Bezpieczeństwo, Granice

Statek wycieczkowy z 21 pasażerami zakażonymi koronawirusem na pokładzie zawinął do kalifornijskiego portu w Oakland. Na pokładzie znajduje się łącznie 3500 osób. Jest wśród nich podobno pięciu Polaków. Trwają przygotowania do przeniesienia pasażerów statku do placówek, gdzie przejdą kwarantannę. 

Na YouTube zamieszczono kilka relacji na żywo z wycieczkowca, który już zacumował.

Zgodnie z planem pierwsi pasażerowie mieli jeszcze w poniedziałek opuścić Grand Princess. Będą oni przeniesieni do ośrodków federalnych, w których przejdą dwutygodniową kwarantannę. Blisko 1000 członków załogi będzie ją odbywać na statku.

Władze informowały w niedzielę, że przyjęcie wycieczkowca będzie skomplikowaną operacją, w dużej mierze uzależnioną od warunków pogodowych. Proces ten może potrwać do dwóch lub trzech dni, a nawet dłużej.

Rynek amerykański przoduje w branży wycieczek morskich

W 2019 roku statkami armatorów zrzeszonych w organizacji CLIA (przytłaczająca większość branży - ponad 50 armatorów / brandów, w tym wszyscy najwięksi, ponad 270 statków) wycieczki morskie odbyło ponad 30 milionów pasażerów.

Około 14 mln pasażerów pochodziło ze Stanów Zjednoczonych, około 17 mln z Europy (największe rynki, to Wielka Brytania i Niemcy), a ponad 5,5 mln z rejonu Azji i Pacyfiku.

Jeżeli chodzi o rejony, w których odbywają się rejsy, to zdecydowanie przodują Karaiby (ponad 34 %), z portami gateway w USA, i Morze Śródziemne (ponad 17 %) oraz Europa poza Morzem Śródziemnym (ok. 11 %).

Departament Stanu USA odradza Amerykanom podróże statkami wycieczkowymi

Departament Stanu USA odradza Amerykanom podróżowanie statkami wycieczkowymi. Ostrzegł, że stanowi to duże ryzyko zakażenia koronawirusem. W poniedziałek o zaleceniu władz poinformowały amerykańskie media.

Departament Stanu zwrócił uwagę, że tego rodzaju rejsy narażają obywateli USA na różne restrykcje w podróżach zagranicznych. Nie powinni oni m.in. liczyć na to, że zostaną ewakuowani, jeśli władze innych krajów poddadzą ich kwarantannie.

"Obywatele USA, zwłaszcza podróżni z poważniejszymi schorzeniami, nie powinni podróżować statkami wycieczkowymi" - przestrzega Departament Stanu.

"Aby ograniczyć rozprzestrzenianie się COVID-19, wiele krajów wdrożyło ścisłe procedury kontroli bezpieczeństwa, odmawiające prawa wpływania do portu statkom i uniemożliwiające pasażerom zejście na ląd" - wyjaśnił.

Pod oświadczeniem podpisał się wiceprezydent USA Mike Pence, który koordynuje działanie amerykańskiej administracji w sprawie koronawirusa.

Jak powiedział cytowany przez „New York Times” wyższy urzędnik władz federalnych, tekst oświadczenia nie trafił wcześniej do prezydenta Donalda Trumpa.

Na ostrzeżenie Amerykanów przez Departament Stanu przed niebezpieczeństwem wiążącym się z podróżowaniem statkami wycieczkowymi nalegali m.in. dyrektor Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) dr Anthony S. Fauci oraz Szef Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych (NIAID) dr Robert P. Kadlec. Trump wielokrotnie odnosił się ze sceptycyzmem wobec wypowiedzi, które traktował jako nazbyt alarmistyczne.

W niedzielę Fauci jeszcze przed ogłoszeniem oświadczenia Departamentu Stanu apelował w "Fox News Sunday", aby starsi Amerykanie o słabym zdrowiu unikali dużych tłumów i podróży samolotami.

"Absolutnie nie wsiadajcie na statki wycieczkowe" - wzywał.

Z kolei w poniedziałek CDC ogłosiło specjalne wytyczne dla amerykańskich college’ów i uniwersytetów w związku z koronawirusem. Zaleca, by rozważyły poproszenie studentów kształcących się za granicą o powrót do domów, a także odwołanie lub odroczenie zaplanowanych wyjazdów.

"Osoby nadzorujące międzynarodowe programy podróży studentów powinny mieć świadomość, że studenci mogą stanąć w obliczu nieprzewidzianych okoliczności, ograniczeń w podróżach, trudności w powrocie do domu lub dostępie do opieki zdrowotnej za granicą” – stwierdziło CDC dodając, że ma to na celu także ich ochronę przed „napiętnowaniem i dyskryminacją".

"New York Times" podał w poniedziałek po południu ostatnie dane o ogólnej liczbie zarażeń koronawirusem w USA. Zbliżyła się ona do 600 i podwoiła od piątku. Odwołana została też globalna konferencja na temat opieki zdrowotnej zaplanowana na poniedziałek w Orlando na Florydzie z udziałem prezydenta Donalda Trumpa.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP), PBS (PortalMorski.pl)

-2 Indolencja Trumpa.
To bylo tylko kwestia czasu kiedy tak sie stanie z tymi plywajacymi fabrykami produkcji mikrobow.Spotykali sie ludzie z roznych czesci swiata i srodowisk.Nikt ich n ie szczepil, nie wymagal takowych, mikroby mialy srodowisko gdzie idealnie sie przystosowywaly do roznych srdowisk i zaczelo sie.!
Trump zas kolejny raz pokazuje ze jest pokerzysta decydujacym o losach swiata.To dotyczy kwestii ocieplenia klimatu jak i globalizacji rozsprzestrzeniania sie chorob.Ten facet nie ma za grosz zdrowego rozsadku ,nie liczac sie zupelnie z konsekswencjami swych decyzji.To ze on jest odciety od swiata w aseptycznych gabinetach wcale nie znaczy ze rozumie co to choroba dla przecietnego czlowieka .Chuba czas aby ludzie przejrzeli na oczy i poszli po rozum do glowy, ale jak ja znam zycie Trump w ogole nie straci na popularnosci.
10 marzec 2020 : 09:04 Jorge Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Źródło: