Żegluga

Zarząd woj. warmińsko-mazurskiego powołał w piątek radę naukowo-programową, która ma wypracować wizję rozwoju i promocji Kanału Elbląskiego. Lokalne samorządy starają się o wpisanie tego unikatowego zabytku hydrotechniki na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

W skład rady weszli przedstawiciele świata nauki, lokalnych stowarzyszeń, organizacji pozarządowych, gmin i powiatów położonych nad Kanałem Elbląskim oraz instytucji związanych z funkcjonowaniem tego szlaku wodnego. Mają pomóc władzom samorządowym regionu w tworzeniu strategii rozwoju i promocji tego obszaru.

Według marszałka województwa Gustawa Marka Brzezina, wnioski wypracowane przez radę będą służyć lepszemu wykorzystaniu potencjału turystycznego, gospodarczego i społecznego subregionu Kanału Elbląskiego. "Nie może być tak, że światowej klasy obiekt w użytkowaniu nie przynosi efektów rozwojowych" - ocenił.

Jego zdaniem, działalność rady może też pomóc samorządom we wcześniejszym przygotowaniu projektów, które będą ubiegać się o unijne dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego po 2020 r. Jak przypomniał w poprzedniej perspektywie budżetowej UE na realizację przygotowanego w latach 2004-2006 programu rozwoju turystyki w obszarze Kanału Elbląskiego i Pojezierza Iławskiego otrzymały one 240 mln zł.

Sam Kanał Elbląski przeszedł gruntową rewitalizację, która zakończyła się w maju 2015 r. Wyremontowano zabytkowe pochylnie i śluzy, wzmocniono brzegi, pogłębiono niektóre odcinki i wykonano inne prace związane z funkcjonowaniem i bezpieczeństwem żeglugi. Inwestycja kosztowała ok. 111 mln zł, z czego ponad 48 mln zł stanowiło dofinansowanie z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.

Według prezes Lokalnej Grupy Działania "Łączy nas Kanał Elbląski" Stanisławy Pańczuk, obecnie z tej drogi wodnej korzysta co roku ok. 65-70 tys. osób, w większości są to pasażerowie statków turystycznych. W jej ocenie, ze względu na ograniczoną przepustowość szlaku ta liczba raczej się nie zwiększy.

Jak mówiła, znacznie więcej turystów mogłyby natomiast przyciągnąć tereny położone nad kanałem, czyli tzw. Kraina Kanału Elbląskiego. Według jej szacunków, dotychczas przyjeżdżało tam ok. 200 tys. turystów rocznie. Przyznała, że w tym celu trzeba jednak poprawić dostępność komunikacyjną i infrastrukturę turystyczną tego obszaru.

Nowo powołana rada naukowo-programowa ma również wspierać starania samorządów zrzeszonych w Związku Gmin Kanału Ostródzko-Elbląskiego i Pojezierza Iławskiego o umieszczenie tego obiektu na prestiżowej Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Początkowo związek chciał wpisania na tę listę jedynie odcinka z zabytkowymi pochylniami, potem jednak rozszerzył te starania na 71 km drogi wodnej od jeziora Jeziorak i Jeziora Drwęckiego po jezioro Drużno, w tym pięć pochylni i dwie śluzy.

Samorządy liczą, że umieszczenie kanału na liście UNESCO wpłynie na wzrost liczby turystów i ułatwi pozyskiwanie pieniędzy z funduszy regionalnych i europejskich.

"Na podstawie innych zabytkowych kanałów można spodziewać się, że cała procedura rozpatrywania wniosków trwa najkrócej od pięciu do 10 lat. Z tego wynika, że my skutecznie możemy zakończyć to po 2020 r. - powiedział PAP sekretarz gminy Ostróda Cezary Wawrzyński.

Zbudowany w latach 1844-60 Kanał Elbląski łączy jeziora zachodnich Mazur z Zalewem Wiślanym. Jest unikatowym w skali świata zabytkiem hydrotechniki, dzięki czynnemu systemowi pięciu pochylni z tzw. suchym grzbietem - w Buczyńcu, Kątach, Oleśnicy, Jeleniach i Całunach. Statki i jachty, żeby pokonać różnicę poziomów, są umieszczane na wózkach i przeciągane po torowisku za pomocą stalowych lin, które porusza koło wodne.

autor: Marcin Boguszewski

mbo/ dym/

Źródło: