Bezpieczeństwo, Granice

Załogi dyżurne SAR z BLMW przeprowadziły dwie akcje ratownicze. Na stały ląd ewakuowano poszkodowanego ze statku Aphrodite I i pracownika platformy wiertniczej Petro Giant. W tym roku to już 23 akcja SAR przeprowadzona przez lotników BLMW.

W piątek, 23 października br. załoga dyżurna SAR z 43 Bazy Lotnictwa Morskiego z Gdyni-Babich Dołów otrzymała alarm ratowniczy: "ewakuacja medyczna”. Jeden z załogantów statku Aphrodite I, znajdującego się ok 42 mil morskich na północny-zachód od Władysławowa, potrzebował pomocy medycznej i ewakuacji na ląd.

Na ratunek wystartowała załoga śmigłowca poszukiwawczo-ratowniczego W-3WARM Anakonda, dowodzona przez kmdr. por. pil. Waldemara Orlińskiego. W trudnych warunkach atmosferycznych śmigłowiec zawisł nad jednostką, a na jej pokład opuszczono ratownika, który przygotował poszkodowanego ze złamaniem podudzia, do transportu lotniczego. Poszkodowanego przekazano obsadzie medycznej Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Tego samego dnia, lotnicy SAR z BLMW znów zostali postawieni w stan gotowości. Tym razem zadysponowano załogę dyżurną z 44 Bazy Lotnictwa Morskiego w Darłowie. Natychmiastowej pomocy medycznej i ewakuacji na stały ląd potrzebował jeden z pracowników platformy wiertniczej Petro Giant znajdującej się na Bałtyku, ok. 40 mil morskich od Władysławowa. Załoga śmigłowca poszukiwawczo-ratowniczego W-3WARM Anakonda, dowodzona przez kpt. pil. Marka Wawrzyniaka, wystartowała w kierunku platformy. Poszkodowany został przetransportowany w kierunku lotniska Oksywie, a następnie obsadzie medycznej karetki pogotowia.

Były to: 688 i 689 akcje poszukiwawczo-ratownicze w historii BLMW. W tym czasie udzielono pomocy 367 osobom.

Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej jest jedyną w Polsce formacją lotniczą utrzymująca ciągłą gotowość do prowadzenia działań ratowniczych z powietrza nad obszarami morskimi. Całodobowy dyżur SAR/ASAR, w ramach polskiej strefy odpowiedzialności "Konwencji o poszukiwaniu i ratownictwie morskim" oraz „Konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym”, pełniony jest przez załogi śmigłowców W-3WARM w 43 Bazie Lotnictwa Morskiego w Gdyni-Babich Dołach oraz śmigłowców Mi-14PŁ/R lub W-3WARM w 44 Bazie Lotnictwa Morskiego w Darłowie. Przez cały czas, system ratownictwa wspiera załoga samolotu patrolowego M28B 1R Bryza, pełniąca całodobowy dyżur na lotnisku w Siemirowicach koło Lęborka. Tekst i zdjęcia: kmdr ppor. Marcin Braszak

+1 głupota na morzu
Czy wiele wezwań karetek-ambulansów do chorych ,musi też być informowane społeczeństwu?
Dajcie z tym wreszcie spokój. To jest ich praca a nie sukces i za to im płacą!!
26 październik 2020 : 11:48 wacwac Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-1 czemu nie
Od razu do szpitala?
26 październik 2020 : 13:00 A Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 czemu nie?
Anakondy nie są w stanie wylądować na lotniskach przyszpitalnych, bo są za duże.
27 październik 2020 : 04:32 XxX Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 odp
Gdzie go mieli zabrać do domu czy na cmentarz albo do luna parku.
26 październik 2020 : 17:08 tom Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Newsletter