie z art. 21 ust. 1 rozporządzenia nr 987/2009, zagraniczny pracodawca, którego siedziba lub miejsce prowadzenia działalności znajdują się poza terytorium państwa właściwego, zobowiązany jest do wypełniania wszystkich obowiązków wynikających z przepisów wewnętrznych tego państwa, w szczególności obowiązku zapłaty składek za swoich pracowników, tak jakby jego siedziba lub miejsce prowadzenia działalności znajdowały się we właściwym państwie członkowskim. Propozycja Ministerstwa będzie wiązała się dla pracodawców / armatorów z nowymi obowiązkami. Wskazać bowiem należy, iż pracodawca marynarza zobligowany będzie wystąpić do Naczelnika Drugiego Urzędu Skarbowego Warszawa-Śródmieście o nadanie mu polskiego Numeru Identyfikacji Podatkowej – NIP. Po uzyskaniu NIP armator / pracodawca będzie zobowiązany do dokonania zgłoszenia siebie jako płatnika składek do ZUS. Armator po dokonaniu rejestracji w charakterze płatnika ZUS, zobowiązany będzie do zgłoszenia swoich pracowników do polskiego systemu ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych, według zasad ogólnych. Zgodnie z art. 21 ust. 2 rozporządzenia nr 987/2009, pracodawca, który ma siedzibę lub miejsce prowadzenia działalności poza państwem właściwym, może uzgodnić z zainteresowanym pracownikiem, że spoczywający na pracodawcy obowiązek zapłacenia składek może być wypełniany w jego imieniu przez pracownika. O zawarciu takiego porozumienia, pracodawca marynarza zobowiązany będzie powiadomić Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Takie rozwiązanie jest w naszej ocenie całkowicie oderwane od realiów pracy na morzu.

Zaproponowany przez Ministerstwo sposób realizacji wyroku TSUE budzi wiele zastrzeżeń i kontrowersji. Dodatkowo stwarza ogromne zagrożenie dla dalszego funkcjonowania zawodu marynarza w Polsce. W aktualnych realiach polscy marynarze, aby móc czynnie wykonywać zawód są zmuszeni do poszukiwania pracy u armatorów zagranicznych. Implementacja orzeczenia Trybunału w postulowanym kształcie i podjęcie próby nałożenia na zagranicznych armatorów konieczności rejestracji w polskim organie podatkowym oraz w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, przełoży się na brak ofert pracy dla polskich marynarzy. Takie rozwiązanie doprowadzić może do wyeliminowania zawodu marynarza w Polsce i z pewnością może negatywnie przełożyć się także na sektor edukacji morskiej w Polsce oraz na funkcjonowanie przedsiębiorstw ściśle powiązanych z morskim rynkiem pracy.

Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, iż dla armatorów zagranicznych zgłoszenie się jako płatnika składek w Polsce i wykonywania obowiązków płatnika w miejscu zamieszkania osoby zatrudnianej będzie trudne do zrealizowania i obarczone wzrostem kosztów po stronie armatorów / pracodawców. Prawidłowe wypełnienie przez zagranicznych armatorów nałożonych obowiązków będzie wymagało biegłej znajomości przepisów oraz wszelkich procedur związanych z rejestracją jako płatnika. Dodatkowo Ministerstwo nie bierze pod uwagę, iż konieczność rejestracji zagranicznego podmiotu w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych będzie nastręczało wielu trudności także dla samego organu. Brak spójności i nienależyte dostosowanie wymagań do istniejących realiów będzie skutkowało trudnościami w zakresie możliwości dochodzenia należności za pracowników. Problemem w takich przypadkach jest nie tylko egzekwowanie wykonywania obowiązków płatnika przez zagranicznego pracodawcę tj. zgłoszenia płatnika składek czy pracownika do ubezpieczeń i składania dokumentacji rozliczeniowej do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, ale przede wszystkim faktycznego opłacania składek za takiego pracownika w Polsce.

Aktualny stan prawny

Aktualnie obowiązujące przepisy ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, umożliwiają osobom będącym obywatelami polskimi wykonującymi pracę za granicą w podmiotach zagranicznych zgłoszenie do ubezpieczeń emerytalnego i rentowych na zasadach dobrowolności. Stosownie do art. 7 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych prawo do dobrowolnego objęcia ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi przysługuje osobom, które nie spełniają warunków do objęcia tymi ubezpieczeniami obowiązkowymi. Ustawodawca daje możliwość przystąpienia do dobrowolnych ubezpieczeń emerytalnego i rentowych i samodzielnego opłacania składek na te ubezpieczenia. Do ubezpieczeń dobrowolnych może przystąpić każda osoba, która nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym. W praktyce instytucja ta może być wykorzystywana przez osoby, które uzyskują stałe miesięczne dochody, a jednocześnie nie mają tytułu do ubezpieczeń wskazanego w art. 6 wspomnianej ustawy. A zatem nie ma potrzeby obejmowania polskich marynarzy obowiązkowym ubezpieczeniem pracowniczym. Postulowana przez Ministerstwo zmiana w praktyce będzie wiązała się wymuszeniem na marynarzu posiadania dobrowolnego ubezpieczenia społecznego. Zgłoszenie się marynarza do objęcia go dobrowolnym ubezpieczeniem emerytalno-rentowym może stanowić warunek podjęcia pracy. Oczywiście z punktu widzenia armatora / pracodawcy takie rozwiązanie pozwoli na przeniesienie kosztów związanych z zatrudnieniem na marynarza. Dodatkowo zauważyć należy, iż zgodnie z art. 21 ust. 2 rozporządzenia nr 987/2009, pracodawca, który ma siedzibę lub miejsce prowadzenia działalności poza państwem właściwym, może uzgodnić z zainteresowanym pracownikiem, że spoczywający na pracodawcy obowiązek zapłacenia składek może być wypełniany w jego imieniu przez pracownika. O zawarciu takiego porozumienia, pracodawca marynarza zobowiązany będzie powiadomić Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Wnioski

Zaproponowany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej sposób wykonania orzeczenia TSUE należy ocenić skrajnie negatywnie, gdyż przyczyni się on do zapaści w całym sektorze morskim zarówno w zakresie eliminowania wysoko wykwalifikowanej polskiej kadry morskiej z rynku pracy, jak i pozostałych branż powiązanych z tą sferą gospodarki morskiej.

Co więcej w Naszej ocenie, przy takim kształcie przepisów, zamierzony efekt nie zostanie i tak, i tak osiągnięty, gdyż unijni armatorzy, którzy z takich czy innych względów dalej będą zatrudniali polskich marynarzy z pewnością znajdą sposoby ominięcia ww. przepisów. Motywatorem do takich działań będą z pewnością liczne uciążliwości związane z rejestracją w polskim systemie oraz ogromne koszty, które powstałyby po stronie armatorów i marynarzy w związku z takim rozwiązaniem problemu ubezpieczenia marynarzy w Polsce.

 
 

Radca prawny - Mateusz Romowicz

Współautorką jest radca prawny Alicja Bożek.

http://www.kancelaria-gdynia.eu

www.facebook.com/Legal.Marine.Mateusz.Romowicz

Autorzy pracują w Kancelarii Radcy Prawnego Legal Consulting - Mateusz Romowicz.

-9 marynarze
No i dobrze niech płacą,
nie dość że zarabiają dużo nic nie robią,
to się jeszcze puszą, że nie muszą Zusu płacić,

niech im potrącają z pensji po kilka tysięcy to zejdą w końcu na ziemię
30 grudzień 2019 : 08:29 Tomekjjjj Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-1 ...
Trzeba uciekać z tego kraju, ciagle tylko jakieś próby ściągania pieniędzy zarobionych za granicą przez podatki. A przecież to my pompujemy cała zarobioną kasę tutaj w Polsce. Jak rząd się jorgnie ze kilku miliardów brakuje z podatków pośrednich to już będzie za późno. W Polsce wcale nie ma przymusu mieszkać, kasę wydawać można też w innym kraju i żyć godnie.

A pan Tomekjjj chyba szybko zakończył karierę na morzu już chyba nawet przed studiami na akademii bo tak się puszy. Zazdrość tak ma. Trzeba było się uczyć, teraz by płaczu nie było
30 grudzień 2019 : 10:58 Trzeci oficer Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 nic nie robią???
Nic nie robią !!??
Jak tak zazdrościsz tych kilku cięzko zarobionych USD czy EUR to zap...laj na morze ! spróbuj tej przyjemności , rozłąki z rodziną , nieprzespanych nocy , reumatyzmu i zrytego beretu na starość !!!
a jak ktoś wyuczył sięi zdobył doświadczenie w tym zawodzie to teraz jakie ma wyjście ?

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku dla kolegów marynarzy !!!

Tomek2
30 grudzień 2019 : 13:09 Tomek2 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-2 Odpowiedz
Pier....j się w pusty lep gamoniu. Jak pracujesz w Biedronce i liczysz na ZUS to sobie plac dalej. Zdziwisz się że jakikolwiek marynarz dobrowolnie zapłaci składkę. Mam nadzieję że Cię dojadę i dupa pęknie a na emeryturze będziesz na tace w kościele zbierał i dupę wypinał.
30 grudzień 2019 : 14:37 Marek Trom Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Facet
Widzę ze nie masz pojęcia o pracy na morzu frustracie, podwijaj rękawy i do roboty a może chcesz 1000+
12 styczeń 2020 : 20:29 Tomkino Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Ojcowie
Trzeci oficer: Myślisz, że ktoś kto uczciwie pracuje w PL czuje się sprawiedliwie z Twoim płaceniem podatków pośrednich - kiedy on sam ponosi proporcjonalne obciążenia + PIT? To, że US dokumentuje też ma sens. Ilu było takich, którzy doili system stypendialny przez brak danych o dochodach w US? Ja byłem na AM, skończyłem 2 wydziały. Z perspektywy czasu ta szkoła to stan umysłu.

Tomek2: No może nie nic nie robią, ale na pewno nie przemęczają się. Oczywiście mostek prowadzi, częstokroć mentalnie też. W maszynie RTG płuc co 2 lata, także z BHP już z założenia różnie. Reszta to akurat prawda.

Marek Trom: Maść na ból d**y można nabyć na allegro bez recepty.
19 marzec 2020 : 01:31 Ash Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-1 Praca na morzu.
Masa morskich specjalistów już teraz przez głupie przepisy odeszła od zawodu marynarza.Skarbówka nas okrada i wpędza w kłopoty a teraz kolejny złodziej ZUS.Jeszcze nienawistni ludzie w kraju którzy się cieszą że się dokopuje ludziom morza.A my się cieszymy,że się dokopuje wszystkim przedsiębiorcom.Że bankrutują,palą biznesy i je likwidują.To pogrąża budżet i kraj W mojej klatce w bloku jest już nas 3 osoby oficerowie pokładowi i maszynowi na emeryturze.Po co miesiącami siedzieć w morzu daleko od rodziny a potem wydawać kasę na adwokatów i mieć kłopoty ze skarbówką skoro można spać do 10.00 i nie robić nic a brać emeryturę.Na nasze emerytury będą zarabiać inne pracujące polskie głupki,i wszyscy pościągani do Polski obcokrajowcy.My teraz tylko bierzemy i Polskę mamy w tylnej części ciała.Ani jej nie będę bronił kiedykolwiek w razie czego niech giną inne debile,ani o kraju nie powiem dobrze.
31 grudzień 2019 : 13:27 Oficer Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Płacę składki
Od lat płacę dobrowolną składkę ZUS. Niecałe 500zł/mc. Płacę, by zabezpieczyć się na starość nawet minimalną emeryturą. Popieram wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia w miejsce dobrowolnego, tak jak postuluje Pan Romowicz. Zdecydowane NIE dla projektu TSUE i ministerstwa.
02 styczeń 2020 : 14:37 Radio Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Trzeba coś z tym zrobić
Jest ze 100k ludzi w tym biznesie, większość to nie orły ani wielcy stratedzy. Musi być jakieś minimalne zabezpieczenie systemowe, nawet za cenę obowiązku składek.
19 marzec 2020 : 01:00 Artu Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Newsletter