Porty, logistyka

Po latach do portu morskiego w Ustce wróci funkcja przeładunkowa. Do Urzędu Miasta zgłosiła się właśnie firma, która chce tam przeładowywać ze statków kruszywo. Pierwsze przeładunki mają się odbyć na początku września. Urzędnicy nie chcą jeszcze ujawnić nazwy firmy. Wiadomo, że średnio w miesiącu do portu zawijałyby trzy statki z kruszywem.

- Jesteśmy już po wstępnej zgodzie Urzędu Morskiego w Słupsku dotyczącej wznowienia działalności przeładunkowej w Usteckim Porcie - mówi Maciej Karaś, doradca burmistrza Ustki do spraw portu morskiego. - Firma, która się do nas zgłosiła, chce regularnie rozładowywać w usteckim porcie statki przewożące kruszywa budowlane. Sprawdzałem już w sąsiednim porcie w Darłowie, jak się taki rozładunek odbywa i wiem, że nie będzie to działanie uciążliwe. Tego typu rozładunki są z powodzeniem realizowane nie tylko w Darłowie, ale i w Kołobrzegu, także uzdrowisku. Pierwsze, próbne rozładunki chcielibyśmy zrobić pod koniec sezonu letniego, tak aby nie przeszkadzać wypoczywającym w Ustce wczasowiczom. Planujemy wstępnie, że odbywać się będą przy Nabrzeżu Helskim.

Maciej Karaś powiedział nam, że do Ustki miesięcznie zawijałyby trzy jednostki. Skorzystać ma na tym zarówno firma, która przyspieszy w ten sposób transport kruszywa, jak i samo miasto. Nieoficjalnie udało się nam ustalić, że do kasy miasta z tytułu różnych opłat portowych i tonażowych wpływałoby około 200 tysięcy zł rocznie.

Warto przypomnieć, że ustecki port funkcję przeładunkową stracił pod koniec lat 90. Wtedy też do miasta przestały zawijać statki ze zbożem. Obecnie cumują tam jedynie jednostki rekreacyjne i rybackie. Działa również miejscowa stocznia, która buduje elementy kadłubów. Później elementy te drogą morską transportowane są do stoczni w Gdyni. Ostatnie dane statystyczne dotyczące wyładunku w Ustce pochodzą z 2006 roku. Wynika z nich, że w porcie wyładowano 7,2 tysiąca ton materiałów (w tym ryb). Zawijało tutaj 12 dużych statków.

Od 2010 roku samorząd Ustki zarządza częścią terenów w zachodniej części portu. Jest to łącznie ponad 2 hektary gruntów i nabrzeży. W planach jest utworzenie spółki Zarząd Portu Morskiego, która w imieniu miasta zarządzałaby terenami portowymi. Niestety, z powodu ograniczeń wynikających z faktu, że Ustka jest uzdrowiskiem, w porcie nie mogą powstać nowe firmy prowadzące tak zwaną uciążliwą działalność gospodarczą. Takie zapisy znacznie więc ograniczają rozwój portu.

Tekst i fot. Hubert Bierndgarski

1 1 1 1

Newsletter