Porty, logistyka

Ustecki samorząd ponownie musi rozpatrzyć wniosek Urzędu Morskiego w Gdyni w sprawie lokalizacji w naszym mieście stacji radarowej. To decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego do którego odwołali się pracownicy gdyńskiego urzędu. Wiadomo jednak, że burmistrz ponownie wyda negatywną opinię w sprawie inwestycji. Jednocześnie Urząd Morski w Gdyni szuka innych miejsc na postawienie radarów.

Na budowę w Ustce dwóch wież radarowych nie zgadzają się zarówno mieszkańcy jak i usteccy samorządowcy.

- Lokalizacja dwóch 40 i 20 metrowych, żelbetowych wież uzbrojonych w różne anteny oraz olbrzymie radary na wydmie przy wejściu do portu, w pobliżu naszego kąpieliska morskiego i plaż będzie oddziaływała psychologicznie odstraszająco i przygnębiająco na mieszkańców i naszych gości – czytamy w oficjalnym proteście mieszkańców Ustki skierowanym do inwestorów - Stacja radarowa będzie wyraźnie zakłócała harmonię krajobrazu, przestrzeni publicznej która dla nas, mieszkańców naszego miasta ma priorytetowe znaczenie.

Po spotkaniu burmistrza z mieszkańcami i przedstawicielami Urzędu Morskiego miasto wydało negatywną opinię w sprawie inwestycji. Urząd Morski odwołał się od niej, ale burmistrz opinię podtrzymał. Dlatego pracownicy Urzędu Morskiego skierowali sprawę do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Słupsku. Tutaj zapadła decyzja o tym, że burmistrz Ustki musi ponownie rozpatrzyć wniosek o inwestycji. Jak się jednak udało nam ustalić wniosek będzie ponownie rozpatrzony negatywnie.

- Na pewno nie wydamy pozytywnej opinii - mówi Marek Kurowski, naczelnik wydziału Infrastruktury Komunalnej i Ochrony Środowiska - Orzeczenie SKO opierało się jedynie na argumentach Urzędu Morskiego w Gdyni. Nie było tam żadnych nowych stwierdzeń. Dlatego nic to nowego do sprawy nie wnosi. W najgorszym wypadku spotkamy się z inwestorem w sądzie.

Radary w Ustce mają wejść w skład sieci radarów i stacji meteorologicznych, które pojawią się na całym polskim wybrzeżu. To tak zwany System Bezpieczeństwa Morskiego. Inwestycja ma kosztować ponad 100 mln zł. Koszt jednego radaru to około pół miliona złotych. Na całym wybrzeżu, w portach morskich pojawią się ponad 24 takie radary.

Pracownicy Urzędu Morskiego w Gdyni przekonują, że radar w tej części wybrzeża jest bardzo potrzebny.

- Szczególnie ważny jest radar dalekiego zasięgu, który będzie pomagał w nawigacji na tak zwanej autostradzie morskiej w okolicy Ławicy Słupskiej – wyjaśnia Jan Młotkowski, zastępca dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni ds. oznakowania nawigacyjnego. - Natomiast mały radar będzie pomagał pracownikom Kapitanatu Portu w Ustce w koordynacji ruchu morskiego w porcie morskim i na jego redzie. Radary nie będą nikomu szkodziły. Przesunęliśmy lokalizację najdalej na zachód miasta jak się dało. W innym miejscu radar nie będzie spełniał już swoich wymagań. Ustka to jedyny port na całym wybrzeżu, gdzie mieszkańcy negatywnie zareagowali na inwestycję. Musimy znaleźć jakieś rozwiązanie, bo bez radaru w Ustce system będzie dziurawy.

Dlatego wyszukiwane są nowe miejsca pod inwestycje. Na początku planowano ustawienie radarów na wieży nadleśnictwa w Orzechowie. Okazało się jednak, że konstrukcja wieży jest za słaba. Teraz urzędnicy sprawdzają lokalizacje w okolicy poligonu wojskowego w Wicku Morskim.

Do sprawy wrócimy.

Hubert Bierndgarski

 

Pierwotnie radary miały stanąć w zachodniej części portu morskiego w Ustce.

Fot. H. Bierndgarski

+2 radary
to niech pan Mlotkowski zamontuje sobie na dachu taki radar, i jego wspolpracownicy tez, na ochotnika.... skoro jak twierdzi - nikomu nie beda szkodzily...jest szansa uszczknac pare zeta ze 100 baniek to ludziom beda na sile stawiali mikrofalowke w miescie....
27 sierpień 2013 : 07:37 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 jasio przed operacją czyli odurzony
To te radary są potrzebne dla bezpieczeństwa ruchu na morzu czy nie. Jeżeli nie to niech Pan Młotkowski postawi sobie taki radar na głowie ale jeżeli te radary są potrzebne to niech jasio da sobie siana
27 sierpień 2013 : 16:47 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 radary
Wczesniej jakos statki plywaly i co? daly sobie rade bez radarow, nie przesadzajmy ze nagle Polska a raczej jej wody przybrzezne staly sie centrum swiatowego ruchu morskiego. A kolega "kur" wie czemu nie powinno sie przebywac w poblizu pracujacego radaru? Tym bardziej o duzej mocy? Bo ja bym nie chcial mieszkac w poblizu takiego urzadzenia...
pozdrawiam

Jasio :-))
28 sierpień 2013 : 02:26 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Newsletter