Porty, logistyka

Wczoraj z miejscowości Suzhou (Chiny) wyruszył pociąg z towarami w kontenerach, jaki zorganizowały wspólnie spółka Cargosped (Grupa PKP Cargo) i Far East Land Bridge, z siedzibą w Wiedniu. Zabrał on ładunki w 43 kontenerach. Planowo powinien przyjechać do Warszawy w ciągu 14-15 dni.

- Jest to pierwszy pociąg intermodalny, który uruchamiamy jako stałe połączenie, na początek raz w tygodniu – powiedział nam prezes zarządu Cargosped Daniel Ryczek.

Nie wykluczył on, że FELB wraz z partnerami, tj. m.in. kolejami chińskimi, rosyjskimi i białoruskimi, chcą w przyszłym roku zwiększyć częstotliwość kursowania, nawet do pięciu razy w tygodniu.

W sytuacji, gdy kontenerowce zwolniły prędkość podróży ze względu na oszczędność kosztów zużycia paliwa oraz konieczność ograniczenia emisji spalin, towary ze wschodniego wybrzeża Chin do Europy Zachodniej docierają morzem w ciągu ok. 37 dni (poprzednio – ok. 30 dni). Daje to przewagę w czasie transportom cargo koleją, szczególnie, gdy zleceniodawcy zależy właśnie na czasie, a ładunek jest cenny.

Niweluje to różnicę w koszcie transportu; obecnie usługi armatorów oceanicznych są mniej więcej dwa razy tańsze na kontenerze, niż usługi przewoźników kolejowych.

Cargosped ma już spore doświadczenia w transporcie towarów w kontenerach z Chin do Polski lub innych krajów europejskich. W tym roku np. zorganizował pociąg intermodalny z Chengdu do stacji Łódź Olechów, który trasę blisko 10 tys. km pokonał on w 15 dni. Właśnie ze względu na uzyskany czas przejazdu, projekt ten wzbudził duże zainteresowanie w kraju.

1 1 1 1

Źródło:

Newsletter