Porty, logistyka

Około 2700 ton potencjalnie silnie wybuchowego azotanu amonu składowanych jest w porcie stolicy Senegalu, Dakarze. Ilość ta jest prawie równa ilości tej samej substancji chemicznej, która spowodowała niszczycielski wybuch w Bejrucie 4 sierpnia, który zdewastował znaczącą część portu i część stolicy Libanu, zabijając ponad 200 osób i raniąc ponad 5000.

Mieszkańcy Dakaru są od jakiegoś czasu coraz bardziej zaniepokojeni obecnością około 2700 ton azotanu amonu składowanego w magazynach portowych w sercu stolicy. Po krążących przez kilka dni pogłoskach, obecność potencjalnie niebezpiecznego materiału, który służy przede wszystkim jako nawóz, została potwierdzona przez władze portowe.

Jeden z dyrektorów portu Dakar, Ibrahima Badji, poinformował, że 350 ton zostało już przeniesionych do Mali, ostatecznego miejsca przeznaczenia całej dostawy. Badji powiedział lokalnej prasie, że właścicielowi magazynu nakazano znalezienie innej lokalizacji dla pozostałych 2700 ton, czyli niemal takiej samej ilości, jaka spowodowała eksplozję w Bejrucie.

Według różnych źródeł, znaleziono magazyn w miejscowości Diamnadio, około 40 kilometrów od stolicy, gdzie miałaby być przeniesiona saletra z magazynów portowych w Dakarze. Aby zrealizować transport do nowego miejsca składowania, trzeba poczekać na zgodę Ministerstwa Środowiska.

Dakar był jedynie portem tranzytowym. Pozbycie się tego ładunku, przeznaczonego dla pozbawionego dostępu do morza Mali, może być teraz problematyczne. Kilka dni temu doszło w tym państwie do przewrotu wojskowego, w wyniku czego sąsiadujące kraje zamknęły granice z Mali.

Przypomnijmy, że znacznie większe ilości saletry amonowej (ok. 18 000 ton), która prawidłowo składowana, nie stanowi żadnego zagrożenia i sprawia kłopotów, znajdują się np. w hinduskim porcie Vizag, a kolejnych 20 000 ton znajduje się w ładowniach statki Kraszewski wstrzymanego i oczekującego na wejście do tego portu już przez dwa tygodnie (od 11 sierpnia). Nie wiemy na pewno, czy w przypadku Kraszewski mamy do czynienia z substancją w czystej postaci, ale dyspozytor portu Vizag określa ładunek statku jako ammonium nitrate, czyli azotan amonowy.

Nie znamy aktualnego składu załogi statku należącego do Chińsko-Polskiego Towarzystwa Okrętowego - Chipolbrok, ale według najświeższych dostępnych oficjalnych danych na załogę Kraszewskiego (według stanu z 6 marca br.) składało się siedmiu polskich oficerów, a w załodze szeregowej było pięciu Polaków i siedmiu Filipińczyków (razem 19 osób).

Szerzej o Kraszewskim zatrzymanym na redzie portu Vizag w Indiach pisaliśmy w serwisie PortalMorski.pl we wcześniejszym materiale. Dotychczas (do niedzieli, 23 sierpnia) nie pojawiły się nowsze wiadomości w lokalnych mediach hinduskich.

W innym porcie hinduskim występuje sytuacja podobna, jak w Bejrucie. W Chennai - przyznały tamtejsze władze portowe - składowanych jest 800 ton saletry amonowej od jej zajęcia (konfiskaty) w 2015 roku.

Po tragicznym wypadku o przerażających rozmiarach w Bejrucie liczne administracje portów zaczęły dokonywać przeglądów swoich terenów i magazynów w poszukiwaniu materiałów niebezpiecznych. W niektórych portach władze w pełni kontrolują sytuację - mają pełną, aktualną wiedzę o ilości i statusie składowanych materiałów niebezpiecznych, co potwierdziły kontrole. W innych sprawdzenia doprowadziły do odkrycia niemiłych niespodzianek.

W zeszłym tygodniu władze w czarnomorskim, rumuńskim porcie Agigea ujawniły, że znaleziono tam magazyn, w którym nielegalnie składowano aż 5000 ton saletry amonowej. Dalsze 3800 ton znaleziono po przeszukaniach w różnych miejscach w całym kraju.

Ponadto np. w porcie Konstanca - jak ujawniła Administracja Portów Morskich, składowanych jest legalnie 28 000 ton saletry amonowej.

W polskich portach ponoć nie składuje się saletry amonowej w czystej postaci - takiej, jak składowana w stolicy Libanu, gdzie doszło do tragicznego w skutkach wybuchu.

Jak podawała przed połową sierpnia "Wyborcza", w Gdańsku i w Gdyni znajdowały się nawozy sztuczne na bazie saletry amonowej (w Gdańsku miało wtedy być 2040 ton nawozów z dodatkiem saletry, w Gdyni - 3002 ton). Nawozy, których składnikiem jest saletra amonowa, przeładowywane są również w zespole portów Szczecin-Świnoujście.

W takiej formie jest to również substancja niebezpieczna i podlega odpowiednim procedurom i zasadom przechowywania (m.in. obowiązek zgłoszenia do Urzędu Morskiego informacji o ładunku niebezpiecznym, przy czym zgłoszenia takie są weryfikowane przez urzędników, składanie szczegółowych sprawozdań o stosowanych zasadach bezpieczeństwa, etc.).

Nawozy takie składuje się w miejscach suchych i daleko od źródeł ciepła. Władze portowe dokonują też doraźnych inspekcji, w których nie zostały podobno dotąd stwierdzone żadne uchybienia w składowaniu i obsłudze towarów zawierających saletrę amonową.

PBS

Fot.: Zarząd Portu Dakar

-7 ...
wybuch nie był spowodowany saletrą a pejsatym pociskiem ,który można dostrzec na filmikach ,saletra to bajeczka dla mediów i ciemnej masy
24 sierpień 2020 : 10:26 kamis Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-2 M
antoni zajmij sie parówką, swoją
24 sierpień 2020 : 17:16 zenon Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Newsletter