Offshore

Nowa fala zwolnień, jak również zmiana wytycznych finansowych na 2020 rok, są konieczne ze względu na cięcia budżetowe firm naftowych i gazowych, opóźnienia i odwołania przetargów na wykonanie odwiertów na morzu - informuje Maersk Drilling.

Już w kwietniu spółka oświadczyła, że zwolni około 250-300 osób pracujących na Morzu Północnym, aby dostosować się do zmieniającego się otoczenia rynkowego spowodowanego przez COVID-19 i niskie ceny ropy.

Wraz z wybuchem COVID-19 i niższymi cenami ropy naftowej mamy do czynienia z bezprecedensową rzeczywistością, która ma znaczący wpływ na naszą działalność - powiedział Jorn Madsen, dyrektor generalny Maersk Drilling. Chcemy pozostać wiodącą firmą w tej branży, aby utrzymać tę pozycję, musimy dostosować się do aktualnego otoczenia biznesowego.

Ta decyzja Maersk Drilling zapadła zaledwie dzień po tym, jak Maersk Supply Services zdecydował się zredukować organizację na lądzie ze względu na tę samą trudną sytuację rynkową. W środę Maersk Supply poinformował, że zredukuje koszty na lądzie o 30 procent i zmniejszy liczbę pracowników na całym świecie o około 55 osób, z czego większość w siedzibie głównej w Kongens Lyngby w Danii.

AL, z mediów

1 1 1 1

Newsletter