Stocznie, Statki

Barka Rosatomu - pływająca elektrownia jądrowa Akademik Łomonosow holowana do Murmańska, płynie przez Bałtyk z asystą holownika offshore zbudowanego w Gdyni.

Akademik Łomonosow to unikalny projekt pierwszego na świecie mobilnego zespołu prądotwórczego o zasilaniu jądrowym i o niskiej mocy. Głównym celem projektu jest dostarczanie energii dużym przedsiębiorstwom przemysłowym, miastom portowym oraz morskim platformom służącym poszukiwaniu i wydobyciu ropy i gazu. Stacja wyposażona jest w reaktory KLT-40 C o mocy elektrycznej do 70 MW i energii cieplnej do 50 Gcal/h w nominalnym trybie pracy, co wystarcza do utrzymania miasta liczącego ponad 200 tys. mieszkańców. Projekt opiera się na - jak zapewniają Rosjanie - sprawdzonych elektrowniach seryjnych lodołamaczy napędzanych energią jądrową, eksploatowanych w Arktyce od dłuższego czasu. Ma długość 140 m, szerokość 30 m i wyporność 21 500 ton.

Została zaprojektowana, aby sprostać wszelkim możliwym zagrożeniom i zapewnić, że w przypadku tsunami i innych klęsk żywiołowych reaktory nie będą narażone na uszkodzenia czy innego rodzaju zagrożenia. Jak zapewniają Rosjanie - zaprojektowane procesy jądrowe spełniają wszystkie wymogi Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej i nie stanowią zagrożenia dla środowiska.
Pływającą elektrownię jądrową można łatwo przekształcić w instalację odsalania wody, produkującą do 240 000 m³ wody słodkiej na dobę.

Okres użytkowania (żywotność) instalacji wynosić ma od 35 do 40 lat. Uzupełnianie reaktora ma być realizowane co 2,5 - 3 lata.

Pływająca elektrownia jądrowa holowana jest obecnie (od ostatniej soboty) ze stoczni Baltiysky Zavod (w Sankt Petersburgu) do stacji FSUE Atomflot w porcie w Murmańsku z zakładaną średnią prędkością około 4,5 węzła. Jednostka otrzyma w Murmańsku paliwo jądrowe i zostanie przetestowana.

Faza druga operacji, która nastąpi prawdopodobnie w 2019 roku, obejmować będzie standardowe holowanie FPU (Floating Power Unit) z załogą na pokładzie z portu w Murmańsku do portu w Pewek, gdzie będzie produkować energię na potrzeby mieszkańców i znajdujących się tam platform wiertniczych.

Jednostka jest na holu holownika ratowniczego i ERV Umka (zbudowanego jako AHTS Stril Poseidon w 1998 roku) o długości 79,80 m, nośności 3550 t i tonażu pojemnościowym 3153 jedn., łącznej mocy napędu głównego 10 588 kW (14 396 KM) i uciągu na palu 162 T.

W nocy z niedzieli na poniedziałek zaobserwowaliśmy, że za zespołem holowniczym, w eskorcie, płynie holownik ratowniczy Spasatel Karev. Przedstawiony tu zespół holowniczy i eskortowy utrzymał ten sam skład w poniedziałek wieczorem.

Jako "pilot" - przed zespołem holowniczym - płynął w tym składzie AHTS Yasnyy (Jasnyj), zbudowany w Polsce.

Dwie pierwsze jednostki należą do rosyjskiej instytucji o oficjalnej angielskiej nazwie State Marine Emergency Salvage, Rescue & Pollution Prevention Coordination Service of Russian Federation - Federal Budgetary Enterprise.
Yasnyy należy do Baltic Basin Emergency-Rescue Management (FGUP Baltiyskoye Basseynoye Avariyno-Spasatelnoye Upravleniye - Baltic BASU), ale jest w zarządzie technicznym wcześniej wymienionej instytucji.

Yasnyy (nr IMO 8422242), to zbudowany w 1985 roku w Stoczni Gdyńskiej (jeszcze im. Komuny Paryskiej), pod stoczniowym symbolem budowy B92/20, wielozadaniowy holownik offshore (AHTS).
Charakteryzuje się długością całkowitą 81,16 m, szerokością konstrukcyjną 15,97 m, zanurzeniem 4,90 m, wysokością boczną 7,22 m, wypornością 4013 t, nośnością 1329 t i tonażem pojemnościowym brutto 2737 jedn.
Łączna moc jego dwuśrubowego napędu głównego to 5296 kW (7200 KM), a uciąg na palu - 80 T.

Wielozadaniowe holowniki offshore, w łącznej liczbie ok. 50, w ramach programu "Shelf" budowały dla Związku Radzieckiego Stocznia Szczecińska im. Adolfa Warskiego i Stocznia Gdyńska im. Komuny Paryskiej, w latach 1983-1993. Spośród nich dotychczas złomowano zaledwie 12. Kilka jest wyłączonych z eksploatacji, ale zdecydowana większość pozostaje w użyciu nie tylko w Rosji, ale np. również u armatora i operatora z Kanady. Niektóre z nich zostały przebudowane i pełniły np. funkcje statków sejsmicznych. Niski procent statków zezłomowanych z tej serii jest kolejnym potwierdzeniem żywotności, jakości projektów (statków utrzymujących przez długi czas przydatność rynkową) i wysokiej jakości wykonania statków budowanych przez duże polskie stocznie produkcyjne zamknięte w 2009 roku.

AL, PBS

Fot.: Rosatom, Sergey Bogatow / historyship.ru

Komentarze   

0 Rosatom
Ta rosyjska firma jest potęga na skalę światową. Przy okazji pragnę zwrócić uwagę na budowane dla nich 3 lodołamacze klasy Arktika IMO 9694725 plus Sibir i Ural (Stocznia Bałtycka- St. Petersburg).Jednostki mają po 33540 DWT. Są zasilane przez dwa reaktory RITM-200 kazdy reaktor o mocy 175 MW.
Co się tyczy Neftegazów, to ich świetność juz dawno przebrzmiała.
Dzisiaj holownik tych rozmiarów o mocy 7200 KM i uciągu na palu 80 ton brzmi jak zart.
Ostatnio Rosjanie sprzedali 4 z nich (## 51, 57, 61 i 71) flocie wojennej Argentyny.
W wersji holowniczej jednostki te są za słabe i zbyt drogie w eksploatacji.
Maersk duzo ciekawsze AHTS-y kieruje na złom.
Mieczyslaw
02 maj 2018 : 17:57 Mieczyslaw Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś