Bezpieczeństwo, Granice

W ocenie p.o. sekretarza Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych Thomasa Modly, mimo obecnego, chwilowego spokoju "Iran nie omieszka posunąć się do prowokacyjnych akcji, wykorzystując ku temu każdą sposobność". Jego wypowiedź cytuje w piątek agencja Reutera. 

"Nic nie wskazuje, żeby tamtejszy reżim miał stracić władzę albo żeby następowała jakaś zmiana tonu w wystąpieniach przywódców Iranu. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że będą postępować tak jak dotąd" - powiedział Modly, który jest bezpośrednim cywilnym zwierzchnikiem Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych. Podlega mu nie tylko Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych, ale również Korpus Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych.

Sekretarz amerykańskiej Marynarki Wojennej zasugerował też, że miejscem, gdzie może dojść do irańskich prowokacji jest Cieśnina Ormuz na Morzu Arabskim, położona pomiędzy Zatoką Perską od zachodu, a Zatoką Omańską od wschodu.

Przypomniał, że w okresie od maja br. Pentagon skierował dodatkowo do tego regionu 14 tys. żołnierzy oraz lotniskowiec, by powstrzymać Iran przed akcjami militarnymi oraz przed przechwytywaniem jednostek pływających pod banderą innych państw pod pretekstem, że weszły w obszar wód terytorialnych Iranu.

W ocenie sekretarza Marynarki Wojennej USA prowokacyjna działalność Iranu - w obliczu napięć narosłych po wycofaniu się w maju 2018 r. przez Biały Dom z porozumienia nuklearnego z Iranem - może sprawić, że Pentagon zmieni porządek na swej liście priorytetów i uzna Iran za źródło poważniejszych zagrożeń niż Chiny, które zajmują na niej obecnie czołowe miejsce.

Zapytany przez dziennikarzy Reutera czy Teheran nie próbuje uciec przed problemami wewnętrznymi, angażując się w prowokacyjne działania w krajach sąsiednich, Modly odpowiedział, że "wywiad nie dostarczył dowodów potwierdzających tę tezę. Przyznał natomiast, że sytuacja społeczna w Iranie jest bardzo napięta; w trwających od 2 tygodni protestach zginęło tam łącznie 1,5 tys. ludzi.

Bezpośredniego impulsu do rozmowy agencji Reutera z sekretarzem Marynarki Wojennej USA dostarczyły zapoczątkowane w piątek przez marynarkę wojenną Iranu pierwsze wspólne ćwiczenia z okrętami Rosji i Chin. Akwenem ćwiczeń jest północna część Oceanu Indyjskiego.

Cytowany w piątek przez telewizję irańską dowódca sił morskich Iranu, admirał Hossein Chazadi oświadczył, że celem czterodniowych ćwiczeń jest wzmocnienie bezpieczeństwa szlaków żeglugowych w regionie. Za macierzystą bazę ćwiczeń posłużył położony w pobliżu granicy z Pakistanem irański port Czabahar.

Według irańskiej telewizji, realizowane zadania szkoleniowe obejmują ratowanie statków ogarniętych pożarem lub zaatakowanych przez piratów, jak również próbne strzelania. Chińskie władze wojskowe poinformowały w czwartek, że do udziału w ćwiczeniach skierowały niszczyciel rakietowy Xining.

Jak zaznaczyła irańska telewizja, ćwiczenia są dowodem na to, że Iran nie jest izolowany mimo wycofania się USA z porozumienia w sprawie likwidacji irańskiego wojskowego programu nuklearnego w zamian za zniesienie międzynarodowych sankcji wobec Teheranu.

1 1 1 1

Źródło: