Inne

78-letni naukowiec, badacz Arktyki Walerij Mitko został oskarżony o zdradę stanu - poinformował w poniedziałek niezależny rosyjski portal Meduza. Śledczy twierdzą, że Mitko przekazał tajne materiały służbom specjalnym Chin. Naukowiec zaprzecza zarzutom.

Adwokat Iwan Pawłow poinformował media, że Mitko, który mieszka w Petersburgu, został zatrzymany w lutym br. i nałożono na niego areszt domowy do 10 października br. Śledztwem zajmuje się Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) z Petersburga. Śledczy twierdzą, że podczas wyjazdu do Chin naukowiec przekazał tamtejszym służbom tajne materiały. Naukowiec kategorycznie zaprzecza tym zarzutom.

W aktach sprawy, z którymi zapoznali się obrońcy, nie wyjaśniono, o jakie tajne materiały chodzi. "Śledczy nie pokazują nam tych materiałów" - powiedział Pawłow. Według agencji Interfax dane, które Mitko miał przekazać Chinom, dotyczą badań z zakresu hydroakustyki i sposobów wykrywania okrętów podwodnych. Zdaniem śledczych naukowiec zbierał te dane przez rok, od marca 2017 do marca 2018 roku.

Rodzina badacza poinformowała, że jeździł on z wykładami do miasta Dalian w chińskiej prowincji Liaoning. Wykłady, które wygłaszał na jednej z tamtejszych uczelni, dotyczyły hydrofizyki.

Mitko ukończył uczelnię radioelektroniczną marynarki wojennej i służył na okręcie ratowniczym na Oceanie Spokojnym, odpowiadając tam za łączność radiową. Następnie na podobnym stanowisku służył na atomowym okręcie podwodnym w Arktyce.

Po odejściu ze służby zaangażował się w badanie Arktyki. Jego publikacje dotyczyły problemów geopolitycznych w Arktyce, zagadnień z zakresu hydrofizyki, systemów monitorowania oceanów. Wykładał w Akademii Marynarki Wojennej i w petersburskich uczelniach wyższych: elektrotechnicznej i hydrometeorologicznej. Jest współtwórcą i szefem organizacji społecznej o nazwie Arktyczna Akademia Nauk. Mitko propagował ideę, by Rosja uznała szczególną rolę Arktyki i przyjęła doktrynę rozwoju tego regionu.

Adwokat naukowca zapewnił, że dokumenty, które Mitko zabierał ze sobą do Chin, związane były wyłącznie z jego działalnością naukową i zawierały informacje z otwartych źródeł. "Nie było tam żadnych tajemnic państwowych. Uważamy, że te oskarżenia są absurdalne" - powiedział Pawłow.

W ostatnich latach kilku naukowców zostało w Rosji oskarżonych o zdradę stanu. Znaczny rozgłos wzbudziło aresztowanie 74-letniego w chwili zatrzymania Wiktora Kudriawcewa, pracownika jednego z instytutów badawczych podlegających agencji kosmicznej Roskosmos.

Z Moskwy Anna Wróbel

1 1 1 1

Tagi:

Źródło: