Bezpieczeństwo, Granice

obecnie musi się zmierzyć z wizją ponownego aresztowania oraz wznowienia postępowania sądowego po wniesieniu w ostatniej chwili apelacji od decyzji Sądu Najwyższego Indii, która kasowała wszelkie zarzuty.

6 brytyjskich członków załogi wraz z 29 pozostałymi marynarzami przebywa od roku w areszcie w Chennai, w Indiach po tym, jak okręt Seaman Guard Ohio biorący udział w operacjach przeciwko piratom, wpłynął na wody terytorialne Indii podczas tajfunu.

Ksiądz Ken Peters, członek The Mission to Seafarers - misji wspierającej marynarzy na całym świecie - wyraził swoje zdumienie najnowszymi wydarzeniami w tej sprawie, którą już wcześniej określił mianem najokropniejszej próby dla wszystkich osób płynących feralną jednostką oraz ich rodzin. Ubolewa on nad tym, że zgodnie z wydanym 3 miesiące temu wyrokiem Sądu Najwyższego uwalniającym załogę od zarzutów, ta słusznie sądziła, że w końcu odzyska wolność, a tak się nie stało.

Wielebny wspomina, że współpracując z Ministerstwem Spraw Zagranicznych Wspólnoty Brytyjskiej starał się umożliwić powrót załogi do ojczyzny, jednak wygląda na to, że indyjskie Służby Bezpieczeństwa złożyły w tamtejszym Sądzie Najwyższym kontr-apelację w celu przywrócenia zarzutów.

Ksiądz Peters rozumie, w jak przygnębiającej sytuacji znalazły się te osoby, w związku z czym zapowiedział wniesienie odwołania oraz zapewnił, że dokona wszelkich starań, aby pomóc w ich powrocie do swoich rodzin.

Załoga prywatnego statku MV Seaman Guard Ohio, pływającego pod banderą USA została oskarżona o nielegalne posiadanie broni podczas aresztowania w październiku zeszłego roku, w trakcie pełnienia misji patrolowej przeciwko piratom. Mężczyźni ci zostali jednak uznani niewinnymi i mieli nadzieję wrócić do domu w tym tygodniu.

Billy Irving, jeden z członków załogi czuje się absolutnie zawiedziony działaniami Służb Bezpieczeństwa Indii, które w żaden sposób nie chcą udzielić pomocy 6 obywatelom Wielkiej Brytanii.

Marynarz czuje się oburzony i załamany postawą brytyjskiego wysokiego komisarza w Indiach, który stwierdził, że niestosownym jest, aby brytyjscy podatnicy musieli płacić za zakwaterowanie, wyżywienie, czy opiekę medyczną jego i współtowarzyszy, podczas gdy ten aż do momentu aresztowania sam był uczciwym podatnikiem, a także przez 9 lat wiernie służył w brytyjskiej armii.

Mężczyzna składał skargi na postępowanie lokalnych Służb Bezpieczeństwa, jednak do tej pory nie uzyskał żadnej odpowiedzi.

1 1 1 1