Bezpieczeństwo, Granice

Chiny przekazały Japonii protest przeciwko uchwale władz japońskiego miasta Ishigaki w sprawie spornych wysp Senkaku (chiń. Diaoyu) na Morzu Wschodniochińskim i zastrzegają sobie prawo do reakcji – powiedział w poniedziałek rzecznik chińskiego MSZ Zhao Lijian.

Japońska stacja NHK informowała wcześniej, że władze miasta Ishigaki w prefekturze Okinawa zdecydowały o zmianie nazwy obszaru administracyjnego obejmującego sporne wyspy. Od 1 października nazwa ma się zmienić z Tonoshiro na Tonoshiro Senkaku.

Decyzja Japonii o zmianie nazwy wysp jest poważną prowokacją przeciwko chińskim roszczeniom terytorialnym. Jest nielegalna i nieważna - oświadczył Zhao na rutynowym briefingu w Pekinie.

Rząd w Tokio protestował niedawno przeciwko obecności chińskich statków w pobliżu kontrolowanego przez Japonię archipelagu. Statki chińskiej straży przybrzeżnej widziano tam przez 65 dni z rzędu, co było najdłuższym takim okresem od września 2012 roku.

Władze Japonii uznają działania chińskich statków za naruszenie jej wód terytorialnych. Oprócz Chin i Japonii do spornych wysp rości sobie prawa również Tajwan, który sam uważa się za niezależny od ChRL.

Japonia będzie postępować w tej sprawie stanowczo, ale spokojnie, podejmie też wszelkie możliwe środki, by zapewnić nadzór nad spornymi wyspami – powiedział w ubiegłym tygodniu główny sekretarz japońskiego rządu Yoshihide Suga.

W 2012 roku rząd w Tokio wykupił część spornych wysp z rąk prywatnych, co wywołało w Chinach falę antyjapońskich protestów. W niektórych miastach rozwścieczony tłum niszczył japońskie samochody, restauracje, sklepy i fabryki. Dochodziło też do aktów przemocy wobec przypadkowych osób.

Konflikt terytorialny o wyspy na Morzu Wschodniochińskim to jeden z punktów spornych w trudnych relacjach chińsko-japońskich, na których cieniem wciąż kładzie się historia japońskiej agresji na Chiny i okrucieństw popełnianych przez japońską armię w czasie II wojny światowej.

W ostatnich latach pojawiły się oznaki ocieplenia stosunków, ale na przeszkodzie stanęła m.in. pandemia koronawirusa. Z jej powodu na nieokreślony termin przełożono planowaną na kwiecień wizytę państwową przywódcy ChRL Xi Jinpinga w Tokio. Byłaby to pierwsza taka wizyta chińskiego przywódcy w Japonii od ponad dekady.

Z Kantonu Andrzej Borowiak

1 1 1 1

Źródło: