Stocznie, Statki

Szczecińska firma JPP Marine sp. z o.o. sp. k. prezentuje na Baltexpo 2017 (stoisko 1.23) nowy projekt statku autonomicznego KB-25. Jest to wielozadaniowy, przystosowany do przewozu kontenerów statek rzeczno-morski o długości około 90 m, ładowności kontenerów 108 TEU i tonażu pojemnościowym brutto rzędu 2300 jednostek.

Jak się dowiedzieliśmy - plany budowy takiej jednostki są realne i już na zaawansowanym etapie - bliskie urzeczywistnienia.

Celem projektu jest opracowanie i przetestowanie w warunkach rzeczywistych innowacyjnej technologii nawigacji morskiej i zdalnego systemu zarządzania autonomiczną jednostką pływającą z centrum nadzoru ruchu statków na lądzie. Efekty projektu mają być osiągnięte poprzez przeprowadzenie badań przemysłowych i rozwojowych i zostaną wdrożone w produkcie UVT stanowiącym innowację przełomową na rynku transportu morskiego. UVT to technologia autonomicznego statku bezzałogowego integrująca się z urządzeniami nawigacyjnymi, autopilotem i systemami sterowania współczesnych statków.

Na UVT składają się następujące komponenty: technologia autonomicznej nawigacji morskiej wraz z komponentem antykolizyjnym; technologia autonomicznej siłowni okrętowej; system łączności i zdalnego sterowania jednostki autonomicznej z centrum nadzoru ruchu. Wspomniane komponenty zastosowane zostaną zarówno na statkach bezzałogowych (w dalszej przyszłości) jak i tych obsługiwanych przez załogę od poziomu autonomiczności AL3.

Produktem projektu będzie elektroniczny system nadzoru oparty na technice procesorowej. Będą to zaprojektowane układy elektroniczne dedykowane na potrzeby nadzoru nad siłownią i transmisją danych. 

Całkiem niedawno inna prezentująca się na Baltexpo firma - Wärtsilä - przeprowadziła nowatorskie testy stanowiące kamień milowy na drodze opracowania i wdrożenia projektów statków bezzałogowych i autonomicznych. 

Do testów zdalnego sterowania i manewrowania w technologii opracowanej przez koncern Wärtsilä wybrano statek Highland Chieftain - nowoczesny i bogato wyposażony zaopatrzeniowiec górnictwa morskiego (PSV) zbudowany w 2013 roku w gdańskiej stoczni Remontowa Shipbuilding SA dla Gulf Offshore NS z Aberdeen - szkockiego oddziału amerykańskiego armatora GulfMark Offshore, Inc. z Houston.

Polskiej budowy (i zaprojektowany w Polsce) statek, znajdujący się na Morzu Północnym, był sterowany z Kalifornii - z odległej o 5000 mil morskich (ok. 8000 km), manewrowej komputerowej stacji roboczej z interfejsem systemu DP (pozycjonowania dynamicznego). Pomyślne próby przeprowadzono 21 sierpnia u wybrzeży Szkocji we współpracy z firmą GulfMark Offshore.

Podczas eksperymentu 80-metrowy statek wprowadzano w szereg manewrów, zarówno przy niskich, jak i wysokich prędkościach, przy użyciu kombinacji dynamicznego pozycjonowania i ręcznego sterowania joystickiem. To w ogóle jeden z pierwszych podobnych testów (wcześniej przeprowadzono podobne m.in. na holowniku portowym) i pierwszy tego rodzaju test przeprowadzony na serwisowcu offshore. Został on wyposażony w pakiet Wärtsilä Nacos Platinum z systemem nawigacji, automatyki i dynamicznego pozycjonowania, a także w układ napędowo-sterowy składający się z dwóch pędników azymutalnych napędu głównego Schottel Combi Drive po 2MW (firma Schottel reprezentowana jest na Baltexpo 2017 przez firmę P.H.U. Afra - stoisko 5.07), dwóch sterów strumieniowych Scana po 0,9 kW i czterech zespołów prądotwórczych opartych na silnikach wysokoprężnych Caterpillar 3512 o mocy po 1.7 MW (tego ostatniego producenta reprezentuje Eneria Sp. z o.o. - stoisko 5.05).

Do systemu DP na statku dodano także odpowiednie oprogramowanie, aby przekazywanie danych między nim a zlokalizowaną na lądzie stacją roboczą mogło się odbywać z wykorzystaniem standardowej szerokopasmowej łączności satelitarnej. 

Obok statków bezzałogowych, zdalnie kierowanych i autonomicznych, często ostatnio słyszy się o wykorzystaniu dronów w szeroko rozumianej branży morskiej. Polskie ośrodki przemysłowe i badawczo-rozwojowe nie pozostają w tyle w zakresie rozwoju tej przyszłościowej technologii, a nawet, w niektórych działaniach i oferowanych rozwiązaniach, należą do pionierów w skali globalnej.

Jednym z tegorocznych wystawców na targach Baltexpo, znanym z zaawansowanych - jak na tę początkująca wciąż dziedzinę okrętownictwa - prac nad statkami autonomicznymi, jest Rolls-Royce (stoisko 3.21).

W sierpniu przedstawiciele Polskiego Rejestru Statków SA (stoisko 1.01) oraz firm UpLogic Sp. z o.o. i Sup4Nav Sp. z o.o. (stoisko 1.23 na Baltexpo 2017) podpisali deklarację współpracy i podjęcia zgodnych działań o zasięgu krajowym i międzynarodowym w obszarze tworzenia wymagań  i standardów techniczno-eksploatacyjnych dla autonomicznych jednostek nawodnych oraz dla bezzałogowych statków powietrznych (dronów) mających zastosowanie m.in. w przeprowadzaniu inspekcji na statkach i obiektach offshore. 

Porozumienie zakłada wprowadzenie oferty usług technicznych: testowania dronów, wprowadzenia automatyzacji i rejestracji ich lotu oraz opiniowania niezawodności dronów przeznaczonych do wykonywania inspekcji. Współpraca pomiędzy stronami obejmować będzie także opracowanie stosownych procedur i zaleceń, jak również certyfikację autonomicznych jednostek nawodnych, dronów oraz ich operatorów. 

Wykonywanie ekspertyz technicznych na bazie prowadzonych badań i doświadczenia, jak również przeprowadzanie oceny ryzyka eksploatacyjnego dronów w środowisku morskim, stoczniowym i offshore pozwoli na poprawę bezpieczeństwa użytkowników dronów i otaczającego środowiska. Jednym z głównych założeń podpisanej deklaracji jest wdrażanie innowacji techniczno-technologicznych oraz transfer wiedzy do polskiego przemysłu.

Dodajmy, że UpLogic i Sup4Nav są partnerami projektu AVAL, którego celem jest opracowanie technologii autonomicznego statku morskiego współpracującego z autonomicznym dronem powietrznym. Pozostali partnerzy w programie AVAL, to Politechnika Białostocka oraz - znana na całym świecie z prowadzenia w Iławie szkoleń dla kapitanów na modelach statków - Fundacja Bezpieczeństwa Żeglugi i Ochrony Środowiska, której głównymi udziałowcami są Politechnika Gdańska (stoisko 2.05) i Akademia Morska w Gdyni (stoisko 1.36).

Jak poinformowano w maju br. - Polski Rejestr Statków, we współpracy z krajowymi kooperantami, rozpoczął proces wdrażania Zdalnych Technik Inspekcji na klasyfikowanych przez siebie statkach, czyli wykorzystanie dronów przy inspekcjach konstrukcji kadłuba w trudno dostępnych miejscach. Dzięki zastosowaniu tych urządzeń osiągalne jest wykonanie inspekcji w przestrzeniach zamkniętych: m.in. ładowniach statków, zbiornikach paliwowych, zbiornikach balastowych.

Odpowiednio przystosowane do tych specjalnych celów drony, przekazują obraz trudno dostępnego elementu w czasie rzeczywistym na wybrane urządzenie znajdujące się w rękach Inspektora. Transmisja może być nagrywana, co daje możliwość bardzo dokładnej oceny stanu  badanego obiektu.

Pierwsze takie inspekcje polskie towarzystwo klasyfikacyjne wykonało na nadzorowanym przez PRS zbiornikowcu Icarus III przechodzącym remont okresowy w stoczni Remontowa SA. Jednak w tej stoczni podobne zastosowanie dronów miało miejsce już znacznie wcześniej i można powiedzieć, że należy ona pod tym względem do ścisłej, pionierskiej czołówki stoczni na świecie.

Jak informowały już na początku września 2015 roku światowe branżowe serwisy informacyjne, Remontowa Shiprepair Yard SA (stoisko 1.04-1.18) wykorzystała dron do inspekcji przestrzeni zamkniętych statku, co mogło być wtedy uznane za rozwiązanie nowatorskie na skalę światową. Pierwsze próby z zastosowaniem drona do inspekcji powierzchni wewnętrznych zbiornika przeprowadzono na produkto-chemikaliowcu pod banderą Wielkiej Brytanii CPO Japan, który do Remontowej SA przybył 15 czerwca 2015 roku na pięcioletni generalny remont klasowy. 

Jak przyznała stocznia - dron wykazywał doskonałą stabilność w zamkniętej przestrzeni. Umożliwiło to nagranie bardzo dobrej jakości materiału, który pozwolił na dokładne oględziny. Ponadto, jak informowała stocznia, technologia ta może znaleźć z powodzeniem zastosowanie również w oględzinach elementów konstrukcyjnych i wyposażenia statku także na przestrzeni otwartej, np. masztów czy wysięgników dźwigowych.

Drony umożliwiają wykrycie i wstępnie rozpoznanie korozji i ewentualnych pęknięć. W niektórych przypadkach pozwalają zrezygnować z konieczności przeprowadzania bardziej szczegółowych, zaawansowanych i czasochłonnych kontroli, np. pomiarów grubości, które wykonuje się punktowo, za pomocą głowicy ultradźwiękowej (co wiąże się z możliwością rezygnacji z czasochłonnego i kosztownego budowania rusztowań).

Potem, jak poinformowano w połowie lutego 2016 roku, kilka testów sprawdzających wnętrza statków z wykorzystaniem dronów przeprowadziło towarzystwo klasyfikacyjne DNV GL (Det Norske Veritas z Germanischer Lloyd). Prowadzone przez zespół działania miały miejsce w Gdańskiej Stoczni Remontowa SA na dwóch jednostkach.

- Szukaliśmy sposobów, dzięki którym będziemy mogli pomóc naszym klientom przyspieszyć proces przeglądów - mówił wtedy Cezary Galiński z DNV GL. - Drony są teraz bardziej dostępne i stosunkowo niedrogie, a stosując je przy kontroli statków, możemy zidentyfikować obszary, które wymagają szczegółowej i jednocześnie sprawniejszej kontroli. - dodał i ujawnił, że towarzystwo klasyfikacyjne rozpoczęło prace nad bardziej specjalistycznymi badaniami przy użyciu dronów, a nawet w pełni zdalną inspekcją.

DNV GL, zwłaszcza dzięki polskiemu oddziałowi tego międzynarodowego towarzystwa klasyfikacyjnego (DNV GL Poland prezentuje się na stoisku 3.01), wyrosło na jednego ze światowych liderów zastosowań dronów do inspekcji obiektów morskich.

Na początku sierpnia br. DNV GL poinformowało, że jego inspektorzy przeprowadzili przegląd półzanurzalnej platformy offshore w warunkach morskich. Była to pracująca na Morzu Północnym Safe Scandinavia - platforma hotelowo-warsztatowa o pojemności brutto 25 383, tzw. tender support vessel (TSV) należąca do Prosafe i wspomagająca prace wiertnicze Statoil na norweskim szelfie kontynentalnym. Wykorzystując drony "uzbrojone" w kamery, "piloci" DNV GL sprawdzali zewnętrzne elementy wyposażenia i konstrukcji platformy, notabene zmodernizowanej i przebudowanej do obecnej postaci przez stocznię Remontowa SA.

- To świetna okazja, aby sprawdzić zdolność dronów do inspekcji stanu konstrukcji zewnętrznych w trudnych warunkach morskich. Inspekcja wymagała jedynie przejściowego odbalastowania platformy. Następnie skierowaliśmy dron 25 metrów poniżej pokładu głównego, aby dokonać kontroli rolkowych prowadnic łańcuchów kotwicznych i ich połączeń z dwiema kolumnami półzanurzalnej jednostki pomocniczej. Cała operacja poszła bardzo sprawnie, a badania wykazały, że prowadnice i ich połączenia są w dobrym stanie. Prędkość wiatru podczas inspekcji wynosiła około 15 węzłów - opisał Cezary Galiński, menedżer projektu w DNV GL.

Spośród wystawców tegorocznego Baltexpo inspekcje przemysłowe z wykorzystaniem dronów oferuje także m.in. Inspectios z Elbląga (stoisko 8.07).

PBS, AL, rel (JPP Marine, Remontowa SA, Wärtsilä, PRS, DNV GL)

Nowoczesny, bogato wyposażony Highland Chieftain ze stoczni Remontowa Shipbuilding SA, wziął niedawno udział w testach systemu zdalnego sterowania statku opracowanego przez Wärtsilä (Fot.: Wärtsilä)
CPO Japan w stoczni Remontowa SA w Gdańsku - jeden z pierwszych statków na świecie, na którym wykonano inspekcje zbiorników z wykorzystaniem dronów (Fot.: J. Uklejewski)

Komentarze   

+2 komentarz very serio
Tales z Miletu ,sedes z bakelitu.
13 wrzesień 2017 : 18:44 mazda Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś