Bezpieczeństwo, Granice

Szef MSW Włoch, wicepremier Matteo Salvini zapewnił w piątek, że pozwoli zejść na ląd migrantom ze statku stojącego koło wyspy Lampedusa, gdy tylko dowie się, jakie kraje UE ich przyjmą. Próba sił wokół jednostki organizacji pozarządowej trwa ponad dwa tygodnie.

Statek niemieckiej organizacji pozarządowej Sea Watch 3 pod banderą Holandii, który 12 czerwca zabrał ponad 40 rozbitków z Morza Śródziemnego, czeka na zgodę na zawinięcie do portu na Lampedusie. Zgody tej dotąd nie otrzymał, ponieważ przed rokiem nowy rząd Włoch zamknął wszystkie porty w tym kraju dla statków organizacji pozarządowych w ramach walki z przemytem migrantów.

W środę, łamiąc zakaz wydany przez władze, jednostka wpłynęła na włoskie wody terytorialne, a następnie podpłynęła niedaleko Lampedusy. W czwartek załoga statku podjęła próbę sforsowania blokady i zbliżenia się do portu, ale została powstrzymana.

Przez kilka ostatnich dni wicepremier Salvini mówił, że nigdy nie pozwoli zejść migrantom na ląd; oskarżył załogę z kapitan Carolą Rackete o złamanie prawa; wpłynięcie na włoskie wody uznał za "prowokację i akt wrogości". Unii Europejskiej zarzucił bezczynność w tej sprawie. Premier Giuseppe Conte ocenił zaś, że załoga postępuje w sposób "niebywale naganny".

W kolejnym dniu kryzysu wokół Sea Watch 3 Salvini oświadczył: "Niech ktoś mi powie, dokąd pojadą migranci, ilu uda się do Amsterdamu czy do Berlina, to podpiszę dekret w sprawie ich zejścia na ląd". "Zbyt wiele razy wzięto na siebie zobowiązania, które nie zostały potem dotrzymane - dodał minister spraw wewnętrznych w rozmowie z telewizją RAI. - Jeśli włoski statek nie posłucha rozkazów w Marsylii, Rotterdamie czy w Hamburgu, to po ilu sekundach dojdzie do aresztowań?".

"Statek był blisko innych krajów. Jeśli chce się ratować ludzi, trzeba płynąć do najbliższego portu. Jeśli natomiast chcesz się kłócić z włoskim rządem, rób to w inny sposób" - stwierdził Salvini. Podkreślił, że nowy rząd Włoch doprowadził do zmniejszenia liczby przypływających migrantów o 85 procent. "Chcę kontynuować te działania" - zadeklarował.

Tymczasem premier Conte powiedział piątek w Osace, gdzie przebywa na szczycie G20, że trzy-cztery kraje UE gotowe są przyjąć migrantów ze statku. Szczegółów nie podał.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

+3 Deklaracje
Nie mozna byc Ludozerca,odnosnie tej sytuacji,natomiast nalezy miec twarde postanowienie UE balansuje na linie ,przewodza w tym Niemcy. Od poczatku ten plan integracyjny spalil na panewce! Obudz sie europo⏰
28 czerwiec 2019 : 11:11 Stary kolejarz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 to nie to
Taxi service to nie ratownictwo.
28 czerwiec 2019 : 12:25 hihi Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Odesłać
Moim zdaniem UE powinna odesłać migrantów z tego statku do Afryki na koszt pani kapitan. Młodzi, silni mężczyźni a pracować im się nie będzie chciało więc niech wracają do siebie. Tego typu migracje są zagrożeniem dla Europy.
30 czerwiec 2019 : 09:39 MarcinGł Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Źródło:

Newsletter