Inne

Trzecia doba regat Wielka Żeglarska Bitwa o Gotland to duży spadek prędkości jachtów oraz zmiana kierunku wiatru na bardzo niekorzystny – prosto od dziobu. Żeglarze odczuwają już zmęczenie, a przed nimi jeszcze dużo wyzwań.

Ostatnie 12h regat to wyczerpujące halsowanie pod wiatr ze świadomością, że od północy nadciąga sztorm. Czy uda im się schronić do portu zanim nadejdzie? Na pewno nie wszystkim.

Aktualna sytuacja pogodowa mocno skomplikowała układ na wodzie i odebrała jachtom możliwość szybkiego finiszu. Jednostki w czele stawki od wczoraj mozolnie halsują pod wiatr, wiejący dokładnie z kierunku mety – relacjonuje Krystian Szypka. - Natomiast jednostki znajdujące się z tyłu, mierzyć musiały się ze słabym wiatrem, który znacznie spowolnił ich żeglugę i w efekcie, nie ma już żadnych wątpliwości, że zapowiadany sztorm obejmie tych żeglarzy swoim zasięgiem – dodaje dyrektor.

Jednostki osłonowe przekonfigurowały swoje pozycje tak, aby cała flota jachtów pozostających w wyścigu miała należytą asystę, a jednocześnie, aby tył stawki był zabezpieczany przez jednostkę najmocniejszą i najlepiej przygotowaną na sztormowe warunki. Żaglowiec Generał Zaruski podąża zatem na północ, aby tam towarzyszyć najwolniejszym zawodnikom – Maciejowi Hejna na Double Scotch i Grzegorzowi Raciowi na OceanTEAM, którzy z całą pewnością zmierzą się z zapowiadanym, północnym sztormem.

Będzie to bardzo wymagająca żegluga. O tym, jak płynie się w sztormowych warunkach z wiatrem w plecy, opowiada nam Jacek Zieliński z jachtu Quick Livener, niezwykle doświadczony żeglarz i jeden ze współorganizatorów Bitwy.

Trudność polega na tym, że przy silnym, sztormowym wietrze z baksztagu, żegluga wymaga bardzo dużego skupienia uwagi. To szybka jazda, obciążona ryzykiem niekontrolowanego zwrotu przez rufę. Dlatego w tych warunkach odradza się powierzenie sterowania autopilotowi. Dużo bezpieczniej jest sterować ręcznie.

Brzmi zwyczajnie, ale nie zapominajmy, że żeglarze są już zmęczeni kilkudniowym wyścigiem, a na pokładzie są sami. Czy starczy im sił? Czy mają rezerwy? W samotniczych regatach kluczowym aspektem jest odpowiednie racjonowanie energii i częsty odpoczynek.

O tym, jak ważny jest regularny sen, przekonał się podczas wtorkowej nocy najmłodszy żeglarz regat, Kamil Baranowski. Skipper Belfra ostatniej doby odpoczywał niewiele, skupiając się na wyścigu, a w efekcie, jego organizm upomniał się o chwilę wytchnienia i Kamil zasnął na dłużej niż planował. Można to było zaobserwować na nocnym trackingu jego jachtu, który kluczył przez kilka godzin w niekontrolowany sposób.

Tak właśnie morze uczy mniej doświadczonych żeglarzy samotników, że regularny sen jest niezwykle ważny i trzeba drzemać tak często, jak to możliwe - skomentował tę sytuację Krystian Szypka.

Drugą, specyficzną cechą regat solo jest to, że żeglarz samotnik musi być bardzo wielozadaniowy. Na pokładzie jest przecież nie tylko kapitanem, ale także majtkiem, bosmanem i kucharzem. Niezwykle ważne są zatem wszechstronne umiejętności, w tym szczególnie te techniczne. Usterek podczas żeglugi po jesiennym Bałtyku nie brak i od tego, czy żeglarz umie je usunąć, zależy powodzenie całego rejsu. Okazję do wykazania się w tym temacie miał wczoraj Maciej Hejna. Na jego jachcie, Double Scotch, awarii uległ autopilot. Po kilkugodzinnych zmaganiach kapitan zaraportował jednak, że usterkę udało mu się usunąć i kontynuuje żeglugę.

Co dalej w wyścigu i jak będzie wyglądał finisz? Informuje o tym biuro regat: „Zmiana pogody sprawiła, że na żeglarzy na mecie przyjdzie nam poczekać trochę dłużej niż początkowo szacowaliśmy. Pierwszych zawodników spodziewać się można zatem nie w środowe południe, lecz bliżej wieczora.”

Pozycje zawodników można śledzić w czasie rzeczywistym przez stronę internetową https://yb.tl/gotland2020 lub za pomocą aplikacji telefonicznej YB Races, a także na stronie regat: https://bitwaogotland.pl/tracking/.

rel (Bitwa o Gotland / Honorata Wąsowicz)

0 No i super
Te regaty mają duży potencjał zarówno w promocji samego żeglarstwa jak i w marketingu. Jeśli organizatorzy będą wytrwali to liczę że te regaty doczekają się szerszego rozgłosu a kto wie może relacji telewizyjnych. Naprawdę fajna impreza.
Super tak trzymać i choć jeszcze regaty trwają to już nie mogę się doczekać przyszłorocznej edycji.
Chciałem dodać że nie jestem w żaden sposób związany z żeglarstwem i naprawdę dla mnie laika aczkolwiek miłośnika morza to jest fajna impreza.
Ahoj znad pięknego Bałtyku.
16 wrzesień 2020 : 19:35 Gedan Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1