Prawo, polityka

Jakie zadania stoją przed przedstawicielami stałymi do Międzynarodowej Organizacji Morskiej? O tym w krótkiej rozmowie z Anną Wypych-Namiotko - przedstawicielką Polski w IMO i Ambasadorką Wista International.

Czym na ogół zajmuje się przedstawiciel danego kraju w IMO?

- System pracy Międzynarodowej Organizacji Morskiej to systematyczne spotkania i obrady, które zaplanowane są z góry na cały rok. Z reguły większość krajów członkowskich w składzie swoich ambasad w Londynie utrzymuje stałych przedstawicieli a nawet Stałe Przedstawicielstwa jako odrębne biura. Tak działają np. Rosyjska Federacja, Panama, Bahama, Francja, Dania, Niemcy, Chiny, Singapur, Malezja, Indonezja, Cypr, Liberia i wiele innych spośród 171 Państw członkowskich. To znacznie ułatwia pracę, ponieważ tzw. stali przedstawiciele (PermRep) pełniąc misję dyplomatyczną o bardzo specjalistycznym morskim charakterze dobierani są w taki sposób pod względem kwalifikacji aby techniczne sprawy dotyczące statków morskich czy kwalifikacji marynarzy nie były zupełnie obce. Obrady odbywają się w głównej siedzibie IMO w Londynie nad Tamizą przy Lambeth Bridge (www. imo.org).

Moja rola sprowadza się do tego, że najczęściej jestem szefem polskiej delegacji, zasiadam zawsze na sali i wraz z resztą przedstawicieli na sali plenarnej za tabliczką "Poland", uczestniczymy w obradach i w grupach roboczych zabierając głos w dyskusji zgodnie z instrukcją zatwierdzoną przez Ministerstwo, analizujemy problemy i próbujemy znaleźć dla nich jak najlepsze rozwiązanie.

Czasami jest tak, że jestem jedynym reprezentantem na mniejszych spotkaniach czy takich, na których mamy mniej do powiedzenia. Jest to np. Rada IMO, w której nie jesteśmy członkiem, ale obserwatorem.

Kto wchodzi w skład delegacji poszczególnych krajów i kto ją zatwierdza?

- Na większość spotkań komitetów czy podkomitetów do Londynu dojeżdża delegacja specjalistów reprezentujących administracje, a więc urzędy morskie, specjaliści z akademii morskich, naukowcy czy osoby reprezentujące biznes morski.

Sformułowanie takiej delegacji odbywa się tutaj, w kraju, a instrukcje wyjazdową i skład takiej delegacji zatwierdza właściwy minister.

W jakich sprawach Polska jest najmocniejszym uczestnikiem?

Polska ma bardzo dużo do powiedzenia na Podkomitecie NCSAR "Navigation, Communications and Search and Rescue” (dawniej NAV i COMSAR) - W tych grupach uczestniczymy bardzo aktywnie wraz z naszymi ekspertami z Akademii Morskich, SAR-u, Instytutu Radiokomunikacji i Urzędów Morskich.

Mamy bardzo duże osiągnięcia w zakresie walki z pożarami na statkach na podkomitecie "Fire Protection - FP" (dzisiaj SDC i SSE tzn. Ship Design and Construction i Ship Systems and Equipment). Tutaj, naszym ekspertem jest profesor Getka z Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie. Z kolei podczas prac Komitetu Ochrony Środowiska Morskiego IMO (IMO MEPC) ekspertem delegacji polskiej jest Krzysztof Kołwzan z Polskiego Rejestru Statków (PRS). W tym ostatnim mamy silne wsparcie i reprezentację w dziedzinach, w których wymagana jest bardzo duża wiedza techniczna i merytoryczna. 

Oczywiście, jak przystało na kraj, w którym edukuje się największą liczbę marynarzy w Europie, mamy silną reprezentację na podkomitecie "Standards of Training and Watchkeeping - STW", obecnie "Human Element, Training and Watchkeeping". Tutaj mieliśmy niesłychanie duże zasługi w delegowaniu międzynarodowych przepisów dla oficerów i elektryków na statkach oraz w opracowaniu kursów modelowych, głównie dzięki aktywności przedstawicieli z Akademii Morskiej w Gdyni.

Należy pamiętać o naszych wspaniałych autorytetach w dziedzinach konstrukcji statku i stateczności - profesorowie Lech Kobyliński, Zbigniew Szozda AM Szczecin,wczesniej pracowali dla Podkomitetu SLF a dziś SDC (Ship Design and Constuction).

Czy Polska jako jeden z członków nie spóźnia się z implementacją konwencji?

- Jesteśmy na bieżąco. W przypadku procesów legislacyjnych wynikających z przyjęcia międzynarodowych konwencji IMO, mamy czas i dysponujemy pewnym harmonogramem wdrożenia, dzięki któremu nie spóźniamy się z odpowiednimi ratyfikacjami.

Rozmawiała: Agnieszka Latarska

1 1 1 1

Newsletter