Stocznie, Statki

Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało umowę m.in. ze Stocznią Marynarki Wojennej na naprawę dwóch okrętów podwodnych - poinformowała Gazeta Wyborcza.

Okręty typu Kobben to jednostki zbudowane w Niemczech w latach 60. dla marynarki Norwegii, które służyły w latach 1964-2003. Trzy z nich trafiły do Danii i były eksploatowane w latach 1989-2004, natomiast cztery wycofane z użytku we flocie norweskiej od 2002 roku służą Marynarce Wojennej RP.

Pierwszym, który trafił do Polski, był Stord. W czerwcu 2002 roku wszedł do służby jako ORP Sokół, następnie ORP Sęp (ex Skolpen), rok później ORP Bielik (ex Svenner) i w 2004 roku - ORP Kondor (ex Kunna). Okręty są przystosowane do działania we wszystkich rejonach świata. Do ich podstawowych zadań należy przede wszystkim zwalczanie okrętów nawodnych i podwodnych oraz transportów przeciwnika, prowadzenie rozpoznania oraz transport i desant grup rozpoznawczo-dywersyjnych. Prowadzą także osłonę przejścia bojowych zespołów okrętowych oraz szlaków komunikacyjnych.

Jak czytamy w ogłoszeniu o udzieleniu zamówienia Komendy Portu Wojennego Gdynia, umowy dotyczą "przygotowania do rewizji wewnętrznej oraz próby ciśnieniowej zbiorników sprężonego powietrza, oraz tlenowych na ORP Sęp", a także"przygotowanie do rewizji wewnętrznej, oraz do próby ciśnieniowej zbiorników sprężonego powietrza ORP Sokół".

Oprócz Stoczni Marynarki Wojennej SA w upadłości likwidacyjnej, do której trafił kontrakt na konserwację ORP Sęp, wykonawcą zamówienia będzie także NET MARINE- Marine Power Service Sp. z o.o. ze Szczecina.

Decyzję o udzieleniu zamówienia podjęto pod koniec lipca br. Całkowita końcowa wartość zamówienia wynosi 2 438 220 zł.

Nowe okręty dla Marynarki Wojennej

Program "Orka" w ramach planu modernizacji technicznej sił zbrojnych przewiduje zakup trzech nowych okrętów podwodnych. W styczniu jego aktualność potwierdził szef MON Antoni Macierewicz. We wrześniu 2015 roku ówczesny wiceminister obrony Czesław Mroczek mówił, że Polska może kupić okręty podwodne wspólnie z innym krajem NATO, na przykład z Norwegią lub Holandią, co pozwoliłby obniżyć koszty zakupu.

Resort obrony negocjuje obecnie z francuską korporacją stoczniową Naval Group (dawniej DCNS), która zaoferowała dostarczenie Polsce okrętów typu Scorpène. Prowadzi też rozmowy norwesko-niemieckie, które dotyczą zakupu okrętów 212CD, produkowanych przez holding stoczniowy TKMS. Trzecią ofertę złożył szwedzki Saab, który zaproponował okręty podwodne typu A26. 

Jeszcze w maju tego roku MON informował, że Polskę dzielą tygodnia od podjęcia decyzji co do wyboru oferty w ramach programu. 

Czytaj także: MON: tygodnie do wyboru oferty na okręty podwodne

Czytaj także: Łukasz Kister: Polska pilnie potrzebuje okrętów podwodnych wyposażonych w rakiety

AL, rel (Komenda Portu Wojennego Gdynia, 3. Flotylla Okrętów, Newseria.pl), Gazeta Wyborcza, PAP

Komentarze   

+3 okrety podwodne
Zamiast debatowac , medytować itd. należ podjąć decyzje o zakupie jednostek w jednej z zachodnich stoczni chyba najkorzystniej byłoby w stoczni niemieckiej ze względu na doswiadczenie w budowie i termin dostawy. Za kwote budżetową
dla progragramu ORKA tj. 7,5 mld zł mozna kupic 3 okrety. Co do remontów tak mozna remontować i należy to robić ale sklupić się na zakupie okretów.
10 sierpień 2017 : 12:17 nautilus4 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Kopiujmy
Kopiujmy i twórzmy własne technologie , olać patenty i skopiować tak aby było dobre trwałe proste i jeszcze lepsze. Każdy rozwijający się kraj tak robi.?
12 sierpień 2017 : 21:35 Wiesiek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś