Bezpieczeństwo, Granice
Somalijscy piraci uprowadzili w pobliżu Seszeli jacht "Indian Ocean Explorer" z siedmiorgiem ludzi na pokładzie. Szef armii Seszeli poinformował, że w rejon Wysp Zewnętrznych wysłano wojsko.

Według dwóch dyplomatów w Kenii jacht "Indian Ocean Explorer" piraci uprowadzili w środę.

Jednostkę pod flagą Seszeli porwano w rejonie wyspy Assumption. Kilka tygodni wcześniej piraci uprowadzili seszelski jacht "Serenity" z trojgiem osób na pokładzie.

- Podwoiliśmy nasze siły w tym rejonie, a straż przybrzeżna otrzymała instrukcje. Nasze siły są przygotowane na każdą ewentualność - powiedział brygadier Leopold Payet.

Archipelag Seszeli, ok. 1600 km od wybrzeży Afryki, rozciąga się na powierzchni ponad 1,3 mln km kwadratowych, choć same wyspy mają łączną powierzchnię 445 km kwadratowych.

W rejon Somalii na niebezpieczne wody kraje świata wysłały swoje okręty do ochrony statków kursujących w akwenie łączącym Azję z Europą.

Ale chociaż liczba uprowadzeń statków przez piratów spadła w porównaniu z rokiem poprzednim, codziennie dochodzi do kolejnych prób. Piraci koncentruję swoją uwagę na wodach dalej od brzegów Afryki, na północ od Madagaskaru, niedaleko Seszeli.

Według seszelskich źródeł rządowych załoga "Indian Ocean Explorer" jest bezpieczna, a jednostka, jak się uważa, płynie w stronę Somalii.

dżek, PAP
1 1 1