Bezpieczeństwo, Granice
Pomocy! Niech wreszcie ktoś zacznie rozmawiać z naszymi porywaczami - wezwał rosyjski kapitan statku "Faina", który z 33 czołgami na pokładzie został uprowadzony we wrześniu przez somalijskich piratów. Właściciel statku nie przyznaje się do zguby.

Na zdjęciach udostępnionych przez marynarkę USA widać łodzie Somalijskich piratów podpływające do porwanego ukraińskiego statku ''Faina''.
Fot. AP

Kiedy piraci dokonali abordażu na statek płynący pod banderą Belize, nie mogli uwierzyć własnym oczom. W ładowniach "Fainy" znaleźli cały arsenał - rozebrane na części czołgi T-72, granatniki, karabiny maszynowe, działka przeciwlotnicze i skrzynki amunicji.

Początkowo media twierdziły, że "Faina" jest statkiem ukraińskim i płynęła do kenijskiego portu Mombasa. Wkrótce wyszło jednak na jaw, że prawdziwym właścicielem statku jest Wadim Alpierin, Izraelczyk pochodzenia rosyjskiego, znany z podejrzanych interesów na Bliskim Wschodzie i konszachtów z rozmaitymi służbami specjalnymi, pokątnymi handlarzami broni oraz przemytnikami.

Okazało się też, że choć "Faina" istotnie płynęła do Mombasy, to broń wiozła dla władz Południowego Sudanu, który po trwającej pół wieku wojnie secesyjnej w styczniu 2005 r. zawarł rozejm z saudyjskim rządem, dzięki któremu w 2011 r. przeprowadzi plebiscyt na temat ewentualnej secesji państwa. Zgodnie z postanowieniami ONZ układem nikomu nie wolno sprzedać broni władzom Południowego Sudanu.

Porwanie statku z arsenałem wywołało międzynarodowy skandal. Amerykanie, obawiając się że czołgi z "Fainy" zostaną przejęte przez somalijskich talibów, natychmiast posłali w rejon ich działalności swoje okręty. Obawy okazały się niepotrzebne, bo w swych portach piraci nie mają wielkich dźwigów koniecznych do rozładowania czołgów.

Rozgłos wcale nie przyspieszył jednak uwolnienia marynarzy "Fainy" - Łotysza, dwóch Rosjan i 17 Ukraińców (pierwszy kapitan statku, Rosjanin, zmarł na serce drugiego dnia niewoli). Dłużej od "Fainy" w pirackiej niewoli przetrzymywany jest tylko holownik z Nigerii.

Piraci domagali się początkowo 20 mln dol. okupu, ale od początku podkreślali, że spuszczą z ceny, jak tylko ktoś zacznie z nimi w sprawie "Fainy" wreszcie rozmawiać.

- Niech ktoś zacznie rozmawiać. Siedzimy tu już czwarty miesiąc, wszyscy w niewielkiej izbie, bez ruchu. Połowa z nas choruje, druga połowa wkrótce oszaleje - powiedział dwa dni temu Władimir Nikolski, nowy kapitan "Fainy", podczas zorganizowanej przez piratów rozmowy telefonicznej z agencją prasową AFP. Było to dzień po tym, gdy towarzysze porywaczy "Fainy" dostali 3 mln dol. okupu za uprowadzony saudyjski supertankowiec "Sirius Star".

Wojciech Jagielski
1 1 1