Prawo, polityka

Polscy armatorzy zabiegają o pomoc państwa w dostosowaniu swoich statków do zaostrzonych rygorów ochrony środowiska. Chodzi o tzw. dyrektywę siarkową. Według nowych unijnych przepisów, po Bałtyku nie będą mogły pływać statki napędzane powszechnie dziś stosowanym paliwem o dużej zawartości siarki.

Koszty montażu urządzeń odsiarczających na statkach są ogromne, dlatego niektóre państwa już zadeklarowały, że pomogą swoim armatorom. Tego samego chcą nasze spółki żeglugowe, o czym w środę dyskutowali przedstawiciele Związku Armatorów Polskich. - Chcemy uzyskać taką pomoc, jaką proponują inne państwa europejskie - mówi Krzysztof Gogol z Polskiej Żeglugi Morskiej. - Najlepszym przykładem jest Finlandia, która stworzyła specjalny fundusz zasilony kwotą 30 mln euro z pieniędzy publicznych. - Armatorzy polscy mogą liczyć tylko na siebie - uważa Adolf Wysocki ze Związku Armatorów Polskich. - Taka pomoc byłaby możliwa, gdyby wytyczne pomocy publicznej, według standardów unijnych, były przyjęte przez Polskę w formie ustawy. Dotąd nie ma takiej ustawy. Kolejnym warunkiem jest polska bandera, a wiemy, że z tym są kłopoty. Wsparcia najbardziej potrzebuje flota promowa. Nowe przepisy mają obowiązywać od 2015 roku.

+4 pomoc
a podatki płacicie gdzie "biedni armatorzy",w Polsce czy w większości na Cyprze?To teraz tam idźcie skamleć o pomoc.....
18 kwiecień 2013 : 07:26 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 bieda
glupis gienek jestes
ci "biedni armatorzy" daja robote wielu ludzia na morzu i ladzie
przemysl to osiolku...
18 kwiecień 2013 : 20:18 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 no
dokładnie Ci co płacą w Polsce podatki jak najbardziej :
18 kwiecień 2013 : 09:27 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 siarka
Bez przesady. Koszty montażu skraberów zwracają się średnio po 4 latach. Czy państwo powinno wesprzeć armatorów? No właśnie w tym jest problem, bowiem np. statki nomen omen przedsiębiorstwa państwowego czyli PŻM pływają pod wygodnymi banderami. Nie ze względu na sympatię ale ze względu na kasę. Niby dlaczego dzisiaj polscy podatnicy mieliby wyręczać obce państwa bandery, czerpiące przecież od lat zyski z funkcjonowania statków polskich armatorów. Na to nikt normalny nie może dać zgody.
18 kwiecień 2013 : 17:53 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 odp
Bo PŻM jest spółką państwową i generowany zysk pozostaje w Polsce.
18 kwiecień 2013 : 20:15 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Zwrot
Szymek mało wiesz, armatorzy maja do wyboru: albo zainstalować skrabery, albo pływać na paliwie zawierającym < 0,1% siarki. Ten zwrot po 4 latach odnosi się do pływania na paliwie z niższym poziomem siarki- droższym. Czemu tego nikt nie pisze?!?! Czy wybiorą pierwsze czy drugie rozwiązanie będą musieli płacić większe pieniądze za eksploatacje. Koszt instalacji na jeden silnik to około 2 mln $. A co z promami, które maja po 4 SG ! Nikt również nie myśli jak na starym statku zainstalować to ustrojstwo, to jest taki kawal żelastwa, który po pierwsze pogorszy stateczność po drugie elektrownia statkowa podczas budowy statku nie była liczona na taki odbiór mocy! Trzeba dostawiać dodatkowy agregat. Koszty się mnożą i mnożą, a nikt nie ma pewności czy to będzie działać!
A gdyby nie polscy armatorzy ze swoimi statkami to żarłbyś szczaw na polu. Zrozum ludku ze dzięki nim to miasta jeszcze żyją.
19 kwiecień 2013 : 10:24 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Źródło:

Newsletter