Stocznie, Statki

Należący do armatora Stena Line prom Mecklenburg-Vorpommern, po remoncie i wymianie pokładu w Gdańskiej Stoczni Remontowa SA pływa znowu na trasie z Rostocku do Trelleborga. W Gdańsku, przy okazji remontu, zaliczył dwukrotnie, niecodzienną dla statków odwiedzających stocznie remontowe, podróż.

Dwudziestojednoletni Mecklenburg-Vorpommern, to drugi pod względem wielkości niemiecki prom typu combi, czyli "kombinowany" - pasażersko-samochodowo-kolejowy i jeden z kilku największych w świecie (największy niemiecki Skane, także był obsługiwany w Remontowej SA). Jeszcze w grudniu ub. roku Mecklenburg-Vorpommern wpłynął do stoczni Remontowa SA na typowy remont klasowy. W jego podstawowym zakresie było m.in. położenie nowego asfaltu na pokładzie kolejowym nr 3, obejmującym powierzchnię 1320 m kw.

Podczas pobytu promu w stoczni, w styczniu przeprowadzono w niesprzyjających warunkach pogodowych operację jego zadokowania, która - jak opisuje kapitan jednostki Carsten Watsack - była sporym wyzwaniem i - jako bardzo sprawnie przeprowadzona przez pilota, załogi holowników i pracowników stoczni - robiła wrażenie na kapitanie ze Stena Line, choć same przeholunki nawet największego w Gdańsku doku pływającego są dla Remontowej SA działaniem już niemal rutynowym, choć oczywiście nie częstym.

Przeholunek doku, razem z podniesionym na nim promem oznaczał przemieszczenie łącznie ok. 54 tysięcy ton, na co składała się masa promu niemal 16 500 t, samego doku - prawie 13 000 ton oraz prawie 25 000 ton wody w częściowo zapełnionych zbiornikach balastowych doku. Powierzchnia naporu wiatru na ścianę (basztę) doku to ok. 6740 m². Dla porównania powierzchnia ożaglowania naszego statku szkolnego Dar Młodzieży, to prawie 3140 m². Zanurzenie doku przy przeholunku wynosiło 4 m. Długość doku wynosi 256 m, a szerokość - 53 m. Prom Mecklenburg-Vorpommern jest długi na ok. 200 m i szeroki na prawie 33 m.

Konieczność takiego przemieszczenia doku razem ze statkiem wynikała z bieżących potrzeb technologicznych stoczni. Dla kolejnego dokowania przeprowadzanego w Remontowej SA na jej barko-pontonie heavy-lift Rem Lift 25000 potrzebne było chwilowe zwolnienie głębi dokowej zajmowanej przez największy dok - nr 6.

W trakcie pierwotnie zleconych prac remontowych, po odkryciu pokładu przez zerwanie starej nawierzchni asfaltowej, okazało się, że pokład kolejowy nr 3 wraz z jego stalowym poszyciem, wymaga niemal całkowitej wymiany, co znacznie wydłużyło pobyt promu w stoczni - armator zlecił dodatkowy, dość szeroki zakres prac. Najpierw więc wymieniono 98 proc. poszycia pokładu, a potem przystąpiono do wyposażenia go i położenia nowej nawierzchni. Położono przy tym blisko 100 ton stali, a także około 40 ton szyn kolejowych na nową powierzchnię pokładu. Kolejnym etapem było wylanie 200 ton asfaltu oraz malowanie.

Na promie wymieniono w mniejszym stopniu również części innych pokładów, a także przeprowadzono prace remontowe m.in. w siłowni i na mostku. Prom otrzymał nowe radary i systemy antykolizyjne (łącznie z nowymi antenami radarów zainstalowanymi na głównym maszcie w miejsce starych).

W początkach marca br. Mecklenburg-Vorpommern opuścił stocznię i powrócił na liczącą 165 km linię Rostock-Trelleborg. Obok jednostki Skåne, to jeden z dwóch promów pływających na tej trasie, której pokonanie zajmuje zaledwie 6 godzin. Jego nazwa wywodzi się od niemieckiego landu (po polsku: Meklemburgia - Pomorze Przednie).

Niedawna wizyta promu w Gdańsku nie była jednak pierwszą. Prom został zbudowany w 1996 roku w niemieckiej stoczni SSW Schichau Seebeck Shipyard (Bremerhaven). Po siedmiu latach, w 2003 roku Mecklenburg-Vorpommern trafił do Gdańskiej Stoczni Remontowa SA na przebudowę, polegającą m.in. na dobudowie nowego pokładu samochodowego i powiększeniu linii ładunkowej z 2150 do 3160 m oraz związanej z tym przebudowie części pokładów i nadbudówki.

Długość całkowita jednostki, to 199,95 m, szerokość - 28,9 m, wysokość - 45 m, maksymalna prędkość - 22,5 węzłów, osiągalna przy użyciu wszystkich czterech silników głównych, które wytwarzają łącznie 25 200 kW. Prom może przyjąć 600 pasażerów oraz 440 samochodów osobowych. Do dyspozycji pasażerów jest 161 kabin. Na promie jest też kino i basen.

Niektórzy są na morzu z życiowej konieczności, a czasem nawet z przypadku. Jest też oczywiście wielu marynarzy i oficerów, którzy bardzo lubią swój zawód i nie wyobrażają sobie siebie w innej profesji. Mimo wielu już lat spędzonych na morzu, także kapitan Carsten Watsack - jak jasno deklaruje - nadal uwielbia być marynarzem. Jest też zapalonym entuzjastą statków - shiploverem, który potrafi w czasie urlopu odwiedzić turystycznie inny kontynent, by sfilmować i sfotografować interesujące go promy.

Carsten Watsack znany jest w środowisku miłośników promów jako autor, świetnej merytorycznie i pod względem jakości zamieszczanych na niej zdjęć i filmów, witryny WWW justferries.de. Jego zdjęcia publikowane były już w wielu morskich pismach fachowych i popularnych oraz np. w kalendarzach. Jest też autorem dwóch książek poświęconych historii żeglugi promowej i promom.

Także podczas pobytu promu Mecklenburg-Vorpommern w Gdańskiej Stoczni Remontowa SA dokumentował fotograficznie prace na dowodzonym przez niego (na zmiany z innym kapitanem) statku i filmował różne statki spotykane w portach Trójmiasta. Uwiecznił także, częściowo we współpracy z Portalem Morskim, na zmontowanym przez siebie filmie, ze zdjęciami nagranymi m.in. z drona, z kamer na promie oraz z lądu, operację przeholunku dużego doku pływającego Remontowej SA wraz promem Mecklenburg-Vorpommern (patrz materiał video poniżej).

JU, GL, PBS