Prawo, polityka

Od 20.08.2013 certyfikaty MLC powinny posiadać wszystkie statki. Również od tego czasu każde państwo, które ratyfikowało wspomnianą Konwencję, jest zobowiązane do zapewnienia, że działające na jego terenie biura pośrednictwa pracy marynarzy spełniają odpowiednie wymagania Konwencji.

Konwencja o pracy na morzu

Konwencja MLC 2006, zwana Seafarer’s Bill of Rights, konsoliduje i uaktualnia ponad 65 międzynarodowych konwencji i zaleceń dotyczących pracy marynarzy. Konwencja ustala prawa marynarzy do przyzwoitych warunków pracy na statkach. Dokument ten jest określany mianem „czwartego filaru” w światowej legislacji morskiej, obok SOLAS, MARPOL i STCW. Podczas gdy pozostałe trzy konwencje skupiają się na statku i jego obsłudze, MLC 2006 ustala minimalne standardy pracy i prawa dla marynarzy, takie jak warunki zatrudnienia, zakwaterowanie, warunki rekreacyjne, wyżywienie, zdrowie i bezpieczeństwo, opieka medyczna, ubezpieczenie.

MLC ratyfikowały

Liberia, Wyspy Marshalla, Wyspy Bahama, Panama, Norwegia, Bośnia i Hercegowina, Hiszpania, Chorwacja, Bułgaria, Kanada, Saint Vincent i Grenadyny, Szwajcaria, Benin, Singapur, Dania,   Antigua i Barbuda, Łotwa, Luksemburg, Kiribati, Holandia, Australia, St Kitts i Nevis, Tuvalu, Togo, Polska, Palau, Szwecja, Cypr, Federacja Rosyjska, Filipiny.

Źródło: PRS.pl

-1 12
niech jeszcze zrobią coś z nacjami które blokują statki pływając na nich po 12 miesięcy
12 październik 2012 : 07:24 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 tak jest
zgadzam się, powinni wprowadzić zapis, żeby kontrakty nie mogły trwać dłużej niż 4 miesiące...i inne nacje nie blokowały dostępu do pracy, poza tym pływając na statku 12 miesięcy człowiek jest wyeksploatowany, a to nie jest dobre...
12 październik 2012 : 10:55 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 12
tom, ale wprowadzając taki zapis zaciśniesz pętle na szyi wielu polskich marynarzy-kredytowców. Poza tym jaką masz gwarancję, że przy rotacji 4 miesięcznej zwiększy się rotacja narodowościowa na statku? Agencje wysyłające filipinów na stanowiska szeregowe dalej będą ich wysyłać. Zawód marynarza wymiera powoli w Europie Zachodniej i ta tendencja zbliża się też do naszego kraju. Spójrz na crew-list na statkch z polskimi obsadami. Roczniników 1970 - 79 jest mało a 1980 i w górę prawie wogóle.
12 październik 2012 : 11:45 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Pensje
Np: w Blumenthalu -Niemcy potraqcaja za powrotne bilety a kontrakty potrafia przeciagnac do 9 miesiecy
09 grudzień 2013 : 19:36 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 tak?? nasi tez tak przesiaduja :)
tak?? nasi tez tak przesiaduja :)
14 grudzień 2014 : 13:58 pege Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Demokracja w IMO
IMO to taka organizacja, która narzuca wszystki swoim członkom konwencje ratyfikowane prze 30% członków. O co tu chodzi. 70% członków nie ratyfikuje konwencji ale muszą jej przestrzegać i wprowadzić w życie na statkach pod swoją banderą bo mniejszość się zgodziła. Wiecie dlaczego jest to 30 procent bo przy 50 procent + 1 te dziadki leśne nie wprowadziłyby w życie nic. I stali by się zbędni. A tak oni i całe ich rodziny pobierają ogromne pensje za wkurzanie innych.
To kolejna konwencja która znowyu uderzy w marynarzy. Bo tak zawsze się to kończy. ILO narzuca mi ile mam pracować a ile odpoczywać na statku. A jak chcę zapierdzielać bo za każdy over time mam płatne to nie mogę. Lepiej siedzieć w kabinie i chlać. Dzieki za taką pomoc.
12 październik 2012 : 07:47 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 kolejna ściema
I tak trzeba zrobić swoje bez względu ile rest time bedę miał. a potem niech przyjdzie GL, DNV lub ktokolwiek inny i co zrobia?? Nic. Jak gadalem z gosciem z GLa to sam mowił że to jest sprawa którą mają puszczać. Teraz IMO powinno na statki nakazać zamustrowanie oficera od papierów, lub sekretarki to może by się coś poprawiło.
26 lipiec 2013 : 15:21 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 do rozwagi
Znam takich co nie mają kredytów i po 10 miesięcy siedzą. Wcześniej siedzieli bo mieli kredyty i to im tak naturę wykrzywiło, że nie mogą odnaleść swego miejsca na lądzie. Rodzinie są potrzebni tylko do dostarczania grosza. Wychowanie dzieci zostawiają małżonkom. Co z tego wychodzi widziałem aż za wiele razy. Dzieci mają i telewizory i komputery i prywatne lekcje konnej jazdy. Nie mają za to ojca i prawidłowego wychowania. Niemal zawsze to podobnie kończy się . Widziałem już 13-to letnie narkomanki darmowe rozdawczynie AIDS . Rodzic siedział i spłacał coraz to nowe kredyty.

Do MLC 2006. Konwencja nie jest po to aby ulżyć losowi marynarzy, Ona jest po to aby napełnić żłoby iluś tam inspektorom i strojących poważne miny biurokratów . Każdy statek wszak będzie musiał posiadać certyfikat i iluś tam inspektorów pilnujących czy spełnia wymogi konwencji . Zapewniam, że pracy marynarzom nie ubędzie.
Przeżyłem inspekcje ITF. Inspektor pyta mnie z czego nie jestem zadowolony aby miał co napisać w raporcie. Na pytanie czy jak armator mnie wyśle do domu to zapewni mi pracę cisza była mi odpowiedzią.
Tak składa się że znam sytuację niektórych armatorów i wiem jakie boje muszą staczać o ładunki. Na frachty muszą zgadzać się takie jakie dyktuje rynek. To czy na tym zarobią nikogo nie obchodzi. Zapewniam was, że wyjść na zero to czasami sztuka.
02 wrzesień 2013 : 16:19 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 Za mało widziałeś
Ryszard za mało widziałeś i uogólniasz. Jestem synem marynarza i jakoś z bratem wyrośliśmy na normalnych ludzi. Mamy normalne prace, normalne rodziny. Brak ojca przez 9 miesięcy w roku jakoś nie spowodował przewrotu w naszych głowach. Rozumiałem, że taty nie ma bo pracuje na morzu. Cóż jednego ojciec chodził do huty innego do stoczni, mój wypływał w morze. trzeba było szybko dojrzeć. nauczyć się tapetować, naprawiać krany ale nie narzekam. Morze było wyborem mojego ojca i nie śmiałbym go krytykować za to, że pracował na utrzymanie rodziny w ten sposób.
Pozdrawiam
10 grudzień 2013 : 12:34 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Newsletter