Bezpieczeństwo, Granice

Migranci uratowani na Morzu Śródziemnym opuścili w niedzielę pokład statku organizacji pozarządowej stojącego w pobliżu brzegów włoskiej wyspy Lampedusa. Szef MSW Matteo Salvini, który nie zgadzał się na wpuszczenie jednostki, zażądał wyjaśnień.  

Ponad 40 nielegalnych migrantów zostało przetransportowanych pontonami ze statku do portu na wyspie Lampedusa, skąd trafili do tamtejszego ośrodka.

Wcześniej na pokład weszli funkcjonariusze Gwardii Finansowej, którzy weszli, by zająć statek w ramach postępowania prokuratorskiego w sprawie okoliczności akcji ratunkowej na morzu i zabrania migrantów.

"Statek jest nielegalny" - twierdzą źródła w MSW w Rzymie, cytowane przez media.

Minister spraw wewnętrznych Matteo Salvini, który w ostatnich dniach powtarzał, że migranci nie zejdą na ląd we Włoszech, obejrzał wieczorem transmisję z zejścia migrantów z pokładu w studiu telewizyjnym.

Obrazy te skomentował następująco: "Ktoś musiał wydać rozkaz. Ten ktoś będzie musiał za to odpowiedzieć". Zirytowany Salvini dodał: "Ktokolwiek to był, odpowie za to przed Włochami".

Źródła w drugim koalicyjnym ugrupowaniu, Ruchu Pięciu Gwiazd poinformowały, że to nie od jego ministrów pochodziło polecenie ewakuacji jednostki.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

Komentarze   

0 znowu migranci??
Zapewnie ten ktos to Gajusz Juliusz Cesar ??
20 maj 2019 : 13:43 Stary Kolejarz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1

Źródło: