Inne

W zeszłym tygodniu, 28 września, odbyła się Konferencja ministerialna „Our Baltic”. Wzięli w niej udział m.in. ministrowie z nadbałtyckich państw członkowskich UE, właściwi ds. gospodarki morskiej, rolnictwa i środowiska.

Spotkanie zorganizowane przez Komisję Europejską zakończyło się podpisaniem deklaracji, na mocy której ministrowie zobowiązali się do większego zaangażowania poszczególnych krajów w działania na rzecz ochrony środowiska morskiego Morza Bałtyckiego. Czy deklaracja ta zagwarantuje wprowadzenie rzeczywistych zmian dla ratowania Bałtyku?

Na ratunek zagrożonym morświnom

Przyłów, czyli przypadkowe połowy organizmów morskich niebędących celem połowu, to jedno z największych zagrożeń dla przetrwania krytycznie zagrożonej wyginięciem populacji bałtyckiego morświna. Deklaracja ministerialna to dobra podstawa dla działań mających na celu ochronę tych bałtyckich ssaków i zakłada:

- poprawę monitorowania przyłowu morświnów podczas połowów i zbierania danych na temat tych zdarzeń,
- stosowanie tzw. pingerów, które odstraszają morświny zmniejszając ryzyko zaplątania w sieci.

Zapisy deklaracji to też szansa na większą ochronę bałtyckich fok. Zakładają bowiem pracę nad alternatywnymi narzędziami połowowymi, z których foki nie będą mogły wyjeść ryb, co daje szansę na zmniejszenie konfliktu na linii foki-rybacy.

Ryby i rybołówstwo

Krytyczny stan populacji wschodniego bałtyckiego dorsza oraz zachodniego bałtyckiego śledzia to sygnał, że potrzebujemy pilnych działań, aby przywrócić zasobność Morza Bałtyckiego jaką pamiętamy z przeszłości. Podpisana w zeszłym tygodniu deklaracja wskazuje m.in. na:

- potwierdzenie zobowiązań państw członkowskich do osiągnięcia celów Wspólnej Polityki Rybołówstwa, w tym do wdrożenia ekosystemowego podejścia do zarządzania rybołówstwem;
- zobowiązanie do ograniczenia używania narzędzi połowowych najbardziej szkodliwych dla różnorodności biologicznej;
- konieczność ustanawiania limitów połowowych zgodnie z rekomendacjami naukowymi Międzynarodowej Rady Badań Morza;
- zobowiązanie do ograniczenia przyłowu wschodniego bałtyckiego dorsza.

Wprowadzenie w życie zobowiązań w zakresie rybołówstwa daje szansę na odtworzenie stad ryb Morza Bałtyckiego. Pierwszą okazją będzie najbliższe posiedzenie Rady Ministrów ds. Rolnictwa i Rybołówstwa (AGRIFISH) w dn. 19-20 października, kiedy to ministrowie zadecydują o wysokości bałtyckich limitów połowowych na rok 2021.

Bałtyckie rezerwaty przyrody

Morskie obszary chronione to odpowiednik znanych nam dobrze lądowych obszarów Natura 2000, nie mają jednak przyjętych odpowiednich planów zakładających ich ochronę. Takie morskie obszary chronione obejmują 12,4% wód morskich w UE, ale tylko 1,8% z nich posiada plany zarządzania. Podpisana przez ministrów deklaracja podkreśla konieczność przyjęcia planów zarządzania dla efektywnego gospodarowania obszarami chronionymi i zaznacza, że ten proces powinien odbywać się z uwzględnieniem głosów wszystkich zainteresowanych stron, w tym lokalnych społeczności.

Martwe strefy

Spływ dużych ilości związków odżywczych do Bałtyku, pochodzących głównie z rolnictwa, prowadzi do eutrofizacji (przeżyźnienia), a w efekcie powstawania martwych stref pozbawionych tlenu, w których wymierają żyjące tam organizmy. Obecnie, aż 17% Morza Bałtyckiego to martwe strefy, a aż 97% morza jest dotknięte eutrofizacją. Organizacja WWF od dawna apeluje o zdecydowane działania ograniczające presję wynikającą z działalności człowieka, która prowadzi do zamierania Bałtyku. Deklaracja podpisana przez ministrów odpowiada na zagrożenia wynikające z przeżyźnienia wód zakładając:

- finansowanie działań na rzecz poprawy stanu wód ze środków Wspólnej Polityki Rolnej UE;
- rewizję programów działań pod kątem efektywności ograniczania spływu azotanów ze źródeł rolniczych, które trafiając do Bałtyku powodują zakwity sinic i niedostatki tlenu na dnie morza;
- szkolenia dla rolników i doradców rolniczych na temat praktyk rolniczych ograniczających straty składników odżywczych do wód, tym samym przyczyniających się do osiągnięcia dobrego stanu wód zgodnie z Ramową Dyrektywą Wodną.

Widmo Bałtyku

Zagubione lub utracone narzędzia połowowe, tzw. sieci widma, to śmiertelne zagrożenie dla ryb, ssaków i ptaków morskich. Są także dodatkowym źródłem zanieczyszczenia plastikiem.

Organizacja WWF od lat działa na rzecz wypracowania i wdrożenia rozwiązań mających na celu zminimalizowanie negatywnego wpływu sieci widm nie tylko na Morze Bałtyckie, ale także na inne ekosystemy morskie. Dzięki projektom realizowanym we współpracy z partnerami z regionu Morza Bałtyckiego udało się przygotować pakiet rekomendacji, które odpowiadają na kluczowe elementy tego problemu. Podpisana zaledwie tydzień temu deklaracja, odnosząc się także do kwestii zagubionych narzędzi połowowych, zakłada wdrożenie w życie:

- dyrektywy, która wprowadza rozszerzoną odpowiedzialność producenta za narzędzie połowowe i jego elementy, zawierające tworzywa sztuczne oraz
- dyrektywy mającej na celu usprawnienie procesu odbioru odpadów pochodzących ze statków już w portach. Dyrektywa odnosi się do wszystkich rekomendacji z niedawno zakończonego projektu MARELLIT Baltic, którego Fundacja WWF była partnerem, w zakresie odbioru, sortowania i gospodarowania sieciami wyłowionymi z morza.

WWF Polska pozytywnie ocenia podpisanie deklaracji ministerialnej oraz zaangażowanie Komisji Europejskiej w ochronę Bałtyku. „Dziękujemy Komisarzowi ds. Środowiska Oceanów i Rybołówstwa Virginijus Sinkevičius za podjęcie tej inicjatywy i zorganizowanie konferencji „Nasz Bałtyk”. Liczymy na to, że ambicje wyrażone w nowej Deklaracji Ministerialnej nie pozostaną tylko na papierze i szybko będą skutkować konkretnymi działaniami potrzebnymi, aby poprawić zły stan Bałtyku” - podsumowuje Marta Kalinowska z WWF Polska.

rel (WWF Polska)

+3 Idioci czy dywersanci ?
Jak nazywa się tych, którzy widząc opłakany stan zasobów dorszy postulują jeszcze więcej tego samego? Międzynarodowa Rada Badań Morza stwierdziła, że to populacja fok ma większy wpływ na zasoby tych ryb niźli połowy dokonywane przez rybaków i (pożyteczni?) idioci podpisując deklarację dążą do utrzymana tego stanu w przyszłości powodując przeistoczenie jeziora zwanego Morzem Bałtyckim w foczą kloakę.
07 październik 2020 : 03:46 balbin-a Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 Polak dziad
Zniszczą rolnictwo aby "ratować" Bałtyk. Skończy się tym, że ani rybołówstwa ani rolnictwa a Polska będzie płacić kary za substancje biogenne dostarczane do morza. Rozgrywają nas jak dzieciaki...
07 październik 2020 : 08:28 Karol M Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 WWF wyladuje w tej samej celi co MIR
takie mam ostatnio przeczucie graniczące z pewnością.
08 październik 2020 : 09:41 Rybacki Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Newsletter