Inne


Zagospodarować trzeba nabrzeża projektowanego Młodego Miasta w Gdańsku, zlokalizowanego na terenach stoczniowych. Ochronie brzegów morskich poświęcona była zakończona w środę trzydniowa VIII Międzynarodowa Konferencja Littoral 2006 w Gdańsku.

Andrus Meiner z Europejskiej Agencji Ochrony Środowiska, afiliowanej przy Komisji Europejskiej, przedstawił najnowszy raport dotyczący stanu wybrzeży mórz europejskich, w tym bałtyckich - mówi prof. Andrzej Tubielewicz z Politechniki Gdańskiej. - Według raportu agencji, nastąpiła intensyfikacja, gdy chodzi o osiedlanie się ludzi nad brzegami morskimi i wykorzystanie ich, jako obszarów turystyczno - rekreacyjnych. Urbanizacja stref nadmorskich degraduje je i zanieczyszcza. Na zmiany w rejonach przybrzeżnych wpływa budowa portów i umocnień brzegowych. Największym problemem jest zanieczyszczanie mórz przez rzeki niosące ścieki komunalne i ogromne ilości nawozów. W rezultacie następuje między innymi gwałtowna wegetacja sinic i innych roślin morskich, które uniemożliwiają kąpanie się w morzu. Postępujące ocieplenie klimatu powoduje, że podnosi się poziom wód morskich, co zagraża zalaniem całych regionów nadmorskich oraz wysp i półwyspów.

Specjaliści zastanawiają się zaprzestaniem ingerowania w naturalne procesy zachodzące w środowisku morskim. Oznaczałoby to wstrzymanie zasilania Półwyspu Helskiego piaskiem z Zatoki Puckiej czy budowy opasek kamienno-betonowych, chroniących podnóża osypujących się klifów. Mierzeja Helska stałaby się, jak dawniej, wyspą. Zbudowanie portu we Władysławowie i Portu Północnego zakłóciło naturalną cyrkulację wód w morzu, zasilających półwysep Helski czy wschodnie brzegi Zatoki Gdańskiej. Teraz powinno przeciwdziałać niekorzystnym skutkom tych inwestycji.

Zagrożone są nie tylko brzegi morskie, ale i całe odcinki brzegów w starych portach, których nie chronią walące się nabrzeża. Zaniedbane przez pół wieku nabrzeża w starym porcie nad Motławą wymagają remontów lub odbudowy, aby można było je zagospodarować i wykorzystać. Uporządkowania wymaga sprawa ich własności, bo część należy do Urzędu Morskiego w Gdyni, a część - do miasta Gdańska. Nadzieją na odbudowanie nabrzeży jest porozumienie urzędu, władz miasta i filharmonii na Ołowiance o współdziałaniu w zdobyciu środków na kosztowne prace hydrotechniczne.
Zapadają się brzegi

Nieustannie, o 2-3 mm rocznie, podnoszą się północne brzegi Bałtyku, od strony Półwyspu Skandynawskiego i o tyle samo zapadają - od strony południowo - wschodniej. Proces ten powodują ruchy płyty kontynentalnej na obszarze bałtyckim. Przed 20 mln lat lądolód (obszar lądu pokryty grubym lodem) obejmował Skandynawię i sięgał do dzisiejszych terenów Polski. Wciskał on płytę w głąb skorupy ziemskiej. Teraz następuje zjawisko jej odprężania i odchylania w kierunku naszego wybrzeża. W efekcie, do końca bieżącego stulecia, poziom morza podniesie się o przynajmniej 30 cm. Jeżeli ruchom płyty będą towarzyszyć skutki efektu cieplarnianego, m. in. zmiany klimatyczne, część polskiego wybrzeża może obniżyć się nawet o 1 m, a linia brzegowa cofnie się o 300 m. Najbardziej zagrożone zalaniem przez morze są Mierzeja Wiślana, Półwysep Helski i wybrzeże środkowe. W ostatnich latach najwięcej spustoszeń w strefie brzegowej wywołał brak mroźnych zim. Nadmorskie wydmy nie były zmrożone, co narażało je na rozmywanie przez sztormowe fale i wiatr. Fale pochłaniają plaże i niszczą klify nad Zatokę Gdańską i nad otwartym morzem. W przyszłości być może trzeba będzie albo budować bardzo kosztowne, potężne umocnienia brzegowe, chroniące przed zalaniem aglomerację trójmiejską i przenosić w głąb lądu miejscowości nadmorskie.

Jacek Sieński - Dziennik Bałtycki

Komentarze

0 Link do artykułu 25 wrzesień 2007 : 13:08 Link do artykułu | Zgłoś
0 Ale optymizm
Jeżeli klimat bardziej sie ociepli niż ogólnie uznawana wartość-co jest prawdopodobne-hel w ogóle przestanie istnieć i kawał Gdańska zostanie zalany.
20 listopad 2009 : 12:58 Strach się bać | Zgłoś
0 re: Ale optymizm
Poziom wody nie podniesie się. Ludzie powariowali wszyscy przesadzają z globalnym ociepleniem
27 listopad 2009 : 12:09 xxx | Zgłoś
-2 brak
Panie Sieński - ale jest Pan nie douczony w kwestii Półwyspu. Nigdy nie był wyspą ...a z historią płyty kontynentalnej na obszarze bałtyckim to już Pan zupełnie dał ciała .... :D
01 sierpień 2012 : 15:12 Guest | Zgłoś

Comments are now closed for this entry

Źródło: